Marzec – poświęcony czci św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny

.

https://lagloriadelasantisimavirgen.files.wordpress.com/2016/02/san-jose.jpg

Patrocinio de San Jose, Gaspar Miguel del Berrio, (1706 – 1761).

.

„Duszo moja, niech pieśń twoja głosi Józefowi cześć!
On wybrany, niezrównany, więc mu hołdy trzeba nieść.
Z nami chwałę niebo całe niech u Bożych złoży nóg,
Że bez miary Swoje dary na Józefa rozlał Bóg.

On w świętości i w czystości po Maryi pierwszym był,
Przy Panience On w stajence Pierwszy Boże Dziecię czcił.

Na Swym łonie, jak na tronie Króla niebios Józef niósł.
W Nazarecie Boskie Dziecię, słodki Jezus przy nim rósł.

Z Jego ręki, wznosząc dzięki nasz Zbawiciel pokarm brał,
I piastuna, opiekuna, Bóg Wcielony ojcem zwał.

Cóż dziwnego, że od Niego takiej chwały bije blask?
Że na tronie, tam w Syjonie, On szafarzem Bożych łask.”

.

_______

.

DLACZEGO MIESIĄC MARZEC POŚWIĘCONY ZOSTAŁ ŚW. JÓZEFOWI?

.

Czytamy w księdze Genesis (pierwsza księga Pisma Świętego), że gdy lud egipski udawał się w czasie głodu do Faraona po pożywienie, ten mu odpowiadał: Idźcie do Józefa (Ite ad Joseph)! – Był tym Józefem syn patriarchy Jakóba, przez własnych pokrzywdzon braci, który w nagrodę za swą cnotę został namiestnikiem Egiptu.

          W podobny sposób odzywa się i do nas Kościół św. na początku tego miesiąca marca. On wam mówi: Udajcie się do Józefa, otoczcie jego ołtarz, a nie będziecie zawiedzeni. Jesteście uciśnieni wielu potrzebami, nękani przykrościami, zagrożeni niebezpieczeństwem, zwalczani przez tylu nieprzyjaciół a równocześnie cichymi, słabymi: oto udajcie się pod opiekę św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Panny Maryi. Za jego wstawieniem otrzymacie łaski, których wam potrzeba, zyskacie niezbędne wam światło i siłę, jakiej wam teraz brakuje. Czy usłuchacie, najmilsi bracia, zachęty Kościoła?

Nie wątpię o tym, albowiem to tak liczne zebranie się przed obrazem Świętego, jest tego oczywistym dowodem, a ta wasza chęć i dobra wola doda wam otuchy, że nie tylko chętnie będziecie słuchali przez cały miesiąc sławienia cnót Świętego, ale także odniesiecie z tego nabożeństwa tysiączne korzyści. A św. Patriarcha, patrząc na was z nieba, będzie was obsypywał przeobficie swymi łaskami. W dzisiejszym dniu wykażę wam, że słusznie poświęcamy miesiąc marzec czci św. Józefa. Czemuż o tym wątpić? Czy św. Józef nie jest Świętym największym ze wszystkich Świętych?

Z pewnością, gdybyśmy zasługi jakiejś osoby oceniać chcieli według świata, według bogactw, którymi może rozporządzać na swoje ubiory, w jakie się ubiera, według przepychów, którymi się otacza, według stanowiska zajmowanego w społeczeństwie, nie znaleźlibyśmy nic podziwienia godnego we św. Józefie. On nam się przedstawia tylko jako człowiek biedny i prosty rzemieślnik. Ale to ubóstwo nieznanym jest bogactwem, ta prostota ukrywa największą mądrość. Ten człowiek, o którego świat nie dbał, jest mężem, którego Pan Bóg obsypał Swymi łaskami, jest mężem, którego Pan wybrał od wieczności na oblubieńca Tej, co miała być Matką Boga; jest głową tego domu, gdzie miał urodzić się Zbawiciel świata; jest tym, co względem Boga wcielonego miał obowiązki i godność opiekuna. Wzgardzony przez świat, został wywyższony w sposób nadzwyczajny przez Boga. Jak więc nie mamy uznać godności, jaką Pan Bóg go ozdobił? Pan Bóg chce być czczonym za pośrednictwem Swych Świętych i czy zgodziłby się na to, żeby zapomniany był Święty, który mu jest najdroższy?

Niewdzięcznymi stalibyśmy się także względem Najświętszej Panny Maryi. Ona czciła wielce swego Oblubieńca, wymawiała jego imię ze czcią i miłością serdeczną. Umiłowała swego oblubieńca, albowiem bogaty on był w cnoty, pełen łask i wielkiej świątobliwości, był Jej wiernym towarzyszem podczas wygnania na tej ziemi, jak jest nim teraz w chwale niebieskiej; był Jej podporą, pomocą w trudnościach tego życia, a obecnie jest współuczestnikiem Jej wiecznej szczęśliwości. My więc, będąc nabożnymi do Matki Najświętszej, nie możemy zapomnieć o Jej Oblubieńcu. Inaczej nie byłyby Jej miłemi uczucia nasze. Nawet powinności, jakie nas wiążą z Jezusem Chrystusem, obowiązują nas równocześnie, żebyśmy czcili i byli nabożnymi do św. Józefa! Przecież nie może On zapomnieć, że większą część życia śmiertelnego spędził w obecności św. Józefa, że w jego domku został wychowany, że on Go żywił i strzegł przed tymi, co chcieli Go zabić.

Czy nie był mu poddany jako syn ojcu, kiedy był na ziemi i czy go nie czcił jako ojca? Tak, najmilsi, kiedy wstępujemy do jakiego domu, najbardziej zważamy na osoby co w nim największą mają władzę. Otóż przebywając w domu Jezusa i Maryi, ażaliż możemy zaniedbać św. Józefa, który tak ściśle jest z Nimi złączony i tak od nich szanowany? Jeżeli uczestniczymy w łaskach Odkupiciela, mamy to do zawdzięczenia także św. Józefowi. On bowiem został wybranym przez Boga, aby strzegł dziewictwa Panny Maryi, a szanował to co się w Niej poczęło z mocy Ducha Świętego. On jest tym, który nam wychował Zbawiciela, i stał się ojcem i narzędziem, którym posłużył się Pan Bóg, aby udaremnić podstęp Heroda, zamierzającego zgładzić Jezusa. Egipcjanie byli wdzięczni patriarsze Józefowi Starego Testamentu, albowiem zaopatrzył ich w zasoby żywności na czas głodu i darzył ich chlebem, kiedy go potrzebowali. A czy może św. Józef nie ocali nam Jezusa, który rzekł Sam o Sobie: „Jam jest chlebem żywota”? Otóż większy mamy jeszcze powód wdzięczności względem św. Józefa! A jakimże sposobem możemy okazać Mu wdzięczność, jeżeli nie tym, że będziemy żywić nabożeństwo do Niego i będziemy czynili Go przedmiotem naszej czci?

Zostawmy więc światu wolność czczenia swych wielkich mężów, którzy po większej części innej nie mają zasługi nad tę, że nadużywali łask Boga i zabijali ludzkość złymi przykładami, złą nauką i bezecnym obrażaniem Boga i Kościoła. My zaś gromadźmy się zawsze ze czcią około świętego Józefa, albowiem w Nim jest prawdziwa zasługa i prawdziwa wielkość. Przez Niego możemy być wspomagani i podtrzymywani we wszelkich potrzebach, co nam potwierdza św. Teresa, mówiąc: Niechże będzie, jaka chce łaska, której potrzebujemy, jeżeli się tylko udamy po nią do św. Józefa, niezwłocznie wysłuchani będziemy. Jakże wielkie tedy korzyści zyskamy, jeżeli poświęcimy szczerze ten miesiąc czci św. Józefa! On może wszystko u Jezusa! Postanówmy sobie przeto dzisiaj stanowczo, że się codziennie przed Jego znajdziemy ołtarzem przez cały miesiąc a ponadto jeszcze, że wszystkie nasze myśli i uczucia skierujemy ku Niemu jako ku naszemu największemu opiekunowi i powiernikowi.

.

Ks. Antoni Kotarski T. S., Miesiąc marzec św. Józefa, Warszawa 1939, str. 3-6.

Za: lagloriadelasantisimavirgen.wordpress.com

.

_______

.

Marzec – poświęcony czci św. Józefa,  Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny

.

.

Intencja na miesiąc Marzec

.

.

Modlitwy poranne i wieczorne w rodzinach

.

       Podstawą życia chrześcijańskiego jest codzienna modlitwa. Nie może długo żyć po chrześcijańsku ten, kto zaniedbuje modlitwy, tak jak umrzeć musi z głodu każdy, kto by zupełnie pokarmu doczesnego zaniechał. A co się tyczy zbawienia wiecznego, to jednogłośnie mówią Ojcowie św., że kto się modli, zbawiony będzie, kto się nie modli nie będzie zbawiony. Dlatego w chrześcijańskich rodzinach od niepamiętnych czasów kwitnie święty zwyczaj, że tak jak pokarmem doczesnym cała rodzina wspólnie się zasila, tak i modlitwę, zwłaszcza poranną i wieczorną, wszyscy domowi razem odmawiają. Nasi praojcowie zbierali zwykle razem z rodziną wszystką czeladź do wspólnej wieczornej modlitwy. Gospodarz domu, gospodyni, lub jedno z starszych dzieci odmawiało na glos modlitwy przed obrazem Ukrzyżowanego lub Najświętszej Panny, a wszyscy inni powtarzali je po cichu, albo naprzemian z gospodarzem głośno odmawiali. Pobożnie odśpiewana pieśń: „Kto się w opiekę poda Panu swemu”, kończyła zwykle wieczorne nabożeństwo, po czym wszyscy udawali się na spoczynek.

Te wspólne modlitwy mają w sobie coś dziwnie pięknego i wzniosłego. Każdy modli się za wszystkich, a wszyscy za każdego, jedno drugiemu służy za wzór i zachętę do pobożnej modlitwy; nic więc dziwnego, że i chóry anielskie z radością łączą się z taką rodziną, aby jej wyprosić z Nieba potrzebne łaski. Co więcej sam Pan i Zbawiciel nasz łączy się z tym chórem modlitewnym, jak nas o tym wyraźnie zapewnić raczył, mówiąc: „Gdzie są dwaj albo trzej zgromadzeni w Imię Moje, tam Ja jestem w pośrodku nich” (Mat. 18,20).

Dobrze się dzieje w rodzinie, gdzie te modlitwy ranne i wieczorne wspólnie odmawiane bywają. Tam razem z pobożnością krzewi się uszanowanie dla ojca i matki, uległość dla starszych, a zgoda i miłość między wszystkimi członkami rodziny. Po takiej modlitwie każdy odchodzi wzmocniony do pracy codziennej. Dziecko, które tym sposobem nauczyło się u rodziców odmawiać ranne i wieczorne modły, nie zapomni o nich nigdy przez całe swoje życie. Choćby przez zbieg okoliczności dostało się kiedy między złych i przewrotnych ludzi, choćby nawet dało się porwać w bezbożny wir zepsutego świata, ta modlitwa, której się nauczyło w domu rodzicielskim, którą wspólnie z ojcem i matką i całym rodzeństwem odmawiało – może mu być deską zbawienia. Jeszcze z ostatniej toni grzechowej wyrwie go ta modlitwa i przybliży do Boga i zbawienie wieczne mu ułatwi.

Niektóre matki sądzą, że dostatecznie spełnią swój obowiązek, jeśli dzieci pacierza na pamięć nauczą, a gdy już dziecko potrafi samo pacierz odmówić, już o nie więcej nie dbają, lub co najwyżej naganiają je do codziennego pacierza, ale się z nim nie modlą. Niestety, to wcale nie wystarcza.

Święty Augustyn mówi, że każda rodzina jest jakby osobnym Kościołem Chrystusowym, w którym rodzice są kapłanami, a wszystkie dzieci ich poddanymi; jak więc kapłani przewodniczą w nabożeństwie w kościele, tak rodzice przewodniczyć powinni w nabożeństwie domowym.

Dziecko, które nie widzi ojca i matki na modlitwie, które się z ich przykładu pobożności nie nauczy, łatwo obrzydzi sobie pacierz, lub wmówi w siebie, że pacierz jest potrzebny tylko małym dzieciom; gdy więc dorośnie, zaniecha modlitwy, a z nią i wszystkich innych praktyk religijnych. Zdarza się to zwłaszcza w naszych czasach, gdy szkoły publiczne wcale nie zwracają uwagi na religijne wykształcenie serca młodzieży, lecz obowiązek ten składają na rodziców. Jeśli zaś i rodzice zapominają o tym obowiązku, jakże się dziwić możemy, że nasza młodzież tak prędko zapomina o najświętszych obowiązkach swoich, o praktykach religijnych, że traci pobożność, a z nią żywą wiarę i cnotę?

Chcesz więc ojcze i matko doczekać się pociechy z swych dzieci i błogosławieństwo sprowadzić na swoją rodzinę, staraj się koniecznie modlitwy ranne i wieczorne odmawiać wspólnie z całą rodziną. To rzecz niepodobna, powiadasz sobie matko, bo mój mąż nigdy pacierza nie mówi, a najstarszy syn szydzi z modlitwy; byłoby jeszcze więcej z tego zgorszenia i więcej obrazy Boga. Na to ci powiem, że ani mąż, ani twój syn nie jest jeszcze taki zły, jak ci się może wydaje, a gdyby tak było, to tym bardziej modlić się trzeba z innymi dziećmi, aby dla nich łaskę Bożą wyprosić.

Żona pewnego gospodarza, który nie miał zwyczaju modlić się, postanowiła przez cały miesiąc październik odmawiać Różaniec razem z dziećmi co wieczór po pracy. Z początku gospodarz gniewał się na ten nowy i jak mówił niepotrzebny zwyczaj, a nawet uciekał z domu; później, widząc, że gniew nie pomaga, przestał się gniewać i słuchał spokojnie jak żona z dziećmi odmawiała Różaniec, a jeszcze przed końcem miesiąca sam razem z innymi pobożnie Różaniec odmawiał. Spróbuj i ty, pobożna matko, tak samo postępować. Odmawiaj co dzień rano i wieczór choćby z jednym dzieckiem modlitwy, a jeśli będziesz stała i wierna temu postanowieniu, wnet zwiększy się grono wspólnie odmawiających z tobą pacierz, a w końcu przekonasz się, że i najbardziej zatwardziali zmiękną i razem z tobą Bogu chwałę oddawać będą. Zresztą ufaj Bogu i potędze Najsłodszego Serca Jezusowego, do którego miliony wiernych w tym miesiącu modlić się będą o to, aby ożył ten święty zwyczaj chrześcijański wspólnej modlitwy rannej i wieczornej w wszystkich rodzinach katolickich. Dopomoże ci do tego i orędownictwo św. Józefa, patrona rodzin chrześcijańskich, którego czci poświęcony jest ten miesiąc. Wszyscy, ilu nas jest, starajmy się o to, aby ten święty zwyczaj ożył między nami, zachęcając się wzajemnie do wspólnej modlitwy, dając z siebie dobry przykład innym, a Bóg miłosiernym okiem wejrzy na nas i na rodziny nasze i Boskie Serce Jezusowe zleje na nas błogosławieństwo Swoje.

.

.

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku – Katowice/Mikołów 1937r

.

_______

.

sw-jozef

.

W marcu i codziennie z ufnością modlimy się do św. Józefa→

.

_______

W dniu dzisiejszym przypada:

Pierwszy Piątek Miesiąca

.

O święty Józefie, miłośniku Najświętszego Serca, módl się za nami!

Odpust 100 dni raz na dzień za odmówienie tego aktu z sercem przynajmniej skruszonym  nabożnie (Pius IX, 3 czerwca 1874)

.

____________________________________________________________

 

O autorze: intix

Dzięki Panu Bogu... Polka. Na Ziemi Polskiej urodzona, narodowość polska. Sygnatariusz Aktu Konfederacji Gietrzwałdzkiej. Przeciwniczka fałszywego, ślepego posłuszeństwa i tzw. "świętego spokoju" - w każdej dziedzinie życia. Jednym z moich drogowskazów jest myśl św. Augustyna: "Gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu". Któż jak Bóg! https://i.pinimg.com/originals/25/81/e6/2581e6ab451156d7aca4b7199dac5cd1.jpg