Częściowo uczciwi, częściowo prawdomówni, o częściowo wolnych wyborach w 1989

Cały polityczny mainstream pochodzący z magdalenkowego rozdania kłamie, bredzi i relatywizuje na temat operacji komunistycznych służb w latach 1988-89.

Robi to koalicja unijna nazwana dla zmylenia użytecznych idiotów „europejską”, robią to socjaliści z PiSu, których liderzy: Lech Kaczyński żłopał wódę z żydokomuną, a Jarosław forsował konfidenta „Bolka” na prezydenta III RP.

Co mówią dziś ulubieńcy słomianych patriotów?

Duda o kolaborancie, komunistycznym publicyście szkalującym żołnierzy wyklętych, twórcą „grubej linii” gwarantującej bezkarność komunistycznym przestępcom: „To były wielkie chwile, powinny być upamiętnione pomnikiem Tadeusza Mazowieckiego” /Polsat news/

Kaczyński podkreślił też w RMF FM, że „w żadnym razie nie będzie protestował” przeciwko postawieniu w Warszawie pomnika byłego premiera Tadeusza Mazowieckiego. Jak stwierdził, „przyłożył rękę, a może nawet obydwie” do tego, żeby powstał ten rząd, a premierem został właśnie Mazowiecki. /link/

A wszystko to przy trwającym od 1989 mocnym wsparciu USA

 

 

O autorze: CzarnaLimuzyna

Blog osobisty. Moje prywatne opinie na temat polityki nie mają charakteru "prawd objawionych". "Tylko prawda jest ciekawa". We wpisach antynarracyjnych stosuję hiperbolę.