To się dopiero zaczyna

Po marszu zboków w Bydgoszczy, który odbył się  w sobotę 11 maja br. i w którym wzięło udział, niestety, ok. 2 tys. typków zgłodniałych perwersji a ukrywających swe głody pod hasełkami „równości i tolerancji”, na ogólnopolskim forum tęczowym queer.pl ukazała się  znamienna notka podpisana Fearless Panda:

Jest niedziela po dokumencie sekielskiego. Wyjdź przed kościół z plakatem: “Domagam się delegalizacji kościoła katolickiego”. Po zdelegalizowaniu: fundowanie pomocy dla ofiar jego działalności. Podaj dalej.

Zwróćcie uwagę na dwa a nawet trzy istotne szczegóły w tej notatce.

Po pierwsze: na datowanie upływu czasu na „przed” i „po” dokumencie Sekielskiego. Chodzi oczywiście, o jego antykościelny a wyskakujący na You Tube zawsze na pierwszym miejscu film o pedofilii rzekomo rozpowszechnionej wśród katolickich księży pt. Tylko nie mów nikomu. A więc czas ma być teraz mierzony tak, jak w historii świata: przed i po narodzeniu Chrystusa (u nas, wskutek komunistycznej reformy i jej do dziś trwających skutków, nazywany czasem „naszej ery” lub „przed naszą erą”.) Czyli – ten opasły syn dynastii chazarsko-bolszewickiej będzie teraz, jak nie przymierzając Mojżesz, dzielił nam czas na ten sprzed swego filmidła, i po. Wskazuje to na wielką rolę, jaką chazaro-masoństwo przywiązuje do całej serii propagandowych napaści na Kościół Katolicki w Polsce, z których ta najnowsza ma zdaje się pełnić rolę wystrzału z pokładu Aurory. Teraz ruszamy, rebiata!

Po drugie: głównym celem tej notki jest wezwanie do „delegalizacji Kościoła Katolickiego”. To jest pierwsza znana mi w sieci tak jawna agitka. O „delegalizacji Kościoła Katolickiego” mówi się nie od dziś – od chwili powstania Kościoła Chrystusowego, czyli od czasu Golgoty, zmierza do tego, dozwolonego przez Boga potępieńczego celu, satano-lewactwo światowe a za nim polskie, aby spełnić się mogły proroctwa o Wielkim Ucisku. Te jawnie już dziś skrzeczące swoje wezwania ropuchy z bajora satano-pederastycznego są pierwszymi zwiastunami – przynajmniej w moim doświadczeniu – że czas „rozprawy z KK” zbliża się nieuchronnie. A wszystko inne przedtem było tylko przygrywką.

Po trzecie: zapowiedź zbiórki funduszy na „ofiary działalności Kościoła” oznacza, że gdy już nasi obrońcy wolności i tolerancji powsadzają do więzień i kazamatów wszystkich opornych księży, gdy powyrzucają z mieszkań i pracy wszystkich wiernych katolików a ich dzieci – po tym, jak wyrzekną się swych kołtuńskich rodziców i swej wiary – powsadzają do pedalskich „zastępczych rodzin” lub obozów resocjalizacji na wzór bolszewickiego Arteku na Krymie w latach stalinowskich, to nadejdzie czas, aby z troską pochylić się nad „ofiarami pedofilii księży”. Zapewne namnoży się ich nie mniej, niż „bohaterów wojny” w czasach apanaży i ulg dla członków komunistycznego  ZBOWiDu,  a patronować tej akcji będą świeckie „męczennice pedofilstwa”,  ujawniające się w wielkiej liczbie po latach stresu, który wcześniej tak im zatykał gardełka rozpaczą, że milczały – w rodzaju śp. Kory czy aktoreczki Szczepkowskiej. Ta ostatnia zresztą jest wybitnie zasłużoną kolekcjonerką w dziedzinie pedofilskich uwiedzeń, gdyż  najpierw molestowana była przez własnego dziadka, a drugi raz przez spowiednika w konfesjonale, o czym przypomniała sobie jednak dopiero na stare lata – być może wskutek procesów miażdżycowych w mózgu, które, jak wiadomo, zacierają w pamięci wydarzenia świeże,  a z całą jaskrawością wydostają na światło dzienne odległe, np. jaką broszkę miała podczas urodzinowego przyjęcia u prababci ciocia Klocia z Milanówka, a jaką jej sąsiadka.

Zapowiedź „fundowania pomocy ofiarom działalności Kościoła Katolickiego” oznacza też masę innych spraw, na przykład odszkodowania za zapłacone chrzty, śluby i pogrzeby, odszkodowania za stres pospowiedniczy wskutek nakłaniania do wielokrotnego wyznawania swych najbardziej intymnych spraw obcemu mężczyźnie w konfesjonale, odszkodowania za zmuszanie do wieczornych wędrówek na lekcje religii,  na pasterki itd. czy wiele lat bezsennych poranków wskutek dzwonienia dzwonami na wieży kościelnej. Wszystko to stwarza konieczność gromadzenia funduszy, a gdzie fundusze tam i ich obsługa, biura, fundacje, stowarzyszenia, instytucje z ich prezesami i aparatem ideologiczno-biurokratycznym, och, istny raj!  I wszystko w pełnym komforcie bezkarności, bo potencjalna opozycja została wymordowana, powsadzana do obozów, więzień lub przekupiona i zastraszona. Wszystko znów buja się, jak za najlepszych lat bolszewii!

Jeżeli oprzeć się na objawieniach wizjonerów, od Księgi Daniela i Księgi Apokalipsy począwszy, miałoby to trwać 3 lata – licząc od dziś, czyli od początku ery „po filmie Sekielskiego”. Przez te trzy lata będą coraz głośniej wyć, ujadać, pluć, coraz mocniej kąsać, wsadzać nas do więzień, a pewnie nadejdzie też czas eliminacji fizycznej, np. publicznych egzekucji celem odstraszenia. Jeśli tylko dorwą się do władzy – co dzięki tchórzostwu i głupocie PiSu jest bardzo prawdopodobne – to przygotujmy się na taki obrót spraw, bo taki jest Boży Plan. To się dopiero zaczyna. Oni dopiero zaczęli zdradzać nam swoje twarze, swoje prawdziwe imiona, swoje czyny i zamiary.

 

12.05.2019

                                 Pokutujący Łotr

 

 

O autorze: Pokutujący Łotr