Ks. Stanisław Małkowski PAMIĘĆ KU OBRONIE KATOLICKIEJ, NARODOWEJ TOŻSAMOŚCI POLSKI

Na prośbę ks. Małkowskiego przedstawiam wszystkim artykuł z ostatniego wydania „Warszawskiej Gazety”, uzupełniony o pominiętą w niej część felietonu.

 

Warszawska Gazeta 23 lutego – 2 marca 2017 r.

KOMENTARZ TYGODNIA

 

Ks. Stanisław Małkowski

PAMIĘĆ KU OBRONIE KATOLICKIEJ, NARODOWEJ TOŻSAMOŚCI POLSKI

 

„Ja nie zapomnę o tobie” mówi Bóg w pierwszym niedzielnym czytaniu 26-go lutego (Iz 43,15). W odpowiedzi na to wezwanie ludzka pamięć o Bogu spotyka się z Bożą pamięcią o człowieku. Zapomnienie o Bogu prowadzi do grzechu, czyli do zerwania więzi posłuszeństwa wobec woli Boga i prawa Bożego. Pamiętać to trwać w miłości i prawdzie, to dać świadectwo wiary, to być świadkiem Ewangelii życia w słowie, postępowaniu, cierpieniu aż po świadectwo krwi i męczeństwa. Świadectwo ucznia łączy się ze świadectwem nauczyciela. Na pytanie Piłata: „a więc jesteś królem?” odpowiada Jezus: „tak, jestem królem; Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (J 18,37).

Zanik pamięci o Bogu prowadzi do braku pamięci o sobie, o swoim człowieczeństwie, o Bożym obrazie zawartym w ludzkiej  naturze, o swojej godności i powołaniu do szczęścia wiecznego w Bogu poprzez nawrócenie i dążenie do świętości, której źródłem jest Bóg. Liturgia Kościoła stanowi pamiątkę spotkania wieczności z doczesnością w ofierze paschalnej Chrystusa, w przejściu z czasu, który zmierza ku śmierci, do czasu życia bez końca. Bożą pomięć o zmarłych dla świata, ale żyjących we wspólnocie z Bogiem, nazywamy „świętą pamięcią”. Pamięć tego co przeszłe daje nadzieję na przyszłość, gdyż wszelkie dobrodziejstwa zawarte w akcie stworzenia i zbawienia w Przymierzu Starym i Nowym, w historii osobistej, rodzinnej i narodowej, w przeszłości Kościoła i świata są zapewnieniem o Bożej ojcowskiej pamięci, opatrzności i dobroci. Pamiętać to być wdzięcznym Bogu i ludziom, to trwać w dziękczynieniu pomimo doznanych krzywd i własnych błędów, bo i ze zła można wyprowadzić dobro mocą Bożego miłosierdzia, ludzkiego przebaczenia i wielkoduszności. Grzech wraz z pamięcią o nim może stać się pobudką do zwycięstwa dobra nad złem w sobie i w innych. Prosimy Boga, aby nie pamiętał naszych win wyznanych z żalem i postanowieniem poprawy. Bóg jest „wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli” usłyszymy w środę Popielcową 1-go marca (Joel 2,13).*)

 

*)Powyższa część felietonu została w całości pominięta bez zgody autora w wydaniu papierowym („Warszawska gazeta” nr 08, 24 lutego 2 marca 2017 r., s. 7).

Ks. Stanisław Małkowski

 

—–

Wezwanie do zaufania w Bożą miłość i opiekę, zawarte w Ewangelii niedzielnej 26 lutego dobrze przygotowuje nas do wejścia w czas Wielkiego Postu, rozpoczynającego się w Popielec już po 3 dniach. Nie troszczcie się zbytnio (Mt 6,31) o sprawy materialne, pamiętajcie o Bogu, duszy i przyszłym zmartwychwstaniu ciała jako świątyni Ducha Świętego.

 

Jak się przeciwstawić obecnej w życiu publicznym, w środkach przekazu, w antysztuce i antykulturze orgii bluźnierstw, kłamstw i zniewag? Jak znieść słabość odwołania się do obrażanych uczuć i przekonań religijnych, podczas gdy demoniczne szaleństwo dotyczy Boga i człowieka w całej prawdzie, a nie tylko subiektywnych doznań i wrażeń? Czy demokratyczny pluralizm polega na zrównaniu dobra ze złem i odrzuceniu wszelkich obiektywnych kryteriów i rozróżnień? Przecież demokracja bez prawdy przemienia się w totalitaryzm. Kto tego chce?

 

Przyjmujmy słowa świętego Anioła Stróża Polski, powiedziane do Polaków wiernych Jezusowi Chrystusowi Królowi: Święte Imię Jezusa – waszego Króla i Pana nad wami. Przynoszę wam błogosławieństwo w imieniu Jezusa. Nie lękajcie się, Bóg jest z wami. Nie lękajcie się zła, które atakuje największe wartości narodu poprzez swoje sługi. Czyż nie macie Króla? Czyż nie włada On ziemią i niebem? Zło musi pokazać swoją ohydną twarz i cel, ku któremu zmierza. Zło atakuje bo wie, że czas jego jest krótki. Módlcie się o nawrócenie niewierzących i ludzi zwiedzionych przez zło. Módlcie się o dobro dla waszej ojczyzny, za rządzących nią, o odwagę i bezkompromisowe stawanie w obronie wiary i kultury waszego narodu. Błogosławię wam w imieniu Króla Jezusa Chrystusa. Tron Baranka to wasza ojczyzna. Tron Baranka to miejsce wybrane przez Ojca dla Syna. Ojciec wybrał miejsce, Ojciec wybrał czas. Chwała i cześć. Atak na królestwo Syna Ojca Przedwiecznego jest i będzie daremny. Zło jest bezsilne. Kochani, módlcie się, bo jesteście wybrani do grona tych, którzy otwierają serca dla Króla. Zdobywajcie serca, otwierajcie je na miłość, otwierajcie je na chwałę Syna. Amen, Anioł Stróż Polski.

 

Chociaż szatan, korzystający ze wspólnictwa wraz ze swoimi sługami i podwykonawcami, zmierzającymi bezmyślnie ku własnej wiecznej zgubie, jest od ludzi silniejszy, to jednak od Chrystusa i Maryi jest zdecydowanie słabszy. Naszym zadaniem jest więc poddanie władzy ludzkiej liczącej się z dobrem władzy Boga, darowanej nam z wysoka po to, aby wieczne i powszechne królestwo prawdy i życia, świętości i łaski, sprawiedliwości, miłości i pokoju, stało się rzeczywistością Polski oraz innych państw i narodów w miejscu i czasie, tu i teraz.

 

W popielcowym kazaniu w roku 1970 w Warszawie ks. prymas Stefan Wyszyński powiedział: Wzywam was, umiłowane dzieci Boże, do odpowiedzialności za słowo. (…) W codziennym życiu często zapominamy, że mając prawo do prawdy innych, sami musimy być w prawdzie. Bo tylko za cenę prawdy przez nas wypowiadanej możemy oczekiwać prawdy od innych. Warto więc pomyśleć nad tym, czy żyjemy prawdą, czy żyjemy z prawdy, czy obdzielamy innych prawdą, czy szanujemy ich prawo do całej prawdy?

 

Nie ma wolności bez prawdy. Sprawcami nowej totalitarnej niewoli chcą stać się ci wrogowie prawdy i dobra, którzy swoim hałasem pragną nas przestraszyć i zniechęcić, abyśmy biernie pogodzili się z tymi nieszczęsnymi siewcami śmierci.

Odwagi, Polsko, ciężko doświadczona nienawiścią i zdradą, ale wybrana i wezwana do wierności Bogu w oparciu o pamięć, tożsamość i nadzieję. Nie daj się złu zwyciężyć, ale zło dobrem zwyciężaj!

 

O autorze: Judyta