Pożegnanie z heretyczką

„Baczcie, aby kto was nie zwiódł przez filozofię oraz przez czcze urojenia nie oparte na Chrystusie” (Kol 2, 8).

Jakiś czas temu nasz portal przygarnął do swojej rubieży i zaakceptował osobę o dziwacznych poglądach, których zasadniczą częścią jest herezja protestancka o podwójnej predestynacji (przeznaczeniu). Wynika z niej, że kimś odpowiedzialnym za zło na świecie nie jest szatan, lecz Bóg. (Pani Serafińska w istnienie szatana nie wierzy). Zgodnie z jej poglądami Bóg przed urodzeniem człowieka decyduje nieodwołalnie czy dana osoba będzie potępiona czy zbawiona. Ludzie rodzą się z nieodwołalnym wyrokiem – jedni skazani na wieczne potępienie, a inni (nieliczni) na zbawienie. Mówiąc wprost: Bóg jest twórcą ludzi złych, których programuje do zła.

Na próżno szukać w poglądach pani Joanny prezentowanych na Ekspedycie wzmianki o diable jako zwodzicielu i przyczynie duchowego upadku niektórych ludzi. Za duchowy upadek jest odpowiedzialny Bóg, w którego pani Joanna notabene nie wierzy. Wierzy w: „Siła ta pozostaje w dalekiej analogi do rozumu ludzkiego, jakoś przypomina rozum ludzki”. Za wcielonych diabłów uważa J.S. ludzi, ale nie w sensie opętania lub diabelskiego wpływu duchowej istoty, w którą pani Joanna również nie wierzy.

Wróćmy do aksjomatu na którym opiera się herezja:

  • Grupa ludzi zbawionych przed urodzeniem, to ta, która zostaje zaprogramowana przez Boga do wyboru moralnego dobra i  obdarzana przez całe życie jego łaską
  • Grupa potępionych przed urodzeniem, to ta, która która zostaje zaprogramowana przez Boga do wyboru moralnego zła, której Bóg odmawia w ciągu życia nawet okruszka swojej łaski.

Słowa Jezusa Chrystusa o tym, że Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni, pani Joanna wkłada między bajki, twierdząc, że Chrystus przyszedł zbawić tylko swoich, nie przyszedł zbawić wrogów (nieprzyjaciół).

Przeczy temu LIST ŚW. PAWŁA DO RZYMIAN

Rzm 5:6 Wszak Chrystus, gdy jeszcze byliśmy słabi, we właściwym czasie umarł za bezbożnych

Rzm 5:8 Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł.

Rzm 5:10 Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego.

J 1, 7 Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego.

1 J 2, 2 On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko nasze, lecz również za grzechy całego świata.

Ponadto:

(Mk 2,17) Jezus, usłyszawszy to, rzekł do nich: “Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.

Pani Serafińska oczywiście neguje ten fragment Pisma Świętego przypisując mu inne znaczenie, twierdząc uparcie, że dotyczy to tylko tych, którzy są przeznaczeni przez Boga do zbawienia przed urodzeniem. Dodatkowo argumentuje, że proces potępienia i zbawienia Bóg dokonuje poza czasem, zapominając, że Chrystus dokonując aktu zbawienia OBJAWIŁ SIĘ W CZASIE, twierdząc, że Ja i Ojciec to jedno, a dobrowolną ofiarę (za wszystkich ludzi) złożył przecież z woli Boga Ojca. Chrystus założył kościół, dając kapłanom moc odpuszczania i zatrzymywania grzechów. Zostawił nam też przypowieść o robotnikach ostatniej godziny. Aksjomat o podwójnej predestynacji jest logiczny tylko pozornie. W rzeczywistości jest prostackim, absurdalnym uproszczeniem, ulubionym przez ateistów i luteran, żyjących w jaskrawej sprzeczności ze Słowem Bożym, wykluczającym spowiedź, Eucharystię, nierozerwalność małżeństwa, grzech homoseksualizmu.

CzarnaLimuzyna:

Z  pani Aksjomatu wynika, że przed urodzeniem człowieka Bóg podejmuje decyzję, że tacy a tacy ludzie są z góry przeznaczeni na potępienie, co jest herezją. Z aksjomatu wynika, że owi ludzie nie mają żadnych szans, aby zostać zbawieni przez wiarę, skorzystać z ofiary Chrystusa.

Serafińska:

Nie jest herezją, sam pan jest chodząca herezja. A niby czemu tacy ludzie mieli być zbawieni, skoro nienawidzą Boga i nie chcą być zbawieni? Jeśli nienawidzą Boga i czynią z premedytacją Bogu na złość, to Bóg nie może ich potępić? Bóg potępia ich za ich zło. czyli jest sprawiedliwy. Zła wola zasługuje na potępienie, a dobra na zbawienie.

Powyższe zdanie jest absurdem. Według Serafińskiej Bóg potępia ludzi za zło, którego sam jest przyczyną, bo tak właśnie ich zaprogramował (do zła). Jak można karać kogoś za coś, do którego został zaprogramowany i pozbawiony jakiekolwiek łaski?

W tym momencie kółeczko się zamyka- nie będą zbawieni przez Chrystusa, bo są potępieni, a będą potępieni, bo Chrystus ich nie zbawi.

Od czasu do czasu Joanna Serafińska potrafi zaskoczyć pisząc rzeczy dziwne i tajemnicze, świadczące o pewnej dwoistości.

Serafińska:

Moje wywody na temat istoty chrześcijańskiego Boga poruszają wyłącznie w ramach aksjomatów katolickich. Moje prywatne poglądy na temat tego czym jest Bóg nie maja tu nic do rzeczy, bo dyskusja nie tyczy się moich prywatnych poglądów. Jeśli Pan chce lepiej poznać moje prywatne poglądy, o których sama powiedziałam, że różnią się jednym jedynie promilem od katolickich (…)

Promilem od katolickich? W taki razie logicznie rzecz biorąc powinna być zatem przeciwna herezji, której broni tu z zajadłością adwokata diabła, twierdząc równocześnie, że wyjaśnia nam to wszystko pod natchnieniem Ducha Świętego (!). W trakcie swoistej egzegezy pod rzekomym wpływem Ducha Świętego obdarzyła nas następującymi epitetami oraz określeniami nie mającymi nic wspólnego z naszymi poglądami.

“głupcy, pelagianie, heretycy, stalinowcy, debile, ptasie móżdżki, kretyni, oszuści, ciołki, błazny, idioci, durnie, zwolennicy apokastazy, niedouczeni, inkwizytorzy, ziejący nienawiścią, fanatycy, pajace, czerwone pachołki”. Pojawił się nawet ożywiony nekromancją “Bolesław Bierut” przypisany do jestestwa jednego z Adwersarzy.

Drugi mankamentem naszej polemiki z Joanną Serafińską okazał się jak zwykle jej problem z logiką, który objawił się w formie wzajemnie sobie przeczących twierdzeń.

Poruszyciel:

Największe problemy z logiką ma tutaj Serafińska, która nie widzi sprzeczności w głoszonych przez siebie poglądach:

Serafińska: nie mówię nic innego, niż to, co jest zapisane w Słowie Bożym.
Serafińska: wszystko jest w DNA zapisane nieuku – to jest język Boży
Serafińska: nie istnieje osobowy STWÓRCA świata
Serafińska: chrześcijański Bóg jest OSOBĄ
Serafińska: Bóg jest twórcą wszystkich bytów. Czy nieprawdę mówię?
Serafińska: Ta siła, która stwarza świat w moim mniemaniu jest takim “stwórcą” bezosobowym.
Serafińska: Bóg jest osobowy, gdyż wierzę, że jest miłością w sensie chrześcijańskim
Serafińska: w takiego “BOGA STWÓRCE, obojętnego na nasz los WIERZĘ – to nie osoba kochająca
Serafińska: Miłość […] to jest nasze podobieństwo, do kolejnego Boga – Jezusa.
Serafińska: ten Bóg jest osobowy i realizuje się tylko poprzez osoby.
Serafińska: W Ducha świętego […] Wierzę, ze jest taka siła, i jest ona bezosobowa.
Serafińska: założeń chrześcijańsko-katolickich – a są one w 99,99% identyczne z moimi
Serafińska: Życie człowieka nie jest żadną wartością
Serafińska: Nie wierzę dosłownie w życie po śmierci
Serafińska: nie znaczy to, ze wierzę w piekło w zaświatach
Serafińska: jestem ateistką

W odniesieniu do tekstu księdza Sopoćki  J.S. wykazała się jaskrawą ambiwalencję. Z jednej strony znajdując fragmenty pasujące jej do koncepcji wyrażała radość, z drugiej wybiórczo pomijała lub nazywała mętnymi inne fragmenty, nie pasujące do luterańskiej herezji.

Poruszyciel:

Serafińska traci kontakt z rzeczywistością. Dla Redakcji żadne cytaty z Biblii podane przez ks. Sopoćko nie są niewygodne, a tekst ks. Sopoćki zadaje kłam temu, co wciska nam Serafińska.

Serafińska głosi: W ten sposób przeznaczył jednych do zbawienia, a innych na potępienie. Ludzie przychodzą na świat z wyrokiem.
ks. Sopoćko odrzuca: fatalistyczną naukę o przeznaczeniu pewnych ludzi na wieczne potępienie.

Serafińska: Zbawienie nie zależy w najmniejszym nawet stopniu od nas
ks. Sopoćko: od człowieka zależy, by współpracował z łaską Bożą.
ks. Sopoćko: Odrzuceni czynią się więc sami potępionymi, mimo że wola Boża przyznaje im niebo i wszystkie łaski potrzebne do jego osiągnięcia.

***

A propos wypowiedzi Lutra o “wolnej woli”. Sam Luter wielokrotnie twierdził, że człowiek nie ma wolnej woli. W momencie, gdy Luter łączy brak wolnej woli u człowieka  ze statusem jeńca, więźnia, niewolnika pańszczyźnianego podporządkowanego całkowicie  woli Boga, albo woli szatana, heretycy doznają uspokojenia. W momencie, gdy Luter apeluje o wyrzucenie dekalogu i o śmiałe grzeszenie, heretycy doznają pobudzenia. W momencie, gdy Luter apeluje o mordowanie chłopów i Żydów heretycy doznają ekstazy.

Reasumując, czas zakończyć twoją bezrozumną furię. Uważam, że dalsza “polemika” jest bez sensu. Dostałaś maksymalną swobodę wypowiedzi z której zrobiłaś zły użytek wyzywając nas i insynuując poglądy i upodobania, których nie mamy – casus Schelera. Nikt nie obdarzył cię też nienawiścią, jak pisałaś. Wiem o czterech osobach, które się za ciebie modlą.

Z powodu tego, że sprawa jest poważna, napiszę, że jesteś na niedobrej drodze, ponieważ twoje obsesje mogą się wyrodzić w tzw. ideę nadwartościową, którą psychologia ( ta dobra) uważa za wstęp do paranoi. Sam fakt, że chcesz mordować Żydów do kilku pokoleń wstecz łącznie z dziećmi twierdząc, że “Bóg rozpozna swoich”, jest bardzo niepokojący. To nie jest normalne.

Możesz komentować u nas na każdy inny dowolny temat , ale mówiąc delikatnie- pewnie się domyślasz mojego zdania w tej kwestii. Niech Dobry Bóg cię ocali. Musisz mu odpowiedzieć aktem woli, wbrew diabelskiej teorii.

O autorze: CzarnaLimuzyna

Blog osobisty. Moje prywatne opinie na temat polityki nie mają charakteru "prawd objawionych". "Tylko prawda jest ciekawa". We wpisach antynarracyjnych stosuję hiperbolę.