Odczułam osobistą satysfakcję…

Gdy oglądałam konferencję prasową PKW podczas której podano oficjalne wyniki wyborów do Europarlamentu. W Salonie24 opublikowano je {TUTAJ}:

„PiS zdobyło 45,38 proc. głosów, natomiast Koalicja Europejska – 38,47 proc. To oficjalne wyniki wyborów do europarlamentu, które podała PKW.

W głosowaniu 26 maja wzięło udział 45,68 proc. uprawnionych do głosowania. To rekordowa frekwencja w wyborach do Parlamentu Europejskiego w Polsce. Wiceprzewodniczący PKW, Wiesław Kozielewicz, podziękował wszystkim wyborcom, jak też ministerstwom i mediom za relacjonowanie wieczoru wyborczego. (…)

Dzięki 6,1 mln głosów, ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego obsadzi aż 27 mandatów. Koalicja Europejska uzyskała 38,47 proc., co przełoży się na 22 mandaty. Na zjednoczoną opozycję krzyżyk postawiło 5,2 mln głosujących.

Wiosnę Roberta Biedronia poparło 6,06 proc. wyborców – to oznacza uzyskanie trzech miejsc w europarlamencie. Konfederacja nie przekroczyła progu wyborczego z wynikiem 4,55 proc. Na Kukiz’15 zagłosowało 3,69 proc., a na Lewicę Razem 1,24 proc. Pozostałe komitety wyborcze uzyskały poparcie mniejsze niż 1 proc.

Ogółem do urn poszło 13,6 mln uprawnionych do głosowania. Odnotowano 112 tys. głosów nieważnych – poniżej 1 proc. ogółu, co według PKW jest bardzo ważną informacją.

Najwięcej głosów w skali kraju uzyskała Beata Szydło w okręgu małopolsko-świętokrzyskim – ponad 520 tys.”.

Salon24 porównał też wybory 2014 i 2019 roku:

„W efekcie wyborów 26 maja 2019 r. Koalicja Europejska uzyskała 22 mandaty, czyli mniej niż PO, SLD i PSL razem pięć lat wcześniej.

Najwięcej straciła Platforma Obywatelska, bo w miejsce 19 europosłów w 2014 r. obecnie wprowadziła 14 (…) PSL zmniejszyło swój stan posiadania o jeden mandat – w miejsce czterech ludowcy będą mieli trzech eurodeputowanych (…) SLD utrzymał swój stan posiadania z 2014 r.”.

Tylko komuniści nie stracili na powstaniu Koalicji Europejskiej.

A skąd moja satysfakcja? Tuż przed ciszą wyborcza napisałam dwie notki „Dlaczego należy glosować na listę PiS?” {TUTAJ} oraz „Powódź zakończyła kampanię wyborczą” {TUTAJ}. W obu namawiałam do głosowania na PiS, a w pierwszej z nich przestrzegałam przed Konfederacją, jako niegodną zaufania efemerydą. Okazało się, że ogromna część wyborców podziela moje poglądy. W dodatku poszłam za głosem rozumu i zagłosowałam na Jacka Saryusza-Wolskiego, który dostał się do PE. To i świetny wynik PiS bardzo mnie cieszą.

Z licznych komentarzy na temat wyników wyborów najbardziej podobał mi się tekst blogera UPARTEGO „Podziękowania po zwycięskich wyborach” {TUTAJ}:

„Wygląda na to, że PiS zdobył więcej głosów niż Antypis, czyli KE i Wiosna łącznie. Wygląda też na to, że Konfederacja i Kukiz są pod progiem wyborczym. To są bardzo dobre wyniki i za te wyniki należą się podziękowania:

Zastanawiam się od kogo zacząć, kto zasłużył się najbardziej i chyba jednak trzeba zacząć od od Grzegorza Schetyny. Rozwiązał on jeden z najtrudniejszych problemów PiS, bo pokazał, że czy to PSL, czy SLD, czy PO to w gruncie rzeczy jedna klika. Do tej pory mechanizm propagandowy twierdził, że są to osobne środowiska, że będąc w mniej lub bardziej zaognionym sporze jednak kontrolują się nawzajem. Jasny podział polityczny to rzecz bezcenna. Bez tego PiS nie osiągnął by połowy ważnych głosów.

Na drugim miejscu chyba należą się podziękowania panom Sekielskiemu , Jażdżewskiemu i oczywiście Panu Tuskowi. To dzięki nim Antypis pokazał swoje lewackie oblicze. Opisali grupę stworzoną przez Pana Schetynę i pokazali jej program. Może jeszcze nie wszyscy go dobrze widzą , ale już jest co pokazywać. To też duża pomoc.

Na trzecim miejscu podziękowania należą się Panu Broniarzowi licznemu gronu nauczycieli. Sposób, w jaki pokazali wspólnie konieczność głębokiej reformy systemu edukacji jest wręcz modelowy. Oczywiście, ze reforma edukacji powoduje zamieszanie, ale pokazali ono, że inaczej się nie da. Pomyślcie państwo co by zostało z sądownictwa gdyby któryś z sędziów przebrał się za krowę i kicał przed kamerą jak zając, gdyby któryś z sędziów podwyżkę wynagrodzeń porównał do pioruna trafiającego go w prącie. Nawet Unia Europejska nie byłaby w stanie ich pochwalić.

Na czwartym miejscu nieco zapomniani bohaterowie. Oczywiście to Pan Petru z towarzystwem oraz Pan Kacprzyk i reszta KOD`u . Przecież nikt nie ośmielił by się pokazać zalet intelektualnych zarówno Nowoczesnej jak i KOD`u tak wyraziście jak oni. To było wbrew pozorom bardzo ważne, bowiem to te dwie struktury były szpicą ataku na naszą formację, to byli najlepsi z najlepszych!

Dopiero na piątym miejscu umieszczam działaczy Konfederacji i towarzystwa od Kukiza.

Być może ich krzywdzę, bo mimo wszystko Pani Kaja Godek i Pan Dzierżawski, którzy przyłączyli się do Konfederacji, zrobili bardzo dużo dla wszczęcia awantury światopoglądowej i to w sposób skazany na porażkę. Liczyli na to, że PiS nie będzie miał śmiałości odmówić im poparcia ale się przeliczyli i pokazali rozsądek PiS`u.”.

To tylko polowa notki – warto przeczytać całość.

O autorze: elig