Nikt nie zabroni nam pluć! W obronie wolności uprawiania pewnego zawodu

Lis_presstytutka

Podobno każda grupa zawodowa nie wyłączając zawodowych prostytutek i zawodowych morderców ma swoją godność i etykę zawodową. Tym bardziej nie dziwią zapowiadane protesty zawodowców z głównego ścieku. Najbliższy odbędzie się już 9 stycznia w Warszawie. Tym razem obrońcy ch…a, d…y i kamieni kupy wezmą pod swój szyld zagrożone media.

Przy tej okazji przypomniał mi się pewien niezwykle trafny aforyzm: „Sumienie miał czyste. Nieużywane”. Bardzo możliwe, że autor aforyzmu Stanisław Jerzy Lec w chwili jego napisania miał przebłysk sumienia, który kazał mu spuentować stan ducha środowiska, którego był częścią. Znając przebieg karier niektórych medialnych tuzów można odnieść wrażenie, że czystość ich sumienia ma bardzo długą, bo 26- letnią historię. W ciągu tego okresu ze świecą należałoby szukać zachowań godnych dziennikarskiego etosu.

Jak przystało na wyznawców politycznej nikczemności (poprawności) środowisko obrońców demokracji dwoi się i troi, próbując bronić ostatnich bastionów „wolności”. Walka na razie jest nierówna – nierówna do czasu, gdy pan Schetyna sprowadzi na warszawskie zamieszki „500 tys., albo nawet milion” tracących powoli świeżość zwolenników zgody i bezpieczeństwa. Termin przydatności do spożycia memu „zgoda i bezpieczeństwo” już minął, dlatego warszawska ustawka będzie odbywać się pod zupełnie innymi hasłami. Tymczasem do walki zagrzewa Radiowa „Jedynka” puszczając m.in. „Odę do Radości”. Pomysłodawca Kamil Dąbrowa: Chcę zwrócić uwagę opinii publicznej na to, że z mediami publicznymi dzieją się dziwne rzeczy. Właśnie został dokonany abordaż. (”Newsweek”)

Kim są zaniepokojeni dziennikarze?

Zerknąłem kim jest pan Dąbrowa i nie zawiodłem się. „Absolwent filozofii” szlifował swój talent w rozgłośniach Agory (Roxy FM, Tok FM). W latach 2008–2011 współprowadził niedzielne Szkło kontaktowe w TVN24. 24 października 2011r. w uznaniu zasług został oddelegowany na stanowisko dyrektora Radiowej „Jedynki”.

Sprawdziłem także kto jest prezesem Zarządu PR S.A. Jest nim Andrzej Krzysztof Siezieniewski, w latach 1976–1982 korespondent w ZSRR, od 1984 na stanowisku zastępcy redaktora naczelnego w dyrekcji programów dezinformacyjnych komunistycznej telewizji. Na kolejnym szczeblu kariery został Dyrektorem Informacyjnej Agencji Radiowej/kadencja rządu SLD/. Również za SLD został pierwszy raz prezesem Zarządu PR S.A./2002/.

Nie umknął również mojej uwadze polecany przez obrońców demokracji wpis blogowy Jerzego Sosnowskiego, kierownika redakcji publicystyki w radiowej Trójce „To koniec wolnych mediów, jako „medium rządowe” Trójka zostanie zniszczona”.

Jerzy Sosnowski to weteran walki o wolność mediów, który swego czasu odszedł z TVP Kultura na znak protestu, gdy został odwołany jego umówiony wywiad z Zygmuntem Baumanem. Nie chcę pisać źle o panu Sosnowskim, ale powielając lewackie stereotypy – uważając Zygmunta Baumana za jednego z trzech najlepiej znanych na świecie polskich myślicieli, nazywając służbę w formacjach zajmujących się ludobójstwem „fatalnym splamieniem”, zaliczając Baumana do obrońców… demokracji – Jerzy Sosnowski wystawia sam sobie nie najlepszą laurkę.

„Otóż profesor Bauman jest jednym z trzech najlepiej znanych na świecie polskich myślicieli (zapewne: po Janie Pawle II i obok Leszka Kołakowskiego). Stanowi natomiast tajemnicę Poliszynela, że w młodości, to jest w latach 1945-53, Zygmunt Bauman splamił się fatalnie nie tylko, co w jego pokoleniu w miarę powszechne, entuzjazmem dla Stalina, ale służbą w siłach „utrwalających władzę ludową” – a w rozmaitych źródłach sugeruje się, że było to MO, UB, KBW lub wręcz NKWD. Nie zmienia to faktu, że kilkanaście lat później znajdujemy go już w szeregu obrońców demokracji, za co stracił tu pracę i wyjechał na Zachód, a od dobrych lat dwudziestu jest, jako się rzekło, inspirującym i dyskutowanym szeroko filozofem”.  (1)

Mało kumaci

Nie chcąc nużyć czytelnika dalszą wiwisekcją wiadomego środowiska, zacytuję na koniec Rafała Ziemkiewicza, który o jednym z głównych idoli KOD-u napisał tak: „Tomasz Lis jest presstytutką doświadczoną i fachową, wie doskonale, że ci, którzy gotowi są temat drążyć, dla tej władzy już i tak są straceni – gra toczy się o tych „nie interesujących się polityką”, nie klikających w internet, mało kumatych”.

________________________________________________________________________

1) Źródło cytatu

O autorze: CzarnaLimuzyna

Blog osobisty. Moje prywatne opinie na temat polityki nie mają charakteru "prawd objawionych". "Tylko prawda jest ciekawa". We wpisach antynarracyjnych stosuję hiperbolę.