PYCHA

Każdy z nas powszednio grzeszy pychą. Dlatego ważne jest, byśmy rozpoznawali u siebie poruszenia pychy i nie dopuszczali do tego, aby nami zawładnęła tak, że staje się grzechem śmiertelnym. Kiedy się to dzieje? //grzechem śmiertelnym jest świadome pysznienie się w rzeczy ważnej i z wielką obrazą Boga lub człowieka //

Abyśmy lepiej rozpoznawali poruszenia pychy, proponuję poniższe krótkie i treściwe opracowanie:

http://www.traditia.fora.pl/katechizm-nauka-katolicka,15/pycha,619.html

POD ROZWAGĘ DAJĘ FRAGMENT:

//Pycha może dotyczyć naszych wrodzonych bądź odziedziczonych darów , intelektu lub ducha. Pierwszy rodzaj pychy to próżność, polega on na tym, że osoba obdarowana urodą, talentem lub pochodzeniem uważa się z tego powodu za kogoś wyjątkowego i oczekuje specjalnego traktowania, mając się za lepszą od innych.

Podobną formą pychy jest żądza uznania, która popycha człowieka do działania w tym celu by inni to zauważyli i głośno wyrazili swój aplauz, często jest to czynienie dobra na pokaz, np. dawanie wielkiej jałmużny, obnoszenie się wszem i wobec ze swoimi postami i modlitwami itd. Żądzy uznania towarzyszy dodatkowo obłuda, która polega na oficjalnym głoszeniu, że nam na uznaniu nie zależy, ale jeśli nikt nie dostrzega naszej pobożności i jej nie chwali mamy poczucie krzywdy.

Człowiek próżny, jeśli nie będzie chwalony za swoją pobożność prędzej lub później ją porzuci. Pycha intelektu jest przez nas nazywana potocznie zarozumialstwem i zadufaniem w sobie. Zarozumialec wszystko najlepiej wie, na wszystkim się zna, wszystkimi chciałby dyrygować i jest bardzo wrażliwy, dlatego nie trudno go obrazić. Z tego typu osobą żyć ani pracować nie sposób.//

INNY FRAGMENT (podkreślenia moje):

//Pycha jest wyparciem się Boga, wynalazkiem diabła. Jest matką potępienia, potomkiem wysławienia siebie, znakiem jałowości. Jest ucieczką od Boskiej pomocy, zwiastunem obłąkania, autorem klęski. Jest przyczyną diabelskiego panowania, źródłem złości, bramą obłudy. Jest twierdzą demonów,strażniczką grzechów, źródłem zatwardziałości serca.

Jest zaprzeczeniem współczucia, przykrym faryzeuszem i okrutnym sędzią. Jest nieprzyjacielem Boga. Jest korzeniem bluźnierstwa.

Pycha zaczyna się tam, gdzie kończy się próżność. Znajduje się w połowie drogi upokorzenia naszego bliźniego i bezwstydnego popisywania się naszymi osiągnięciami, samozadowolenia i niechęci do odkrycia błędu.
Kończy się wzgardzeniem Boską pomocą, wychwalaniem własnych wysiłków i diabelskimi skłonnościami.

Słuchajcie zatem wszyscy, którzy pragniecie uniknąć tego dołu. Namiętność ta często bierze moc z dziękczynienia i na początku nie skłania nas bezwstydnie do odrzucenia Boga. Widziałem ludzi, którzy głośno dziękowali Bogu, ale w swoich sercach wychwalali siebie, podobnie zachowywali się faryzeusze mówiąc: „O Boże, dziękuję Ci” (Łk 18,11).//

POMOCNE ODNOŚNIKI:

http://www.ojczyzna.pl/Arch-Teksty/pycha.htm

http://mateusz.pl/duchowosc/wakacje98/w980830.htm

 

I NAJWAŻNIEJSZE:

„Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca.” (Mt 11,29)

O autorze: space