Czy Polacy chcą, by się ich bano?

Wystawa „Żyd, Polak, Legionista 1914-1920”. Fot. Grzegorz Michalak/historia.org.pl/

 

Rafał Ziemkiewicz w jednej ze swych książek opisywał swój pobyt na praktyce w USA. Przebywał on tam razem z Rosjanami. Gospodarze przyjmowali ich bardzo gościnnie i serdeczne. Rosjanie na to: “A jednak się nas boją”. Faktycznie – Rosja stara się robić wszystko, by budzić postrach. Ostatnio urządziła wielkie manewry na wschodzie twierdząc, że brało w nich udział trzysta tysięcy żołnierzy. Fachowcy od wojskowości uważają, iż było ich dziesięć razy mniej. Rosyjska propaganda upiera się jednak przy swoim. A my? Czy chcielibyśmy budzić lęk i straszyć wszystkich wokół? [zakładając, że mielibyśmy czym].

Takie pytanie nasunęło mi się przedwczoraj, gdy omawiałam na moim blogu {TUTAJ} artykuł dr Ewy Kurek “Gdy Żyd nie ma się kogo bać, bo wśród Polaków nie ma już Panów” {TUTAJ}. Autorka napisała w nim:

“Przez wieki Żydzi bali się polskich panów i ten kreatywny lęk był gwarancją społeczno-politycznej równowagi pomiędzy gospodarzami i gośćmi. Po wojnie polscy Żydzi nie musieli się już wreszcie bać Polaków. Minionej równowagi nie odzyskaliśmy do dziś.”.

Skomentowałam to tak:

“Nie jest jasne, co właściwie mielibyśmy zrobić, by Żydzi zaczęli się nas bać i po co to nam. Polska ma w tej chwili niewiele punktów stycznych z Żydami oraz z Izraelem. Są oni ważni dla nas tylko z uwagi na ich wpływy w USA i na nic więcej.”.

Jeszcze dobitniej wyraził to Stary Wiarus w komentarzu do mojej notki:

“”Nie jest jasne, co właściwie mielibyśmy zrobić, by Żydzi zaczęli się nas bać i po co to nam.”
Nie jest jasne po co ktokolwiek miałby się bać Polaków i co Polacy by mieli z tego strachu mieć. To prymitywne odreagowanie dziesięcioleci, podczas których Polacy bali się wszystkich, plus jeszcze prymitywniejsze wyobrażenie że świat dzieli się na tych, których my się boimy i tych, którzy nas się boją.”.

Muszę powiedzieć, że zgadzam się ze Starym Wiarusem. Stare powiedzenie głosi “Strach jest złym doradcą”. Nie jest on też dobrą podstawą do układania swoich stosunków z innymi narodami. Na dłuższą metę musi się to źle skończyć.

O autorze: elig