Broń i obywatel RP

BROŃ I OBYWATEL RP
/Czyli: Ostatni zajazd Mozetsa nad Wisłą – bez szabli i dwuruki/.

INWOKACJA

Dawno temu Król Persów podbijając Helladę zapytał doradcę co zrobić żeby wygrać a zniewolone narody nie buntowały się.
„Każ mężczyznom uczyć się tańczyć i śpiewać. Każ im grać na harfie.”
///Herodot “Dzieje”///

Czyli nie ucz ich posługiwać się bronią, nie organizuj wojska , ucz ich pacyfizmu, wstrętu do broni, hołduj zachowania niemęskie, wprowadzaj mężczyzn do domen typowo kobiecych, a kobiece odwrotnie.
Jeśli już Państwo ma komponenty obrony i przymusu (siłowe) -stawiaj kobiety na stanowiska przywódcze i kierownicze we wszystkich władzach wszelkiego typu. Dowódców wojskowych , ministrów obrony, komendantów policji , sędziów , prokuratorów, policjantów. Staraj się o feminizację wszystkich zawodów odpowiedzialnych za kształcenie młodzieży, by młodzież męska była zniewieściała, obcując z żeńską formą mentalności, nawykami i skłonnościami cech naturalnych dla tej płci , odruchów i zachowań i – biorąc z niej przykład. Na wojskowej zasadzie „pokazuję i omawiam” , oraz „ćwicz!” .
Gdzie tylko się da wprowadzaj parytet i nad-reprezentację osobników żeńskich nad jeszcze szczątkowo męskimi. ( Za wyjątkiem wnoszenia szafy na 10 piętro po schodach i posługiwania się kilofem i łopatą). Ucz kobiety walki na pięści , preferuj równouprawnienie – choćby to nie miało żadnego sensu np. likwiduj pisuary, zniechęcaj kobiety do rodzenia dzieci i ich wychowania , radości macierzyństwa. Zezwalaj im na aborcję szczególnie w okresie powstawania zygoty. Jakkolwiek wszyscy , którzy do tej pory się urodzili byli zygotą – wprowadź pogląd (w konstytucji) ,że zygota nie jest człowiekiem. Kobietom wmów, że „brzuch jest ich własnością i mężczyznom nic do tego ( jakkolwiek bez ich udziału brzuch miałyby jałowy jak Sahara) , że spłodzone dziecko można zabić w dowolnym momencie za wyjątkiem , gdy się urodzi i nie jest ułomne. Nawet te ułomne można zabić (i zutylizować) – jednak nie posługując się twardą ideologia Spartan by zrzucać je ze skały. W celu powstawania narodu wojowników i nie obciążając społeczeństwa wychowaniem dzieci niepełnosprawnych co generuje koszty i akceptację słabości ( odmienności) fizycznej i psychicznej. Zmuszaj do tego lekarzy , odmawiając im stosowania reguły sumienia, w wypadku nakłaniania ich do zabijania płodów i osób niepełnosprawnych.
Pomimo, ich przysięgi, że życie ludzkie jest wartością najwyższą i ich obowiązkiem jest chronić życie.
Nie zezwalaj na generowanie opinii przeciwnych i wobec nich wywołuj nacisk i ostracyzm.
A nawet wprowadź prawo karne i cywilne , wyrzucanie z zawodu i stanowisk lub zwalnianie z posad – za nie wypełnianie „przepisów prawa” j/w. Pozbawianie środków dożycia.
Literatom chroniącym poprzez twórczość Prawo Naturalne ( dla wierzących – boskie) – nakładaj kaganiec wydawniczy (knebel wydawniczy) i tak samo doprowadzaj ich do nędzy materialnej .
Nagradzaj licznymi publikacjami posłusznych i spolegliwych – konformistycznych oportunistów , czyń z nich idoli w środkach przekazu, promuj do nagrody Nobla, Oskara i hojnie wynagradzaj.
Innych zdolnych przerastających ich w talencie i pracowitości – spychaj w cień i blokuj im możliwości tworzenia arcydzieł. Gdyby próbowali się przebić w twórczości – uruchom całą machinę medialną – BY ICH ZNISZCZYĆ, POZBAWIĆ ŚRODKÓW DO ŻYCIA . Doprowadzić do depresji i samobójstw. Lub w inny sposób zamknąć im literackie usta. W wojsku i w polityce nawet poprzez seryjnych samobójców…
Niszcz zdrowe poglądy narodowe, patriotyczne i nie-kosmopolityczne , stygmatyzując ich wszelkimi odmianami „-izmów” jak : faszyzm , rasizm, antysemityzm lub wrzucaj do worka ciemnogrodu, moheryzmu,
Dla pomieszania, manipulacji odczuć humanistycznych wobec ludzi wprowadź de-humanizację człowiek a humanizację zwierząt poprzez prawo karne.
To znaczy np. za zabójstwo człowieka z premedytacją penalizuj ten czyn karą w zawieszeniu , lub grzywny- natomiast za zabicie psa podwórkowego (dobrze naostrzoną łopatą) , który wam zagryzł dziecko – wprowadźcie paragraf bezwzględnego więzienia w wymiarze minimum 3 lata .
W zakresie broni dla obywatela powtarzaj wszędzie stare i nowe kłamstwa budzące strach przed bronią, lub niechęć do jej posiadania. Szczególnie wykorzystuj do tego rozdmuchane i nośne medialnie przypadki przestępczego użycia broni w USA. To daleko i trudno sprawdzić, statystyka naginana do innych pojęć niż w Polsce i pejoratywna ocena Konstytucji USA w sprawie broni dla ich obywateli.


I.Księga pierwsza: Gospodarstwo.

/ Rozbrojone PRL/

Strzelectwo, jego masowe upowszechnienie wśród ludności kraju jest niezwykle ważną dziedziną.
Pomijając nawet niezwykle ważne kwestie godziwej rozrywki, rozwoju sportu strzeleckiego, zainteresowań, kultury technicznej, rozwijanie cech charakteru jak: cierpliwość, dyscyplina, kondycja fizyczna i psychiczna, wytrzymałość, odpowiedzialność i wiele innych przydatnych społecznie zachowań – wymienię jeden niezwykle ważny dla obronności kraju aspekt, którym jest kultura techniczna posługiwania się bronią, obycie z bronią, nawyki bezpiecznego i odpowiedzialnego jej używania.
Społeczeństwo, które potrafi doskonale posługiwać się bronią strzelecką jest niezwykle trudne do pokonania w każdej wojnie. Stąd masowość występowania wymienionych j/w cech u członków narodu jest trudną do przecenienia umiejętnością.
Gdy człowiek, który od dziecka nabywa umiejętności strzeleckich i w dorosłym życiu zostanie powołany do obrony kraju – nie potrzebuje praktycznie żadnego przeszkolenia strzeleckiego, (niezwykle żmudnego i czasochłonnego) za wyjątkiem bardzo szybkiego zapoznania się z aktualnie używanym typem broni. Zasady celowania zna, budowę amunicji, ładowanie, zasady bezpieczeństwa ma wpojone.
Więc jest niejako z marszu gotowy do walki np. w Obronie Terytorialnej. Może skutecznie bronić swego terenu zamieszkania, swoich rodzin, bliskich, mieszkańców, np. przed “zielonymi ludzikami”. Przestępcami, rabusiami, łazikami, gwałcicielami i dywersantami.

Uzbrojony, umiejący posługiwać się bronią człowiek, jest niezwykle groźny dla takich osobników (patologii) jacy pojawiają się już w momencie wybuchu konfliktu zbrojnego. Czasem wystarczy tylko powódź, klęska żywiołowa i wyłażą oni natychmiast, niejako spod z ziemi – jak szczury.
Są to często rodzimi kryminaliści, przestępcy pospolici, ale również udający “swoich”- ludzie spoza nieokreślonego “frontu”. (Konflikt hybrydowy).
Nie mówię już jakie znaczenie ma rozwój zainteresowań wszelakich, dla rozwoju młodzieży, w miastach szczególnie. Nie muszą oni mieć wszyscy ambicji zostania członkiem kadry narodowej w strzelectwie.
Taka młodzież pozostawiona sama sobie ulega deprawacji (niszczenie mienia społecznego, nie przestrzeganie norm współżycia), nałogom (alkoholizm, narkotyki), grupy przestępcze, rozboje, napady, kradzieże, gwałty, wandalizm.
Wyższe wartości są dla takich młodych ludzi nieznane, od chwili stoczenia się świat miejskiej patologii.
Na wsi te ujemne cechy są także spotykane – ale są od razu rozpoznawane przez ludzi z mniej licznego środowiska i szybciej eliminowane. Następna niezwykle ważna sprawa to element gospodarczy rozwoju strzelectwa.
Powstają strzelnice, sklepy z bronią i amunicją, produkcja broni cywilnej rośnie w ogromnym tempie, rozwijają się zakłady produkujące ten asortyment, stanowiska pracy, powstaje ogromny rynek broni .
Powstają rusznikarnie do napraw broni, stanowiska pracy dla specjalistów uzbrojenia.
Ci wszyscy ludzie pomnażają dochód narodowy. Wiadomo jak intratny jest dział handlu bronią, nie tylko typu wojskowego.
Największe interesy świata to właśnie rynek broni i amunicji. Na tym polu powstały największe potęgi gospodarcze i mocarstwa. Polska nie musi być mocarstwem, ale głupotą jest nie wykorzystanie tej właśnie możliwości dla dobra kraju i jego obronności.
Zostawmy więc w spokoju największe koncerny broni strzeleckiej tylko jak: Remington, Sig-Sauer, Colt, Browning, Beretta, Heckler & Koch , Walther, Hammerli , Ruger.
Tylko dlaczego nasz rodzimy Łucznik – Radom nie chce podnosić z ziemi pieniędzy, które leżą i czekają.
Bo od chwili powstania PRL społeczeństwo zostało rozbrojone. I nie może kupić broni nie pokonując irracjonalnych przeszkód, które bolszewickie rządy wytworzyły od czasu Manifestu PKWN baćki Stalina do dnia dzisiejszego.
Wiadomo, że kto zdobył władzę przy pomocy bagnetów – ten zakaże natychmiast posiadania bagnetów reszcie społeczeństwa. I taki stan istnieje w Polsce do dzisiaj. Kolejni watażkowie i policjanci uważają naród polski za najgłupszy na świecie i nawet korkowiec chcieliby u nich zarejestrować. Sądzą chyba po sobie.
Nawet w Rosji sowieckiej – za Breżniewa, posiadanie broni było prostsze np. na terenach azjatyckich. Tam nikt nie potrzebował zezwoleń w tajdze – tylko polował z czego tylko miał. Nawet z Kałasznikowa.
Przed wojną za tzw. “czarnej sanacji” kupienie broni przez zwykłego praworządnego obywatela RP było bardzo proste. Sklep z bronią miał ten sam człowiek co posiadał restaurację i sklep. Nie było żadnych strzelanin na ulicach. A przestępcy jak i dzisiaj nie kupowali broni w sklepie i (mieli) mają broń najlepszych marek.
I mają w nosie zarządzenia policji.
Sztucznie nadymany temat jakim jest dostęp obywatela do broni sportowej, myśliwskiej, kolekcjonerskiej czy wreszcie do celów obrony własnej, mienia i osób pod opieką – nigdy nie doczekał się spokojnej i merytorycznej dyskusji .
Która owocowałaby mądrą inicjatywą legislacyjną.
Najczęstsze są opinie nieprofesjonalne, jednostronne, tendencyjne i naginane do doraźnych celów politycznych.
Broń , której używa strzelec zawodnik, przestępca, żołnierz, policjant, myśliwy – praktycznie prawie niczym się nie różni. To ciągle kawałek metalowej rurki, wyrzucającej z jednej strony kawałek ołowiu.
Przestępcę od żołnierza, policjanta, sportowca różni „tylko” świadomość użycia broni do określonego celu.
Przeciwnicy dostępu do broni palnej ( głównie pismacy i feministki, zieloni i tęczowi) ciągle szermują naiwnymi hasłami, że legalna broń służy do przestępstw, morderstw i zaraz mają na podorędziu przykłady oczywiście USA gdzie jest zapewnione Konstytucją prawo obywatela do broni.
Przytaczają nagłaśniane celowo wypadki strzelanin , użycia broni przez terrorystów, ludzi o zwichniętej psychice, porachunków mafijnych.
Gdy tymczasem statystyczny procent tych wydarzeń jest jednym z najmniejszych na świecie. Licząc ilość broni w rękach obywateli USA i liczbę mieszkańców. Nie podawana jest ilość zdarzeń, gdzie posiadanie broni uratowało życie spokojnemu obywatelowi, uratowało jego rodzinę przed włamywaczami i rozbojem , gdzie terrorysta został zastrzelony przez zwykłego obywatela jeszcze przed otwarciem ognia do niewinnych ludzi.
Nie podawana jest statystyka liczby spektakularnych spadków napadów z bronią w stanach – czy okręgach gdzie szeryf wprowadził obowiązek posiadania broni przez wszystkich mężczyzn przestrzegających prawa.
W USA idący ulicą uzbrojony człowiek bardziej szanuje innego obywatela – bo wie, że ten drugi także może mieć broń. Szacunek to szlachetna odmiana strachu.
Jak to powiedział Samuel Colt : „Nic tak nie przekonuje drugiego człowieka jak kawałek rurki o kalibrze 0,44 cala”.
Zabić człowieka można czymkolwiek. Nie musi to być koniecznie rewolwer. Można to zrobić nożem kuchennym, który wchodzi tak samo łatwo w chleb jak i w brzuch ofiary.
Można widłami, orczykiem, młotkiem, kosą, grabiami , łopatą, scyzorykiem, gwoździem, cegłówką i kamieniem, styliskiem od łopaty i kijem bejsbolowym. Można wreszcie ofiarę zatłuc siekierą, utopić w studni, udusić, rozjechać traktorem, czy mercedesem.
Skopać podkutymi „glanami” na śmierć. (Te inne metody są specjalnością polskiego „rynku” zabójstw)…
Trzeba tylko chcieć to zrobić. Podjąć decyzję. Za decyzją musi stać świadomość celu użycia broni. Znakomita większość ludzi ma wewnętrzne prawo moralne: „nie zabijaj”.
Zabić człowieka wcale nie jest tak łatwo , nawet z broni palnej. Mało jest ludzi którzy potrafią nacisnąć spust patrząc w oczy ofierze. Dotyczy to również nawet wyszkolonych żołnierzy- którzy pierwszy raz muszą użyć broni. Bo w odległości 3 kroków przeciwnik jest człowiekiem , dopiero w odległości 300 metrów jest celem.
Nie wszyscy chcą dostępu do broni by nosić ją „wszędzie”. Większość chciałby mieć broń „lokalową” ( domową) do obrony domu, rodziny, wielu jest kolekcjonerów, sportowców, (broń obiektowa na strzelnicy)
Jeżeli zły jeden nóż w ręku ma , to dobremu trzeba dać dwa.
© Marek Mozets

O autorze: Mozets