Wiocha żywemu nie przepuści. „To co uprawia Jachira, Środa czy Frasyniuk, to moralna degrengolada całej klasy liberalno – lewackiej”

Środa idiotyzmy

Wiocha żywemu nie przepuści. „To co uprawia Jachira, Środa czy Frasyniuk, to moralna degrengolada całej klasy liberalno – lewackiej”

O autorze: Andy-aandy

Niezależny wędrownik po necie, czasem komentujący... * Serendipity — the faculty or phenomenon of finding valuable or agreeable things not sought for...

2 komentarze

  1. CzarnaLimuzyna

    To co uprawia Jachira, Środa czy Frasyniuk, to moralna degrengolada całej klasy liberalno – lewackiej i jej poprawności politycznej.

    W każdy społeczeństwie istnieje margines moralny. Grzechem kardynalnym Polaków była akceptacja komuny w roku 1989 – uznanie prawa do jej istnienia w przestrzeni publicznej i politycznej. To z kolei spowodowało wysyp neokomunistycznych formacji pod różnymi szyldami.

    Dodatkowo, polska scena polityczna została umeblowana przez Rosjan, Niemców i Amerykanów.
    Napisałem o tym ponieważ, to obniżyło wszystkie standardy. Jeżeli zwykli przestępcy, zdrajcy, złodzieje są “politykami” pokazywanymi codziennie w mediach, to na pewno wpływa to bardzo negatywnie na ogólną kulturę bycia.

  2. Andy-aandy

    Socjolog: polska klasa średnia budowała swoją tożsamość na odcinaniu się od społeczeństwa

    We wtorkowym „Super Expressie” odnotowujemy wywiad z dr hab. Janem Sową, socjologiem i kulturoznawcą.

    Rozmówca „SE” opisuje przemiany zachodzące we współczesnym świecie, zwłaszcza kurczenie się klasy średniej, której część awansuje w górę, ale większa część jest zagrożona deklasacją:

    Problem z liberalizmem polega na tym, że z jednej strony ceni sobie abstrakcyjną jednostkę, ale już konkretnych ludzi ludzi w społeczeństwie w jakimś sensie odrzuca. W liberalizm bardzo głęboko wpisane jest coś, co można nazwać populofobią, czyli lękiem przed ludem. Wynika z niej przekonanie, że lud składa się z chamskiej ciemnoty i wszystko, co od ludu się wywodzi, jest podejrzane. Musi więc zostać przefiltrowane przez elity i ich kompetencje kulturowe. (…)

    Równie istotny elementem jest tu klasa średnia. W Polsce budowała ona swoją tożsamość po 1989 roku na najróżniejszych mechanizmach odcięcia się od społeczeństwa. Grodzone osiedla, prywatne szkoły, drogie samochody i najlepiej, żeby to wszystko było jak najdalej od „hołoty”. Teraz lęk, ktory wywołało w nich populistyczne przebudzenie,na pewno nie przekona tej grupy, że z przedstawicielami niższych klas trzeba rozmawiać, dogadywać się z nimi i jakośich rozumieć. To odcięcie się, niestety, ma w sobie coś z barbarzyństwa.

    Sowa podkreśla, że „cywilizacja polega na tym, że żyjesz z innymi”:

    Jeżeli ktoś się odcina od innych ludzi, jest po prostu dziki. Jest kimś, kto nie potrafi istnieć w społeczeństwie. Klasa średnia sama przygotowała w ten sposób grunt pod populistyczną rebelię. Wypełnianie funkcji elit poprzez wygłaszanie w mediach kazań o społeczeństwie obywatelskim to droga donikąd. Trzeba dokonać zmian na bardzo codziennym poziomie, żeby nie tworzyć wysp czy gett wykluczenia i biedy.

    autor: Ciekawa opinia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*