Tego sukcesu Platformie nie można odmówić

30 srebrików

Ugrupowanie polityczne, którego członkowie „cieszą się” ponurą sławą oszustów, aferzystów, złodziei, zdrajców stanu, przez których zaniechanie straciło zdrowie lub życie tysiące Polaków mających nieszczęście korzystać ze śmiercionośnego systemu NFZ, takie ugrupowanie jak gdyby nigdy nic startuje sobie w wyborach parlamentarnych. Czyż nie jest to ogromny sukces tej formacji? Formacji dojrzałej i okrzepłej w myśl następującego powiedzenia: Nie jestem już żaden smarkacz/ Nie nazywam Polski Ojczyzną/Dla mnie najlepszą jest miarka/ Geszeftu w sojuszu z lewizną. I jak widzimy, nie ma w tym żadnej filozofii, lecz jest bez wątpienia codzienny i żmudny trud sprostania wyzwaniom, jakie niesie ze sobą słynna i płynna nowoczesność socjologa  Zygmunta Baumana.

Co w takim razie robić? Może na początek powiedzieć wprost, że to nie tylko „zły rząd”, ale coś o wiele gorszego. Może najwyższa pora przestać brać udział w ponurej systemowej ustawce polegającej na uwiarygodnianiu w mediach osobników, którzy nie mają moralnego mandatu do uczestnictwa w życiu publicznym i politycznym. Zajmujemy się „duperelami” – „Gęsiarką Komorowskiego” zaksięgowaną na sumę 2,5 zł w sytuacji, gdy przyzwoitość, honor i Ojczyzna zostały już dawno wycenione na 30 srebrników.

Każdy członek PO, który po wyborach zasiądzie w poselskich ławach, każdy który odejdzie z polityki bezkarnie, odniesie sukces na miarę nieosądzonych po 1989 roku komunistów. Warto o tym pamiętać, a tym samym bezwzględnie żądać od swoich politycznych idoli zmiany podejścia do problemu okrągłostołowej bezkarności.

O autorze: CzarnaLimuzyna

Blog osobisty. Moje prywatne opinie na temat polityki nie mają charakteru "prawd objawionych". "Tylko prawda jest ciekawa". We wpisach antynarracyjnych stosuję hiperbolę.