Grzegorz Braun solą w oku mętnego nurtu. Wyjątkowe chamstwo posłów SLD i PO w telewizyjnym studio

Szanowni Państwo.

To już nie pierwszy w tej kampanii tak wściekły, szaleńczy, pozbawiony argumentów atak na Grzegorza Brauna. Posła SLD rozzłościły już same słowa „Szczęść Boże” na początek tej rozmowy. Dalej były znane już, fałszywe oskarżenia o antysemityzm czy porównanie kandydata do obłąkańca.  Lepiej nie przytaczać cytatów z komentarzy pod artykułami w lewackich mediach typu TOK FM, Wyborcza czy NaTemat, które wpisują się w tę kampanię nienawiści.

Dlaczego tak bardzo Grzegorz Braun im dolega? Co jest dla nich solą w oku? Czy takie słowa, jak „Bóg”, „Żyd”, „lichwiarska międzynarodówka” są zakazane w przestrzeni publicznej?

A tak swoją drogą, czy ktoś się orientuje, czy Pan Kalita został już pozwany w trybie wyborczym? Przydałoby się.

O autorze: Migorr

Jestem równolatkiem tworu zwanego "Trzecią Rzeczpospolitą". Moje marzenie: Aby jej kres, którego konsekwencją będzie budowa Wolnej Polski nastąpił jeszcze za mojego życia.