To już jest pewne. Ryszard Petru nowym premierem RP

Szanowni Państwo.

Wystarczył miesiąc…

… a urzędujący gabinet Jarosława Kaczyńskiego jest już na poważnym zakręcie. Jasne. sondaże kłamią i manipulują opinią publiczną. Jasne, że poparcie dla Nowoczesnej, która w jednym sondażu wyprzedziła (!) PiS są celowo przeszacowane. Ale wiem jedno. Ta miesięczna obróbka skrawaniem mózgów poprzez media społeczeństwa przetestowana już w latach 2005-07 działa znakomicie. Wystarczy wsłuchać się w głos „zwykłych ludzi”. Nie tylko patrząc na bardzo liczne, jak na polską demokrację, marsze pożytecznych idiotów z KOD prowadzonych przez zdrajców i zaprzańców Polski. Ale także na zachowanie ludzi z tzw. bazarów czy tramwajów. Z posłuchanych rozmów da się wyczuć w nich histerię i strach przed „strasznym Kaczorem”. Są też tacy, którzy żałują swojego głosu oddanego na PiS. Uwaga, cała ta awantura o „zamachu stanu” została uruchomiana zaledwie z tego powodu, że PO nie będzie dysponować w Trybunale czternastoma swoimi sędziami, a „zaledwie” dziewięcioma.

Możemy więc zaklinać rzeczywistość, pocieszać się, że nic się nie dzieje i machnąć na to ręką, że nowe sondaże są tylko życzeniowym myśleniem salonu. Nie, nie są, a spirala nienawiści dopiero się rozkręci, gdy PiS zacznie realizować prawdziwe zmiany w mediach, sądach, gospodarce, itd. Wielu komentatorów prawicowych podszczypuje Jarosława Kaczyńskiego, że znowu chlapie jęzorem, że znowu marnuje dorobek ostatniej kampanii, że to jego wina, iż PiS traci wyborców i za chwilę straci władzę.

Moim zdaniem to nie jest wina Jarosława Kaczyńskiego. Oczywiście powiedział pewnie z dwa zdania za dużo, które były nieszczęśliwe z PR-ego punktu widzenia, tylko właśnie… Skoro media, obóz salonu i czynniki zagraniczne dokonują takiej agresji już tylko z powodu oddania 1/3 władzy dla demokratycznie wybranego rządu w TK, jeżeli działanie to porównali już ze wszystkim, włączając w to Hitlera, Putina i Kim Ir Sena, to co będzie, gdy nowy rząd wprowadzi program 500 zł na dziecko, obniży wiek emerytalny, nałoży podatki na banki i hipermarkety, czy zdekomunizuje i „zdePOmonizuje” media, sądy, uczelnie i biznes w Polsce? Dobrze wiemy, że żadna polityka PR-owa tu nie pomoże.

Chyba jedyne, o co mam pretensję do Jarosława Kaczyńskiego to fakt, iż nie zaczął czyszczenia Polski właśnie od mediów, czyli absolutnie najważniejszej władzy w kraju. Nowa ustawa medialna i zmiany w TVP, brak reklam z państwowych firm dla Wyborczej, TVN i Polsatu, reklamy z państwowych firm dla TRWAM i Republika, repolonizacja i nacjonalizacja wszystkich dzienników regionalnych w Polsce oraz , w razie potrzeby, „skrupulatne” kontrole Urzędu Skarbowego wobec dalej antypolskich ośrodków propagandy. To wszystko mogłoby nieco zabezpieczyć przedpole nowej władzy. Dopiero wtedy należało dokonać błyskawicznego programu „dobrych zmian”. Tylko pytanie, czy cokolwiek by to zmieniło, biorąc pod uwagę zachodnią agenturę? Majdan w Kijowie wybuchł, chociaż większość mediów popierała wtedy rządzącą ekipę Janukowycza.

Te wszystkie wnioski prowadzą chyba tylko do jednego. Już wkrótce dojdzie do sojuszu Platformy z Nowoczesną, a w wyniku przedterminowych wyborów wywołanych falami protestów, premierem państwa zostanie Ryszard Petru. Dlaczego? Bo Polska jest za słaba, by wybić się na niepodległość. Bo choć się stara się z całych sił, przegra z wewnętrznymi zdrajcami i potęgą niemiecko-banksterską.

Nie chcę być posądzany o sianie defetyzmu, raczej jest to wezwanie do reakcji i bicie na alarm przed szkodą, zanim będzie za późno i na kolejne osiem lat okopiemy się narzekaniu na to, jak straszna władza nami rządzi. Co zrobić by odKODować Polskę?

___________________________________________________________________

Grafika:/Andrzej Iwańczuk /East News

O autorze: Migorr

Jestem równolatkiem tworu zwanego "Trzecią Rzeczpospolitą". Moje marzenie: Aby jej kres, którego konsekwencją będzie budowa Wolnej Polski nastąpił jeszcze za mojego życia.