Obrona terytorialna, obrona narodowa, formacje nieregularne

Niniejszy wpis jest próbą zmierzenia się z tematem wielokrotnie poruszanym – obrony terytorialnej/narodowej (OT-ON), z perspektywy bardziej realisty niż marzyciela. :)

mapa polski (fizyczna)

 Tekst podzieliłem na część ogólną (teoretyczną) i rozważania na tematy i sposoby wprowadzania tego w praktyce.

I

Trzy główne czynniki (wg. mnie):

1. Pierwszym i jednym z istotniejszych czynników jest teren i warunki otoczenia (środowiska).

Trudno wyobrazić sobie byśmy tworzyli wojsko nieprzystosowane do tych wymagań, np. oddziały piechoty morskiej wspierane przez stanowiska rakiet przeciwokrętowych w Tatrach:)*.  Rzut oka na mapę wystarczy, by dostrzec pierwszy poważny zgrzyt w wizji formacji terytorialnych p. Marka Kajdasa – zróżnicowanie terenu wymusza sformowanie  różniących się między sobą rodzajów wojsk. Znaczenie niebagatelne ma również pomysł walk w miastach (wymusza inne uzbrojenie, inne wyszkolenie, inne struktury dowodzenia).

2. Drugim w kolejności czynnikiem jest określenie przeciwnika, jego celów strategicznych i użytych sił.

Na dzień dzisiejszy w grę wchodzą trzy państwa – Niemcy, Białoruś i Rosja. Niemcy dysponują najbardziej zaawansowanym technicznie wyposażeniem spośród wymienionych, liczniejszymi od naszych siłami zbrojnymi (ok. 200 000) i wysokim morale. Rosja dysponuje ok. milionem żołnierzy, niskim morale oraz ogromną przewagą w lotnictwie i broni pancernej. Dodatkowo posiadany arsenał jądrowy (ok. 8 – 10 tys. ładunków wszelkiego typu) i całkowity jego brak w przypadku Polski dyskwalifikuje nas w potencjalnym konflikcie. Białoruś posiada podobne jakościowo i ilościowo wojsko do WP, lecz prawdopodobnie w konflikcie z Polską zostanie wsparta przez Rosję/WNP.

3. Jako trzeci czynnik (choć dla wielu zapewne najważniejszy) należy spojrzeć na nasze możliwości. Zarówno polityczne, moralne, techniczne jak i finansowe.

Tu warto odpowiedzieć sobie na pytanie: co, ile i za jaką cenę ? Ile jesteśmy w stanie poświęcić i jaki da to efekt (czy ładunki improwizowane na drogach wchodzą w grę ? czy zamierzamy przestrzegać praw wojennych – np. wymóg odpowiedniego umundurowania itd.) ? Czy jest to możliwe w obecnym systemie politycznym ?

 

II

Koniec przynudzania. :) Zabieramy się do roboty.

Wojny w Afganistanie, Iraku (stabilizacja), wojna w Libanie (2006), pokazały, że nieregularna armia jest w stanie zwyciężać z wojskami regularnymi. IED, zasadzki na konwoje w górach czy ciężkie walki w miastach okazały się dość znaczącym wyzwaniem dla doskonale wyposażonych i wyszkolonych wojsk regularnych.

Jak wszyscy już chyba zauważyli, ON-OT ma składać się w głównej mierze z piechoty. Następujący podział ze względu na dopasowanie do warunków:

  • piechota ciężka do walk w miastach.

Mało mobilna, wyposażona w broń ciężką (ppanc. i plot.), a także wspierana przez pojazdy opancerzone (budynki zapewniają ochronę przed atakami z powietrza i ostrzałem artyleryjskim). Walki na małym dystansie wymuszają wyposażenie w pancerze (kamizelki kuloodporne chroniące ramiona, także podbrzusze , hełmy, gogle przeciwodłamkowe), broń krótką czy strzelby, cięższe granatniki (RPG wystrzelone z okna z paru -nastu, -dziesięciu metrów trafi w czołg od góry – i w ogóle trafi). Pozwalają też na masowe wykorzystanie granatów. Potrzebne są oddziały snajperów w wysoko położonych miejscach (dachy i górne kondygnacje budynków), zapewniających także rozpoznanie i dobry ogląd ogólny.

  • piechota górska do walki w górach (południe Polski)

Wysoko mobilna, lekkie wyposażenie, większe dystanse wymuszają korzystanie z broni długodystansowej, piechota taka może także formować się na miejscu spośród mieszkańców, mniejsze zapotrzebowanie na broń ppanc., broń plot. ukryta na stanowiskach (te wszystkie działka) może być umieszczona wzdłuż dróg (najlepiej na zboczach gór), umożliwiająca blokowanie dróg. Potrzebna ręczna broń plot. (helikoptery lecące nisko są łatwym celem), najlepiej poukrywana w okolicy (dziura wykopana w lesie).

  • piechota lekka

Formacje piechoty lokalnej, oddziały leśne, oddziały wsparcia. Wyposażone w broń lekką – karabinki, karabiny maszynowe mniejszych kalibrów, karabiny snajperskie, pistolety maszynowe do walki w miastach, granaty-granatniki podwieszane. Oddziały formowane z ludzi posiadających swoją broń (wariant szwajcarski**), przeznaczenie partyzanckie, ppiech. Możliwe formacje nieumundurowane, wsparcie innych rodzajów wojsk, zwiad. Samochody ciężarowe, terenowe, niska liczba pojazdów opancerzonych (głównie transport wyposażenia i rannych).

  • piechota zmechanizowana (głównie rejony nizinne)

Najbardziej niedoceniana (w rozważanich nad ON-OT), umożliwia wykorzystanie posiadanego sprzętu (BWP, Rosomaki, BRDM, SKOT). W wypadku wojny najprawdopodobniej do takiej formacji dostaniemy przydział:). Wyposażona w to co jest w magazynie (stare kamizelki kuloodporne chroniące przed nabojami pistoletowymi i odłamkami + stare hełmy – wzór radziecki).

W rozważaniach starałem się wykorzystywać wyposażenie realnie posiadane przez WP, stąd mało tu nowości.

Formacje nieregularne ze względu na masowość nie mogą posiadać umundurowania (niech każdy nosi, co mu wygodnie – zbuntowany nastolatek, skinheadzi…), regulaminu (potrzebujemy tylko obsługę broni, nie kukiełki na paradzie), ani hierarchii (poza dowódcą – chociaż ci mogą się zmieniać w zależności od sytuacji).

W celu zmniejszenia kosztów dobrze byłoby, gdyby sprzęt mechaniczny formacji nieregularnych był w rękach prywatnych (transporter opancerzony w remizie, ciężarówki niech będą pracowały u leśniczego, oparcie się na formacjach harcerskich – wypożyczenie samochodów terenowych).

Przyszłość

black hornet

W perspektywie kilku- kilkunastu lat, należy pamiętać o zmieniających się możliwościach technicznych. Malutki dron rozpoznawczy (na zdjęciu powyżej Black Hornet) pozwoli na przeprowadzenie zwiadu bez narażania żołnierzy.

Formacje Obrony Terytorialnej powinny iść z duchem czasu (w końcu sami nie wiemy, kiedy uda się zrealizować nasze pomysły). Wszystkie nowości należy rozpatrywać przez pryzmat zmieniających się realiów.

Szkolenie

Niezwykle istotne, by szkolenie nie kolidowało z życiem codziennym – by obowiązki względem państwa nie przeważały nad obowiązkami wobec najbliższych (mówiąc górnolotnie).

Najlepiej, by szkolenie prowadzić w formie gier. Niech gmina ma w programie finansowanie cyklicznych szkoleń, polegających na ćwiczeniu strzelania, ważne także, by ludzie zapoznali się z bronią – kwestia właściwego ułożenia ciała, umiejętność przeładowania. Niech będzie z tego jakaś frajda – konkursy strzelania, biegi z nagrodami za pierwsze miejsca, lecz także np. możliwość uczestniczenia w szkoleniach żołnierzy (możliwość wizytowania lokalnej jednostki wojskowej). W szkołach np. raz w miesiącu zamiast lekcji WF – paintball, zamiast obowiązku szkolnego – obowiązek obrony ojczyzny.

 

 

Zakończenie

Problemem jest niestety brak woli politycznej. Nie dostaniemy obecnie zgody na sformowanie oddziałów ppanc. czy posiadanie broni przeciwlotniczej. Potrzebna jest zmiana polityczna.

Od strony władzy potrzebujemy za to wsparcia materialnego (niech wydadzą te ciułane po magazynach kałachy i pistolety), zmian prawnych (umożliwienie posiadania i/lub zakupu broni), lecz także zapewnienia Polsce neutralności.

Istotne, by WP posiadało rozbudowaną i nowoczesną obronę przeciwrakietową, obronę przeciwlotniczą, a w dłuższej perspektywie broń jądrową.

Zmiany obecne – najbardziej brakuje nowoczesnych pancerzy i broni ppanc. (doświadczenia z wojny libańskiej – oddziały wyposażone w granatniki ppanc. z amunicją różnych typów w terenie pofałdowanym), karabinów snajperskich i wyposażenia strzeleckiego. Nie ma nawet odpowiedniej ilości broni, by móc wyposażyć „pospolite ruszenie” – dla każdego po kałachu.

* – choć znając pomysłowość urzędników państwowych jestem w stanie uwierzyć w takie rozwiązania w WP :)

** – chodzi oczywiście o pomysł umożliwienia posiadania ludziom broni

 …

Zapraszam do dyskusji.

O autorze: mbot

"(...) Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. (...)" Mt 12, 25. W pełni popieram ideę portalu narodowo-katolickiego