Zielone ludziki przesiadają się na motocykle (2). Prawica jak zwykle zjednoczona, czyli wzajemne oskarżenia o zdradę stanu

Szanowni Państwo

Dla przypomnienia, pierwszy epizod tej historyjki: http://www.ekspedyt.org/migorr/2015/04/11/34973_zielone-ludziki-przesiadaja-sie-na-motocykle.html

Już wtedy przewidywałem wielką rosyjską prowokację. Sprawy, jak widać przebiegają dynamicznie, tak jakby ktoś tę akcję sprawnie wyreżyserował. Z zadziwieniem i niedowierzaniem obserwuję nieodpowiedzialną histerię mediów, które na około 2 tygodnie przed wjazdem Nocnych Wilków do Polski rozpętały trudną do opanowania falę emocji. Nie wiem czy zdajemy sobie sprawę z powagi sytuacji zważając na to, że przez następne dwa tygodnie może nastąpić dalsze „grillowanie” tego tematu w mediach.

O ile w pierwszej części wpisu myślałem o uspokojeniu nastrojów i nie poddawaniu się rosyjskiej prowokacji, poprzez zgodę na ich przejazd przez Polskę w absolutnej ciszy medialnej, dziś wydaje się, że sytuacja powoli wymyka się spod kontroli. Przejazd Wilków został do tego stopnia nagłośniony w środkach masowego przekazu, że uczestnikom rajdu może grozić fizyczne niebezpieczeństwo ze strony polskich demonstrantów sprzeciwiających się tej imprezie. Analogicznie, jak w czasie Euro 2012, gdy grupka polskich kibiców zaatakowała fanów Rosji na ulicach Warszawy. Wszak już teraz do akcji mającej na celu zablokowanie proputinowskich motocyklistów zgłasza się na facebooku kilka tysięcy ludzi. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż początek drogi naszych sąsiadów wiedzie przez wschodnie tereny naszego państwa, tradycyjnie bardziej patriotyczne i „bojowe”, niż województwa zachodnie.

Wydaje się, że jedynym możliwym rozwiązaniem jest w tym momencie fizyczne niewpuszczenie Wilków do Polski za pomocą narzędzi administracyjnych. Nawet kosztem retorsji w postaci zakazu rajdu katyńskiego, jaki z pewnością się pojawi. O wiele groźniejsze byłoby wpuszczenie motocyklistów do kraju, co groziłoby burdami na wielką skalę, a to w połączeniu z wojną na wchodzie i otwarcia nowego frontu na Mariupol mogłoby doprowadzić do trudnego do przewidzenia odwetu ze strony Putina. Kto wie, czy prezydent Federacji Rosyjskiej nie traktuje Nocnych Wilków, jako forpoczty zielonych ludzików skierowanych przeciwko Polsce i nie liczy na udaną prowokację. Dozowanie napięcia poprzez słowa „chirurga”, szefa motocyklistów, o Polakach, jako „potomkach nadzorców w nazistowskich obozach” są tego najlepszym przykładem.

Tylko jak im zakazać wjazdu? Rząd PO jak zwykle umywa ręce i stwierdza, że nic nie może. Wizy mogą dać im Niemcy, a my jako strefa Schengen nie mamy nic do powiedzenia, przypominał w Sejmie frontman Platformy Adam Szejnfeld na jednej z konferencji prasowych. Po raz kolejny okazało się po co nam rząd, skoro nawet nie poczuwa się do zablokowania wjazdu do naszego kraju osobom, które mogą wywołać awantury. Widząc bezradnych posłów PO, którzy zamiast problemy rozwiązywać, szukają pretekstów by nie kiwnąć palcem mam bolesne deja-vi z Sienkiewicza mówiącym o nieistnieniu polskiego państwa.

Jedynym wyjściem, według mnie, jest w tym przypadku włożyć buty Rosjan i za pomocą fortelu, na przykład pod pretekstem „fitosanitarnym” zakazać wjazdu do Polski pojazdom jednośladowym w oparciu o jakieś wyimaginowane „badania bakteriologiczne”. Innego wybiegu nie widzę.

Nowe ciekawostki w sprawie przejazdu Nocnych Wilków? Szef sztabu wyborczego Grzegorza Brauna i komandor Rajdu Katyńskiego w jednym, Wiktor Węgrzyn  zapowiedział, że chętnie się z Nocnymi Wilkami przez Polskę przejedzie.

http://niezalezna.pl/66017-motocyklisci-z-rajdu-katynskiego-pojada-z-sowieckimi-nocnymi-wilkami-niewykluczone

 

O autorze: Migorr

Jestem równolatkiem tworu zwanego "Trzecią Rzeczpospolitą". Moje marzenie: Aby jej kres, którego konsekwencją będzie budowa Wolnej Polski nastąpił jeszcze za mojego życia.