Dywersja Sakiewicza na Litwie nie powiodła się. Czas na USA?

Echa niedawnych wyborów samorządowych na Litwie? Okińczyc, Radczenko, Klonowski mieli być „polską” alternatywą dla Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Na szczęście wileńskie rozdanie Sakiewicza, przy akompaniamencie Doroszewskiej i zaczadziałych giedroyciowców, poniosło klęskę.

Marcin Palade

Dywersanci od Sakiewicza uzyskali w Wilnie ledwo 945 głosów czyli 0.45% głosów, ale samym zamieszaniem zaszkodzili polskiej sprawie i o to im chodziło.

Nie łudźmy się przy tym, że mogła to być jakaś samowolka „banderowców” z „Gazety Polskiej”, co to, to nie. Giedroycizm należy do kodu genetycznego PiS-u, do jego ideologicznego DNA i argumentami racjonalnymi można ich co najwyżej zmusić do odfajkowania jakiegoś gestu wobec rodaków na wschodzie, ale do niczego więcej.

MacGregor

 

O autorze: Redakcja