Bezsilna nienawiść.

1331511056

Bezsilna nienawiść…

 

Za dwa dni w Rzymie nastąpi kanonizacja dwóch papieży

Jan XXIII był nim zaledwie 5 lat, Jan Paweł II 27 lat.

Pierwszego nazywano Dobrym Papieżem, drugiego Wielkim.

Ale prawda jest taka, że byli zwyczajnie dobrymi ludźmi, dlatego też obydwaj byli papieżami wielkimi, by w końcu zostać świętymi.

Dla ludzi niewierzących będzie to spektakl, dla tych, innych wyznań ciekawostką, dla światowego lewactwa dniem klęski ich wartości, powodem do coraz bardziej nieskrywanej nienawiści do nich obu…

Już przetacza się fala szyderstw.

To jest taka ich bezsilna nienawiść….

 

Oto na portalu Lewica 24 redaktor Superstacji, poczuł misję i wezwał do bojkotu polityków w uczestnictwie kanonizacji 27 kwietnia w Rzymie…

Cyt:.

 

Po czwarte, papież walczył z antykoncepcją, a jego jednoznaczne deklaracje w tej sprawie brzmiały szczególnie przerażająco w dekadzie rozpowszechniania się wirusa HIV. Dla polskiego papieża dogmaty doktryny były ważniejsze niż zdrowie i życie milionów ludzi. Podobnie bezwzględne podejście Jan Paweł II miał do aborcji. Nie drżał mu głos, gdy apelował do kobiet z terenów byłej Jugosławii, aby nie przerywały ciąży, w którą zaszły w wyniku gwałtu. To właśnie polski papież rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę walkę z prawami reprodukcyjnymi, edukacją seksualną i antykoncepcją.

…………………………………………………………………………………………………

Wreszcie po piąte, papież zabił pluralizm w obrębie Kościoła katolickiego, zniszczył ruchy niezgodne z ultrakonserwatywną ortodoksją. Wyrzucił z Kościoła lub zmarginalizował wszelkie środowiska lewicowe czy feministyczne

http://www.lewica24.pl/ludzie-i-polityka/44-ludzie-i-polityka/4540-szumlewicz-list-otwarty-w-sprawie-kultu-jana-pawla-ii.html

 

Wypowiedział się lewak, co wie o katolikach?, jak najbardziej.

Papież nie był za aborcją, antykoncepcją, edukacją seksualną, no i przede wszystkim, jak śmiał zmarginalizować jego środowisko!

Pan Piotr Szumlewicz oskarżył jeszcze Jana Pawła II o to, że ukrywał pedofilię, malwersację i wspierał zbrodniarzy w Ameryce Łacińskiej, to te trzy punkty przedtem…

czyli? bandyta normalnie, a nie Święty!

Nie to co pupil SLD, Wojtek Jaruzelski, ten to zrobił dla Polski … no wszystko co potrafił…

Tak sobie pomyślałam, masz rację chłopie, powiedz o tym zwłaszcza „swojemu prezydentowi” Olkowi Kwaśniewskiemu, który się tam wybiera, a który szydził razem ze Siwcem z Jana Pawła II, koniecznie go do tego przekonaj, niech zostanie w domu i zrobi sobie parę „drinków”.

 

http://www.youtube.com/watch?v=Cn0QO1Qpv0A

 

Jednak ukrywanie malwersacji, pedofilii i wspieranie zbrodniarzy sączone przez lata po jego śmierci, to może jednak za słabe?

 Ludzie się osłuchali, a wciąż Go kochają…

Oto 22.04.14 – na pięć dni przed kanonizacją, jest news!!!

Na pierwszej stronie wali po oczach ogromnym tytułem „Czy zabójca może zostać świętym?”

Gazeta naszych „elyt” odkryła, że:

Cyt:

 Karol Wojtyła brał udział w zabójstwie dwóch Niemców w sierpniu 1944 r. Potem uciekł do pałacu abp. Sapiehy. Tak pisze w książce włoski dziennikarz Marco Dolcetta, powołując się na dokument gestapo.

http://wyborcza.pl/1,87648,15832553,Czy_zabojca_moze_zostac_swietym___CZ__1_CYKLU__WYBORCZEJ__.html

 

I teraz uwaga! w wersji drukowanej tego „Gówna” jest dopisek na samym dole,

„okazało się, że to nieprawda”, ale w internetowej, do której dodałam link, tego zdania nie ma… Żeby się o tym dowiedzieć, trzeba wykupić prenumeratę.

Miało zadziałać, pozostawić jakiś niesmak wśród czytelników, ale… internet jest jak na razie jeszcze wolny i nagłośnił tą manipulację, ta więc nie zadziałało…

 

Jan XXII zwołał II Sobór Watykański, jego uczestnikiem był też przyszły papież Jan Paweł II. Oboje mieli również wrogów z tego powodu, zdania na ten temat są często podzielone wśród samych katolików.

Chcieli odświeżyć Kościół, otworzyć go na innych i przyciągnąć do niego.

Należę do tej części katolików, którzy zawsze się z tym zgadzali.

Cyt:

 

Łagodność, dobroć, miłość” – takie przesłanie zostawił Kościołowi i światu w testamencie. Chciał – wedle własnych słów – pozostać w pamięci jako ktoś, kto nie budował murów podziałów i nieufności, kto nie zasmucał nieśmiertelnych dusz, zasiewając w nich podejrzenie lub lęk, kto był szczery, lojalny i ufny, kto patrzył z braterską sympatią nawet na tych, którzy nie podzielali jego poglądów. Takiego właśnie papieża opłakiwał cały świat. Takiego właśnie człowieka 3 września 2000 r. papież Jan Paweł II ogłosił błogosławionym.

5 lipca 2013 r. papież Franciszek uczynił wyjątek i wyraził zgodę na kanonizację Jana XXIII bez wymaganego cudu uzdrowienia za jego wstawiennictwem.

http://kanonizacja.niedziela.pl/artykul/57/Jan-XXIII—Dobry-Papiez-Jan

 

Powiem tak, patrząc na nasilenie ataków na Jana Pawła II, zwłaszcza po jego śmierci, a dotyczą one nie tylko naszego lewackiego podwórka, ale pobrzmiewają coraz śmielej i groźniej na całym świecie, zaczynam przyznawać rację kapłanowi, egzorcyście włoskiemu.

Cyt:

Ks. Amorth jest nieco innego zdania. – Nie ma prawdziwych nieprzyjaciół Jana Pawła II, był on tak dobry, że ich nie miał. Często jednak szatan, który nienawidzi go jako wcielenia dobra, może mieć zły wpływ na porządnych ludzi albo ludzi Kościoła, by stawali na przeszkodzie. Jednym słowem nie wykluczam, a nawet uważam za prawdopodobne, ze szatan nie chce beatyfikacji Jana Pawła II, swego wielkiego wroga â?? powiedział.

Na potwierdzenie swoich słów włoski kapłan powołuje się na egzorcyzmy, które odprawia. Ujawnia, że kiedy wymienia Jana Pawła II w czasie modlitw nad dręczonym albo opętanym przez złego ducha, „szatan staje się bardziej jeszcze brutalny, niż kiedy słyszy imię Ojca Pio. – Szatan mówi: tego, czyli Jana Pawła II, nienawidzę jeszcze bardziej niż Ojca Pio â?? powiedział ks. Amorth.

 

http://wielodzietni.org/discussion/4411/ks-amorth-szatan-sprzeciwia-sie-beatyfikacji-jana-pawla-ii/p1

 Należę również do tej części katolików, która 27 kwietnia uklęknie na Mszy za Niego i podziękuje Bogu, za kolejnego wspaniałego człowieka, którego Polska dała światu.

Podziękuję Bogu, za to, że dane mi było żyć w tym czasie, oglądać Go tuż obok i słuchać, co do nas mówił.

Bo czasami, słuchaliśmy, co do nas mówił….

4 czerwca 1997 podczas jednej ze swoich pielgrzymek do kraju tak nam Mówił:

cyt:

Okiem wiary w sposób szczególnie wyraźny możemy dostrzec nieskończoną wartość każdej ludzkiej istoty. Ewangelia głosząc dobrą nowinę o Jezusie jest również dobrą nowiną o człowieku – o jego wielkiej godności. Uczy wrażliwości na człowieka. Na każdego człowieka. „Zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi”. Kościół broniąc prawa do życia odwołuje się do szerszej, uniwersalnej płaszczyzny obowiązującej wszystkich ludzi. Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale jest prawem człowieka. Najbardziej podstawowym prawem człowieka! Bóg mówi: „Nie będziesz zabijał!” (Wj 20, 13). Przykazanie to jest zarazem fundamentalną zasadą i normą kodeksu moralności, wpisanego w sumienie każdego człowieka

Miarą cywilizacji – miarą uniwersalną, ponadczasową, obejmującą wszystkie kultury – jest jej stosunek do życia. Cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej. Choćby nawet miała wielkie osiągnięcia gospodarcze, techniczne, artystyczne oraz naukowe. Kościół, wierny misji otrzymanej od Chrystusa, mimo słabości i niewierności wielu swych synów i córek, konsekwentnie wnosił w dzieje ludzkości wielką prawdę o miłości bliźniego, łagodził podziały społeczne, przekraczał różnice etniczne oraz rasowe, pochylał się nad chorymi i nad sierotami, nad ludźmi starszymi, niepełnosprawnymi i bezdomnymi. Uczył słowem i przykładem, że nikogo nie można wykluczyć z wielkiej rodziny ludzkiej, że nikogo nie wolno wyrzucać na margines społeczeństwa

 

http://www.info.kalisz.pl/POPE/index.htm

 

fot. Rodrigo Moraes/flickr.com/CC)

 

O autorze: Patria