PO ogłosiła program wyborczy. Jest radykalny

Kuluary sejmowe zawrzały, politycy Platformy Obywatelskiej ogłosili wreszcie swój partyjny program.

Na razie, do mediów przedostał się tylko jeden, kluczowy punkt. Na resztę przyjdzie czas – zapewniają politycy PO, zapowiadając niezwłoczny wydruk tej części, która jest przeznaczona dla szerokiej opinii publicznej.

Głównym i zasadniczym celem programu jest pozbawienie PiS-u władzy i wsadzenie do więzienia czołowych polityków partii rządzącej. Na pytanie o konkrety politycy PO odpowiadają: Kaczyński będzie siedzieć, Duda będzie siedzieć, Ziobro będzie siedzieć, Macierewicz będzie siedzieć, Kamiński będzie siedzieć…

Program jest jasny i klarowny, a co najważniejsze podoba się naszym wyborcom. Polacy dziś tego oczekują.

– padają deklaracje ze strony autorów

Z wstępnych deklaracji wynika również, że PO zamierza „płacić” 500 zł już na pierwsze dziecko. Według oceny specjalistów, postulat PO może rozpocząć licytację wyborczą, w zakres której wejdą postulaty typu 550 +, 600+ lub 500+ od momentu stwierdzenia ciąży.

Szukamy formuły pierwszego dziecka. Bo to zwiększa dzietność i skutecznie walczy o demokrację.

– powiedział Grzegorz Schetyna w TVP, zadając tym samym kłam wszystkim wcześniejszym wypowiedziom polityków PO, kwestionującym sens programu 500+.

Niewykluczone, że już wkrótce PO będzie przeciw przyjmowaniu uchodźców, będzie za rozwijaniem Obrony Terytorialnej, za likwidacją gimnazjów, za dekomunizacją, za rozliczeniem… PO.

Tymczasem lewica bardziej zdegenerowana ma pretensje do PO (lewicy mniej zdegenerowanej) o incydent homofobiczny (1), który miał miejsce na tzw. marszu wolności. Służby porządkowe marszu w brutalny sposób – używając mowy nienawiści (?!) i przemocy fizycznej, usunęły pikietę homoseksualistów z placu Konstytucji. Przy okazji warto przypomnieć, że warszawski plac, powstały w okresie realizmu socjalistycznego, zawdzięcza swoją nazwę, uchwalonej w roku 1952, komunistycznej konstytucji. Nie stanowi to żadnego dysonansu z marszem wolności, tym bardziej, że cześć uczestników marszu PO mówiła przecież o zabranej im przez PiS wolności, którą uzyskali w 1945 wraz z wkroczeniem Armii Czerwonej do Polski.

Wydaje się, że incydent z tęczową pikietą może być związany z delikatnym demakijażem wizerunku PO, która usuwa zbyt intensywne tęczowe cienie na rzecz unijnych pacynek. Strategia ta jest zgodna z oczekiwaniami EUropejczyków, którzy mieszkają na terenach zawładniętych przez PiS, a którzy w sposób nowoczesny godzą się na dalszy proces uszczuplania kompetencji państwa polskiego na rzecz zagranicznych ośrodków decyzyjnych, kochających Polskę miłością, w sposób – w głębokim sensie tego słowa – dozgonny.

______________________________________________________________________________________________________________1

  1. Na wydarzenie zareagował Grzegorz Schetyna, odnosząc się do incydentu na antenie Polsat News.

Szef PO Grzegorz Schetyna zadeklarował w poniedziałek, że po następnych wyborach parlamentarnych przyjdzie czas na poważną rozmowę na temat legalizacji związków partnerskich. PO jest ostatnią partią, z którą środowiska LGBT powinny się konfliktować. /rp.pl/.

 

Tagi:

O autorze: CzarnaLimuzyna

"Tylko prawda jest ciekawa". Blog osobisty. Moje prywatne opinie na temat polityki nie mają charakteru "prawd objawionych". We wpisach antynarracyjnych stosuję hiperbolę.