Czy Polin znowu będzie Polin?

Zaczynają się przepychanki węgierskich filosemitów Orbana dążących do trawienia Węgrów przez międzynarodówkę syjonistyczną a narodowych tradycjonalistów z  Jobbiku. O holokauście tuby smalone trąbią od Atlantyku po ocean nie-spokojny. Węgrzy nie mają prawa nawet pisnąć o syjonistycznych zbrodniarzach  własnego narodu. Jak mawia wymowny bloger co wolno wojewodzie to nie tobie.. – wot takaja zachwozdka.

Niniejszym prezentuję materiał z Interii koszmarnie tendencyjny “przymiotnikowo” bo przecież od czegoś mamy tych PAP_uasów nie?

 *****

Skrajnie prawicowe, parlamentarne ugrupowanie Jobbik zorganizowało w sobotę demonstrację w centrum Budapesztu pod hasłem “upamiętnienia ofiar syjonizmu i bolszewizmu”. W niedzielę w stolicy Węgier odbędzie się Światowy Kongres Żydów.

Według różnych źródeł w sobotniej demonstracji wzięło udział od kilkuset do około tysiąca osób.

Wiec odbył się na skwerze Vertanuk Tere w centrum Budapesztu. Pod stojącym tam pomnikiem premiera Imre Nagya, straconego po węgierskiej rewolucji 1956 roku, przemówienie wygłosił m.in. przywódca Jobbiku Gabor Vona, a także deputowany z ramienia tej partii Marton Gyongyosi. Ten ostatni był wcześniej potępiany przez międzynarodową opinię publiczną za wzywanie do rejestrowania Żydów jako zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego.

– Kiedy mówimy o podobieństwach między komunizmem i nazizmem, zapominamy o podobieństwach między komunizmem i syjonizmem – oświadczył Vona. Jego zdaniem Węgry są poddawane “praniu mózgów na temat Holokaustu”. Za “zbrodniczą” uznał politykę Izraela wobec Palestyńczyków, a Strefę Gazy porównał do “kolonii karnej, w której obywatele Palestyny są pozbawiani praw”. Za “kolonię Izraela” uznał również Unię Europejską.

– Węgierscy Żydzi powinni przeprosić nasz naród za morderstwa popełnione przez komunistyczny rząd Matyasa Rakosiego – oświadczył Vona. Przypomniał, że Rakosi, komunista pochodzenia żydowskiego i sekretarz generalny Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotnicznej w latach 1946-1956, został wyznaczony na to stanowisko przez Stalina, doprowadził do zamachu stanu na Węgrzech i był odpowiedzialny za masowe represje przeciwników politycznych.

– Nie damy się upokorzyć. Węgry nie są na sprzedaż – mówił Gyongyosi.

Na wiecu pojawiły się transparenty z napisami takimi jak: “Węgry nie są niewolnikiem w żydowskim imperium”, czy: “Nie dla żydowskiej kolonizacji”.

Policja nie interweniowała. Zatrzymano tylko jedną osobę, która rozwinęła transparent ze swastyką. Okoliczne ulice patrolowały dziesiątki policjantów z psami. Funkcjonariusze interweniowali również, gdy grupa oburzonych osób, w tym deputowanych lewicy, usiłowała protestować przeciw wystąpieniom skrajnej prawicy.

Narastanie ruchów skrajnie prawicowych i antysemityzmu w Europie, w szczególności na Węgrzech, ma być głównym tematem obrad konferencji Światowego Kongresu Żydów, rozpoczynającego się w niedzielę w Budapeszcie.

– Nie uważam (premiera Węgier) Viktora Orbana za antysemitę, ale w jego kraju i w jego partii (Fidesz) jest wielu nieprzyjaciół Żydów, którzy są autorami antyżydowskich prowokacji – powiedział w przeddzień spotkania niemieckiemu dziennikowi “Tagesspiegel” przewodniczący Światowego Kongresu Żydów Ronald S. Lauder. – Obserwujemy narastanie antysemityzmu w wielu krajach Europy. Jednak na Węgrzech widzimy otwartą nienawiść wobec Żydów, również w mediach – zaznaczył.

– Odczuwamy coraz większą obawę i strach z powodu narastających ataków ekstremistycznych i antysemickich – przyznał w rozmowie z węgierską telewizją publiczną Peter Feldmayer, przewodniczący Węgierskiego Związku Żydowskich Gmin Wyznaniowych.

Z opublikowanych w sobotę wyników badań żydowskiego socjologa Andrasa Kovacsa wynika, że w 1993 roku do poglądów antysemickich przyznawało się 14 proc. Węgrów, natomiast w 2010 roku – już 28 proc.

Początkowo zgody na wiec Jobbiku nie wyraziła policja, jednak jeden z deputowanych tej partii odwołał się do sądu. Ten w piątek orzekł, że policyjny zakaz opiera się na “nieuzasadnionych przesłankach” i stanowi “poważne naruszenie prawa”. Wskazano też, że policja wydała zakaz po ponad dwóch tygodniach od zgłoszenia wiecu, a więc przekroczyła 48-godzinny okres, jaki ma na ocenę zgodności takiego wydarzenia z prawem.

Orban oświadczył, że “orzeczenie sądu jest nie do przyjęcia”. Zwrócił się z prośbą o interwencję do prezesa Sądu Najwyższego i polecił szefowi MSW “wykorzystanie wszelkich zgodnych z prawem środków, by zapobiec temu sprzecznemu z konstytucją wydarzeniu”. Mimo to w piątek wieczorem MSW podtrzymało swoją wcześniejszą decyzję, apelując jednocześnie do Węgrów, aby zbojkotowali demonstrację.

Z Budapesztu Andrzej Niewiadowski

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-wegry-antyzydowska-demonstracja-skrajnej-prawicy-w-budapeszc,nId,963027?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

*****
Panie Orban – wolność zgromadzeń sprzeczna z konstytucją? czy może działanie sądów? a może niekonstytucyjne wydawanie zgody na manifestacje przez policję w ciągu 14 dni zamiast 48godzin? Pogubiłem się kto kim jest i jaką gra rolę. Dotychczas myślałem że Premier Węgier to zbawca narodu, a tu okazuje się że to perfidny wentyl bezpieczeństwa dla syjoterrorystów i złodziei.

Tagi: ,

O autorze: norwid