Protestancki sodomizm i gomoryzm

 

 

Protestancki sodomizm i gomoryzm

 

Nie łudzcie się Bóg nie dozwoli z siebie szydzić” /List do Galatów 6,7-8 /

 

11 Albowiem grzech, czerpiąc podnietę z przykazania, uwiódł mnie i przez nie zadał mi śmierć. 12 Prawo samo jest bezsprzecznie święte; święte, sprawiedliwe i dobre jest też przykazanie. ” /List do Rzymian 7, 11-12 /

 

Ks. Prof. Dariusz Oko – mocne fakty o patologii homoseksualizmu

https://www.youtube.com/watch?v=VdGK3RfL8UY

 

Szaleństwo homoseksualnych ideologii dotyka coraz bardziej wspólnot protestanckich.

 

Z przekonania, że wszyscy jesteśmy równi, wyciągają wniosek, że osoby homoseksualne też mają prawo do małżeństwa.To tak jakby twierdzić, że osoby niewidome powinny móc dostawać prawo jazdy, bo przecież nie są gorsze od widzących.

 

Niestety, oszustwo ideologii homoseksualnych rozpleniło się w społeczeństwach i w głowach jednostek. Chodzi tu nie tylko o to, że dwóch gejów otrzyma w urzędzie stanu cywilnego papierek, iż są małżeństwem, ale przede wszystkim o to, że prawne uznanie związków homoseksualnych za małżeństwa musi pociągnąć za sobą zmianę wychowania młodych pokoleń. Małym dzieciom będzie na różne sposoby wciskane do głów, że można mieć dwóch ojców albo dwie mamy. Na dłuższą metę nie może taka edukacja nie zaowocować rozchwianiem płciowej tożsamości całych pokoleń.

 

Absurd jest jeszcze większy, kiedy tego rodzaju rewolucję na ludzkiej naturze próbuje przeprowadzać jakaś wspólnota wyznaniowa, która mieni się chrześcijańską.

 

Oto Synod Generalny Kościoła Anglikańskiego Szkocji podjął decyzję o dopuszczeniu par homoseksualnych do ślubu kościelnego. Konsekwentnie szkoccy anglikanie postanowili usunąć z obrzędów liturgicznych sformułowanie, że małżeństwo jest „cielesnym, duchowym i mistycznym związkiem mężczyzny i kobiety”. Nowy tekst określa małżeństwo jako „objawienie miłości i tożsamości Boga”.

 

Tego rodzaju wspólnoty kościelne przestają być wspólnotami opartymi na Objawieniu wiary, a stają się grupami podążającymi za obowiązującymi w świecie ideologiami.

Gdyby reformatorom jak Luter i Kalwin powiedzieć, do czego dojdą niektóre ze wspólnot, którym dali początek, to popukaliby się w czoło.

 

Co w takiej sytuacji z ekumenizmem?

 

Czy jest jeszcze sens prowadzić dialog wiary z tymi, którzy negują fundamenty chrześcijańskiej antropologii i proponują jakąś nową doktrynę, jakoby związek dwóch gejów był obrazem Boga?

 

Nie widać możliwości, jak w tej sytuacji można by wspólnie świadczyć o wierze w Jezusa Chrystusa, co do niedawna wydawało się możliwe pomimo istniejących różnic.

 

Nie mam wątpliwości, że wspólnoty chrześcijańskie, które przyjęły dogmaty homoseksualnych aktywistów na temat małżeństwa, skazane są na wymarcie.

 

Źródło; http://gosc.pl/doc/2557965.Ekumenizm-i-homoseksualizm

 

Z powyższego tekstu wynika, notabene skreślonego ręką wybitnego polskiego jezuity, że ekumenizm z „braćmi odłączonymi” przez herezje staje się niemożliwy z uwagi na popadanie protestantów w coraz gorsze dewiacje sexualne i aberracje religijne zrodzone na kompromisach ze światem, duchem obłędu i z grzechami.

 

Chcąc więc zachować czystość i heterosexualną normalność trzeba być w naszych czasach po prostu katolikiem. Zatem najbezpieczniejszym domem dla rodzaju ludzkiego staje się dzisiaj Kościół katolicki. Zresztą Kościół Boży był zawsze najlepszym przewodnikiem dla dusz i obrońcą człowieka podatnego na grzechy. Teraz jednak Kościół Chrystusa staje się również największym obrońcą ciała – jako prawdziwych świątyń Ducha św.

 

Historia Zbawienia  – na tym etapie dziejów – ukazuje nam również pewną prawidłowość, że ekumenizm stracił swój sens, bo dialogowanie, bez karcenia kacerzy, nie przyniosło pożądanych owoców, gdyż u heretyków jeden błąd rodzi kolejne coraz gorsze błędy.

Zatem tylko głoszenie Świętej Ewangelii (niezafałszowanej) i Tradycji Apostolskiej, a także katolickiej antropologii, dogmatyki, apologetyki oraz chrześcijańskiej filozofii realistycznej, etc. – jest najlepszym środkiem dla ratowania człowieka czyli ducha wlanego w ciało.

 

Czego się doczekaliśmy ? Protestantyzm będzie niebawem kojarzony wyłącznie z Sodomą i Gomorą. A przecież to butny Luter w swoich pismach nazywał Kościół katolicki „nierządnicą babilońską”.

 

Demony seksu – ks. Piotr Glas, egzorcysta

https://www.youtube.com/watch?v=ON3fMLk6ZaU

 

 

Biblia a homoseksualizm

 

Problem „Biblia a homoseksualizm” jest jednym z najczęściej poruszanych obecnie przez kościoły chrześcijańskie tematów. Również nasi Czytelnicy starają się znaleźć odpowiedź na nurtujące ich pytania, lub też podzielić się wnioskami dotyczącymi zagadnienia jednopłciowych związków w świetle biblijnej nauki. Poniżej zamieszczamy list od jednego z naszych Użytkowników, zapraszając do dyskusji. 

 

W dzisiejszych czasach możemy napotkać się na różne zdania Kościołów chrześcijańskich na temat homoseksualizmu. Jedne go potępiają, inne tolerują i błogosławią takie związki. Lecz często nie konsultują tego z Biblią, która jest podstawowym źródłem wiary dla chrześcijan. Ten artykuł przedstawia widzenie homoseksualizmu w oczach Boga.

 

Kościół katolicki potępia czyny homoseksualne, lecz nie homoseksualistów. Natomiast w Kościele episkopalnym biskup Gene Robinson i inni hierarchowie uważają, że homoseksualizm to nie grzech. Aktywni homoseksualiści i homoseksualistki zostają pastorami i biskupami. Pełniąc swój urząd uczą, że homoseksualizm nie jest zły. Szkoda, że przedtem nie czytają Biblii.

 

Rdz 19;1-8:Owi dwaj aniołowie przybyli do Sodomy wieczorem, kiedy to Lot siedział w bramie Sodomy. Gdy Lot ich ujrzał, wyszedł naprzeciw nich i oddawszy im pokłon do ziemi rzekł: «Raczcie, panowie moi, zajść do domu sługi waszego na nocleg; obmyjcie sobie nogi. a rano pójdziecie w dalszą drogę». Ale oni mu rzekli: «Nie! Spędzimy noc na dworze». Gdy on usilnie ich prosił, zgodzili się i weszli do jego domu. On zaś przygotował wieczerzę, poleciwszy upiec chleba przaśnego. I posilili się. Zanim jeszcze udali się na spoczynek, mieszkający w Sodomie mężczyźni, młodzi i starzy, ze wszystkich stron miasta, otoczyli dom, wywołali Lota i rzekli do niego: «Gdzie tu są ci ludzie, którzy przyszli do ciebie tego wieczoru? Wyprowadź ich do nas, abyśmy mogli z nimi poswawolić!» Lot, który wyszedł do nich do wejścia, zaryglowawszy za sobą drzwi, rzekł im: «Bracia moi, proszę was, nie dopuszczajcie się tego występku! Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną, pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba, bylebyście tym ludziom niczego nie czynili, bo przecież są oni pod moim dachem!»”

 

Lot po walce obronił swoich gości przed zboczeniem. Lecz takze inne księgi opisują stosunek Boga do tego zwyrodnienia.

 

Kpł 18; 22:”Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!”

Kpł 20; 13:”Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.”

Rz 1; 26-28;”Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.”

1 Kor 6;9:”Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą

 

Kościoły chrześcijańskie nie mogą nauczać, że homoseksualizm jest dobry i normalny! Panu Bogu się to nie podoba! Apeluję do wszystkich chrześcijan: Walczcie, aby ten występek nie był błogosławiony i dopuszczany przez Kościoły! Bóg się tym brzydzi! Homoseksualizm jest grzechem wołającym o pomstę do nieba!

 

Nie powinniśmy potępiać homoseksualistów, którzy nie uprawiają tego zboczenia.

 

Powinniśmy natomiast szykanować homoseksualizm i czynnych gejów i lesbijki, które nie chcą poprawy i uważają, że to jest normalne! Nie ja tak mówię, lecz „Bóg tak chce!”

 

Mam nadzieję, że moje argumenty przekonały was, a kto chce polemizować, niech polemizuje z Panem Bogiem, bo to Jego, a nie moje słowa nas tak uczą.

Zobacz też inne artykuły na temat nauczania i praktyki kościołów chrześcijańskich w stosunku do jednopłciowych związków.

 

Źródło; http://www.kosciol.pl/article.php?story=20040411192100855

 

Ks. Prof. Dariusz Oko – jak powstaje skłonność do homoseksualizmu/

https://www.youtube.com/watch?v=SbLsSIT3lo0

 

 

Papież św. Pius X w swoim Katechizmie z 1910 r. umieścił sodomię na drugim miejscu, po umyślnym zabójstwie wśród grzechów „wołających o pomstę do nieba.” ” O grzechach tych” – wyjaśnia Katechizm – „mówi się, że wołają o pomstę do nieba, ponieważ tak uczy Duch Święty i ponieważ ich niegodziwość jest tak wielka i tak oczywista, że skłaniają Boga, by wymierzał za nie najsurowsze kary.” (295)

” Katechizm Św. Piusa X – Vademecum katolika ” – wydanie Sandomierz 2006.
Nihil obstat: Ks.prof. dr.hab. Józef Krasiński, Sandomierz 15 maja 2006 r.
Imprimatur:Kuria Diecezjalna Sandomierska
Nr.458/06.Sandomierz 22.maja 2006 r.
+Edward Frankowski , Wikariusz Generalny
Ks. Zygmunt Gil, Kanclerz Kurii

 

Są cztery grzechy wołające o pomstę do nieba:

1/umyślne zabójstwo
2/grzech sodomski
3/uciskanie ubogich, wdów i sierot
4/zatrzymywanie zapłaty robotnikom

Skąd wiemy, że te grzechy obrażają Boga w sposób szczególny?

Mówi nam o tym Pismo Święte.

 

2/grzech sodomski – kiedy Bóg odwiedza Abrahama, oznajmia mu: „Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich mieszkańców są bardzo ciężkie…” (Rodz. 18,20). Sodomici popełniali wiele grzechów, jednakże Pismo Święte opisuje tylko jeden z nich jako najbardziej drastyczny. To grzech nieczystości popełniany względem osób tej samej płci, tak modny dzisiaj w niektórych kręgach homoseksualizm. W 19. rozdziale Księgi Rodzaju aniołowie przybywają zniszczyć Sodomę i ocalić Lota jako jedynego sprawiedliwego. Pan Bóg chce nam przez to powiedzieć, że grzechy nieczyste nie są wcale takie „niewinne”, jak to się dziś powszechnie przedstawia. Skoro dla tych grzechów Bóg zstępuje z nieba, aby sprawdzić, czy skarga jest prawdziwa, znaczy to, że grzechy te naruszają coś bardzo istotnego dla człowieka, jakąś wielką wartość, podobną do wartości życia ludzkiego.
Pomyślmy, jak wielka jest cierpliwość Boża i w naszych czasach, kiedy grzechy nieczyste przeciw naturze usiłuje się przedstawić jako normalny, choć odmienny styl życia. Jak długo będzie Pan Bóg okazywał Swoją nieskończoną cierpliwość? 

 

Ks. Adam Martyna.
http://www.piotrskarga.pl/ps,488,16,994,1,PM,przymierze.html

 

Ks. Prof. Dariusz Oko – homoherezja w Kościele

https://www.youtube.com/watch?v=toODW6JQnmM&spfreload=10

 

 

Prawda o homoseksualizmie

     Wszystkim, którzy bardzo cierpią z powodu niezawinionej i niechciane przed nich orientacji homoseksualnej pragniemy ukazać drogi wyjścia i wyzwolenia.

1. Niemoralność czynów homoseksualnych

Jezus mówi nam, że każde pozamałżeńskie i przedmałżeńskie współżycie seksualne jest poważnym naruszeniem cnoty czystości, odnosi się to także do rozwiązłości homoseksualnej.

Kongregacja Nauki Wiary w liście skierowanym do wszystkich biskupów Kościoła katolickiego o duszpasterstwie osób homoseksualnych (1.10.1986 r.) stwierdza, że „szczególna skłonność osoby homoseksualnej, choć sama w sobie nie jest grzechem, to jednak stwarza mniej lub bardziej silną skłonność do postępowania, które z punktu widzenia moralnego jest złe. Z tego powodu sama skłonność musi być uważana za obiektywnie nieuporządkowaną. Dlatego ci, którzy mają tego rodzaju predyspozycje, powinni być przedmiotem szczególnej troski duszpasterskiej, aby nie doszli do przekonania, że realizowanie owej skłonności w relacjach homoseksualnych jest opcją z moralnego punktu widzenia do przyjęcia”.

Jezus Chrystus żyjący i nauczający w Kościele mówi jasno, jakie są cele aktu seksualnego. Z prawa naturalnego, z Pisma św. i Tradycji wynika, że istnieją dwa nierozerwalne cele aktu małżeńskiego, a są nimi nierozerwalny związek mężczyzny i kobiety oraz rodzenie dzieci. Każde celowe wykluczenie jednego z tych celów jest niemoralne. Ponieważ homoseksualne współżycie nie wypełnia żadnego z dwóch celów aktu seksualnego, dlatego wszystkie akty homoseksualne jako przeciwne naturze są głęboko niemoralne. Kościół potwierdza w Katechizmie, że „Tradycja, opierając się na Piśmie Świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że «akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane» Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym przypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane” (2357).

Wśród grzechów, które zamykają ludzi na przyjęcie daru zbawienia. Pismo św. wymienia uprawianie homoseksualizmu: „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6,9; por. Rz 1,26-27; 1 Tym 1,9-11). W Księdze Kapłańskiej czytamy: „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli” (20,13 por. 18,22).

Pismo św. potępia wszelkie pozamałżeńskie współżycie seksualne oraz akty homoseksualne. Dlatego każda próba moralnego sankcjonowania stosunków i małżeństw homoseksualnych jest działaniem wymierzonym przeciwko prawu Bożemu.

Człowiek od momentu poczęcia jest płci męskiej lub żeńskiej w każdej komórce swojego ciała. Natomiast orientacja seksualna hetero lub homoseksualna jest nabywana w podobny sposób jak inne orientacje osobowe takie jak ufność lub brak ufności, poczucie niższości lub pewność siebie, uzależnienie uczuciowe albo wewnętrzna wolność. Te postawy kształtują się w relacjach osobowych z rodzicami, rodzeństwem, rówieśnikami i innymi ludźmi.

Homoseksualizm jest zaburzeniem i swego rodzaju anomalią rozwojową. Nie ma absolutnie żadnych podstaw naukowych twierdzenie, że homoseksualizm jest tendencją wrodzoną.

Pan Bóg stworzył nas heteroseksualnymi, a orientacja homoseksualna jest psychiczną dewiacją nabytą na skutek negatywnego wpływu środowiska.

Cywilizacja śmierci jest ślepa na obiektywne zło aktów homoseksualnych i promuje pogląd, że najlepiej radzić sobie z problemem homoseksualizmu przez znalezienie sobie jednego partnera i wspólne z nim życie.

Jezus nauczający w swoim Kościele stwierdza, że kontakty seksualne pomiędzy osobami tej samej płci nie da się pogodzić z obiektywnym porządkiem moralnym. „Jedynie w stosunku małżeńskim współżycie płciowe może być moralnie dobre. Stąd osoba, która postępuje w sposób homoseksualny, postępuje niemoralnie. Wybór aktywności seksualnej z osobą tej samej płci jest równoznaczny z przekreśleniem bogatej symboliki i znaczenia, nie mówiąc już o celach i zamyśle Stwórcy co do rzeczywistości płci. Aktywność homoseksualna nie wyraża komplementarnego zjednoczenia zdolnego przekazać życie i dlatego jest sprzeczna z powalaniem do istnienia przeżywanego w formie dawania siebie, które według Ewangelii stanowi istotę życia chrześcijańskiego” (List do biskupów Kościoła katolickiego o duszpasterstwie osób homoseksualnych, 7).

To co się osiąga przez akt homoseksualny to wzajemna masturbacja.

Zwykle czynni homoseksualiści mają więcej niż jeden nałóg: alkoholizm, narkotyki, palenie w dużych ilościach, przejadanie się.

2. Przyczyny homoseksualizmu

Spośród wielu przyczyn powstawania tendencji homoseksualnych należy wymienić następujące:

  1. Zdarza się, że w okresie dojrzewania chłopiec jest wyśmiewany i odrzucany przez rówieśników z powodu słabej sprawności fizycznej. W wyniku czego pojawia się u niego uczucie niższości, samotności i smutku. W konsekwencji prowadzi to do braku akceptacji swojego ciała i słabego poczucia męskości. Tęsknota za byciem docenionym i akceptowanym przez rówieśników i równocześnie gniew na siebie i niechęć do własnego ciała, które uważa za mało atrakcyjne i niemęskie, może przerodzić się w silny pociąg emocjonalny do osób tej samej płci. U wielu tak poranionych duchowo młodych ludzi, pragnienia seksualne w stosunku do wysportowanych kolegów, zaczynają się pojawiać już w 6 lub 7 klasie. W miarę upływu lat może przerodzić się to w obsesyjny pociąg do silnych, dobrze wysportowanych mężczyzn.
  2. Jedną z częstych przyczyn kształtowania się pragnień homoseksualnych jest nieufność wobec osób odmiennej płci, która rodzi się na skutek zranień zadanych przez jednego z rodziców, który swoim egocentryzmem uzależniał dziecko od siebie, był nadopiekuńczy, manipulujący, nieobecny. Brak aprobaty, ciepła, pochwały, czułości i bliskości fizycznej ze strony ojca, może spowodować u dziecka bardzo poważne zranienia, wewnętrzną pustkę, określaną jako „głód ojca”. Bywa, że młodzi ludzie zaczynają szukać pociechy w ramionach innego mężczyzny. W ten sposób może zrodzić się pociąg homoseksualny. Im wcześniej nastąpiło porzucenie przez ojca, tym prawdopodobieństwo pojawienia się pokus homoseksualnych jest większe. Zdarza się również, że ostre traktowanie przez starszych braci może przyczynić się do pojawienia się pragnień homoseksualnych.

Badania dorosłych mężczyzn o skłonnościach homoseksualnych wykazują, że w powstaniu ich zaburzenia większą rolę odegrało odrzucenie przez kolegów, aniżeli niewłaściwy stosunek do ojca. U kobiet najczęstszymi zranieniami, które sprzyjają rodzeniu się zachowań homoseksualnych, jest brak miłości i akceptacji matki oraz bolesne doświadczenia z ojcem lub innymi mężczyznami.

  1. U niektórych ludzi homoseksualizm zrodził się z silnego buntu przeciwko kulturze judeochrześcijańskiej, rodzicom, Bogu. Ich zachowania homoseksualne są odreagowaniem gniewu i charakteryzują osoby, których jeden z rodziców był wyjątkowo surowym egocentrykiem stosującym przemoc fizyczną. Jednym z czynników skłaniającym do homoseksualizmu jest egocentryzm, oraz pragnienie nieograniczonego i bez żadnych zobowiązań doświadczania seksualnej przyjemności.
  2. Zdarza się, że w dzieciństwie ktoś zostanie zgwałcony lub wykorzystany seksualnie przez ludzi dorosłych i na dodatek cieszących się autorytetem. Jest to ogromna krzywda wyrządzona dziecku. Efektem tego zranienia może być rzeczywiste przejęcie tendencji homoseksualnych, albo znienawidzenie siebie i błędne przekonanie, że się jest homoseksualistą.
  3. Można nabawić się tendencji homoseksualnych własnej winy na skutek oglądania pornografii i rozwiązłego stylu życia. Homoseksualizm jest więc najczęściej niezawinionym, ale bardzo poważnym zaburzeniem psychicznym i emocjonalnym. Dlatego konieczna jest terapia.

     3. Sposoby uzdrowienia

Osoby o skłonnościach homoseksualnych trzeba traktować ze współczującą miłością, tym bardziej, że w większości przypadków dewiacyjne skłonności nabyli nie z własnej winy, lecz na skutek oddziaływania patologicznego środowiska, które przyczyniło się do głębokich duchowych, psychicznych i emocjonalnych zranień. Całkowite uzdrowienie homoseksualizmu jest możliwe tylko mocą miłości samego Boga. Tylko ta jedyna Miłość może wyzwolić z dotkliwego smutku i samotności oraz dać poczucie pewności, że jest się kochanym zawsze i bezwarunkowo. Trzeba całą swoją uwagę skierować na miłość Chrystusa, a nie na swoje uzależnienie seksualne.

Aby przyjąć dar uzdrawiającej Miłości Boga konieczne jest, aby człowiek uzależniony od pragnień homoseksualnych, najpierw przebaczył wszystkim ludziom, którzy swoją postawą, działaniem i złym przykładem przyczynili się do powstania w nim dewiacyjnych pragnień. Po prostu trzeba swój gniew i smutek ofiarować na modlitwie Bogu i prosić o zdolność przebaczenia wszystkiego wszystkimTo całkowite przebaczenie jest koniecznym warunkiem otwarcia serca na Boży dar uzdrowienia. Przebaczenie musi być związane z intensywnym życiem modlitwy, częstym przystępowaniem do sakramentów pokuty i Eucharystii.

Osiąganie czystości jest długim i stopniowym procesem, znaczonym bolesnymi upadkami. Dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość. W miarę uzdrawiania duchowych i emocjonalnych ran, homoseksualne pragnienia zaczną słabnąć, aż do całkowitego zniknięcia.

Dla Chrystusa nie ma sytuacji bez wyjścia, nie ma ludzi zbyt grzesznych, brudnych i poranionych. Dlatego osoby, które uprawiają homoseksualizm mają szansę uzdrowienia pod warunkiem, że całkowicie zaufaj ą Chrystusowi i spełnią następujące warunki:

– Zapoznają się i przyjmą nauczanie Kościoła katolickiego na temat homoseksualizmu i zaczną prowadzić życie w czystości.

– Powierzać będą każdego dnia całe swoje życie Chrystusowi poprzez modlitwę, codzienną medytację, różaniec, czytanie Pisma św., częste przystępowanie do sakramentów pokuty i Eucharystii.

– Ktoś, kto posiada orientację homo-seksualną, nosi w umyśle i sercu nieustanną pokusę do grzechu. Chcąc zachować czystość powinien zerwać z tym wszystkim, co mogłoby stymulować i prowokować jego popełnienie. Chodzi przede wszystkim o pozbycie się literatury homoseksualnej, kaset wideo o tej tematyce, zerwanie kontaktów ze środowiskiem praktykujących gejów. Unikanie barów, łaźni, kin gdzie uczęszczają homoseksualiści.

– Osoby o homoseksualnych skłonnościach, aby wyzwolić się z homoseksualnych sposobów myślenia i odczuwania, powinny przebywać w środowisku „normalnych” kobiet i mężczyzn. Dlatego trzeba znaleźć sobie wspólnotę ludzi wierzących i modlących się. Najlepiej którąś z grup modlitewnych w swojej parafii. Bardzo ważne jest zawieranie i podtrzymywanie czystych przyjaźni z członkami tej wspólnoty. To bardzo pomaga w zachowaniu cnoty czystości.

Uzdrowienie z homoseksualizmu i reorientacja na reakcje heteroseksualne jest możliwe wtedy, gdy dokona się duchowe nawrócenie, polegające na przylgnięciu wiarą do Chrystusa i podjęcie trudu pójścia razem z Nim przez życie. Nie oznacza to wcale, że walczący ze swoimi dewiacjami seksualnymi w sposób natychmiastowy odzyska dojrzałość osobową. Na całkowite uzdrowienie konieczny jest czas przejścia przez okres silnych pokus, które będą przezwyciężane mocą intensywnej modlitwy i całkowitego zaufania i miłości Jezusa. Tylko wtedy Jezus mocą swojej miłości będzie uzdrawiał cały kompleks zranionych uczuć, emocji i całej sfery psychicznej człowieka.

Trzeba podjąć walkę o wydobycie się z tego stanu, uwierzyć, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. Jezus błaga tylko o całkowite zaufanie, aby ludzie pozwolili Mu ogarniać ich swoją miłością i leczyć poranione serca.

Jeżeli ktoś straci wiarę w możliwość i wydobycia się z tego stanu, wtedy staje się ofiarą klanu aktywnych homoseksualistów, którzy twierdzą, że homoseksualizm jest wrodzonym i naturalnym dążeniem seksualnym.

Z relacji amerykańskich duszpasterzy opiekujących się homoseksualistami, którzy pragną wyzwolić się od tej dewiacji, dowiadujemy się, że wiele z tych osób prowadzi życie w czystości, doświadczając częstych pokus. Pomimo nawrócenia i duchowej przemiany, ich poraniona psychika wymaga długiego procesu leczenia. Udaje im się przezwyciężać natrętne pokusy dzięki modlitwie, codziennej Eucharystii i częstej spowiedzi.

Jan Paweł II pisze: „W zbawczym krzyżu Chrystusa, w darze Ducha Świętego, w sakramentach, które wypływają z przebitego boku Odkupiciela (por. 1 J 19,34), wierzący znajduje źródło łaski i mocy, by zachowywać zawsze, nawet wśród najpoważniejszych trudności, święte prawo Boże” (Encyklika Veritatis splendor, nr 103).

W Katechizmie Kościoła katolickiego czytamy: „Znaczna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Osoby takie nie wybierają swej kondycji homoseksualnej; dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. Powinno się traktować je z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełnienia woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji” (2358).

„Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one – stopniowo i zdecydowanie – do doskonałości chrześcijańskiej” (2359).

Źródło; http://adonai.pl/czystosc/?id=27

 

 

Święty Jan Paweł II „Czy wyrzekacie się bożka sexu”?

https://www.youtube.com/watch?v=JyY43DzDtr4

 

 

Baloniki medialne

O autorze: Janusz Górzyński

"Nie należę do świata, który przemija. Przedłużam i przekazuję prawdę, która nie umiera." Nicolás Gómez Dávila (1913-1994)