Instrukcja ręcznego banowania

albo test na poziom schamienia.

Podczas planowania prac technicznych naszła mnie taka refleksja:

Wiele osób podnosi konieczność wdrożenia mechanizmu indywidualnego banowania, ale chyba jeszcze nikt nie napisał do kogoś: “nie chcę z Tobą dyskutować, czy sam odnajdziesz link do strony głównej, czy mój lokaj ma Ci go wskazać?”.

Pozwoliłem sobie tu na drobne ubarwienie. Tak na serio mogłoby to brzmieć: “niniejszym po trzykroć wypraszam Cię z mojego bloga”.

Czy rzeczywiście potrzebujemy elektrycznego wspomagania grzeczności?

Chciałbym zaproponować, aby zostało tak jak jest i zachęcić, by osoby, które nie życzą sobie z kimś dyskutować pod swoimi notkami – wyraźnie (i grzecznie) tym blogerom lub komentatorom to powiedziały.

Jeśli wyproszony nie uszanuje woli gospodarza, mamy techniczną możliwość zbanować go globalnie, na całym portalu. Wystarczy mail na legion.piorunujacy@gmail.com z linkiem do komentarza lub do notki – z podaniem nickname niegrzecznego gościa.

To tylko propozycja…

O autorze: Asadow

Marek Kulczycki - współzałożyciel Legionu Św. Ekspedyta, członek Konfederacji Blogerów Kontakt w sprawach administracyjnych, technicznych i redakcyjnych: legion.piorunujacy@gmail.com