Dla Prymasa Polaka ważniejsze są Prawa Boże czy świecki „ład konstytucyjny”?

Dokonując przemiany, zaczynajmy od siebie, mamy przy tym szanować porządek i ład społeczny; szanować ład konstytucyjny, który jest gwarantem naszego współistnienia, a nie nadwyrężać go czy wręcz omijać
To wczorajsze słowa Prymasa Polaka wystosowane do wiernych podczas uroczystości 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu.
Interpretacja tych słów wydaje się prosta. Prymas, który wcześniej nawoływał do przyjmowania uchodźców i widział w nich twarz Chrystusa, tym razem znowu uderza w obecną polską władzę, czyniąc aluzję, że ktoś ten „ład konstytucyjny” zaburza.
Dodam tylko, że jest to „ład konstytucyjny”, który nie pochodzi od Pana Boga, ale od ludzi, którzy Pana Boga w Konstytucji omijali jak najszerszym łukiem. Jest to „ład konstytucyjny”, który daje przywileje bandytom, a krzywdzi bohaterów i patriotów. „Ład”, który wyprzedał za bezcen wszystkie polskie dobra narodowe, doprowadzając dużą część narodu do nędzy oraz wyzysku przez zachodnie korporacje. „Ład”, którego reprezentują sądy. Chroniące grandziarzy kradnących miliony, ale brutalne wobec słabych, którzy nie mają środków na „zaprzyjaźnionych” adwokatów. Czyli np. starszych ludzi, którym poprzez kruczki prawne zabrano mieszkania, drobnych biznesmenów, którym niszczono firmy, młodych, których wpakowano we frankowe niewolnictwo, czy niepełnosprawnych osób, które ukradły po batoniku za 99 groszy. Jest to „ład konstytucyjny”, który we wszystkich sferach kultury, jak teatr, sztuka, film, literatura, media, oświata i nauka, promuje bezbożny model życia polegający na antypolonizmie oraz ideologii gender. „Ład”, który doprowadził, mimo okresu pokoju, do największej emigracji Polaków za granicę.
Czy takiego „ładu” chce bronić Prymas Polak?

O autorze: Migorr

Jestem równolatkiem tworu zwanego "Trzecią Rzeczpospolitą". Moje marzenie: Aby jej kres, którego konsekwencją będzie budowa Wolnej Polski nastąpił jeszcze za mojego życia.