Franciszka Ksawerego Dmochowskiego „Sztuka Rymotwórcza”

Fragment Pieśni Czwartej
[…]
Niech cię pochlebne nigdy pochwały nie zwodzą.
Więcej zawsze pochlebcy w nauce zaszkodzą
Niżeli przyganiacze. Skoro się upoisz
Dobrą myślą o sobie, natenczas mniej stoisz
O względy powszechności, która dusze harde
Umie ukorzyć, płacąc im wzgardą za wzgardę.
Każdego słuchaj zdania i nie wstydź się radzić;
Nigdy taka nie może ostrożność zawadzić.
I niezbyt oświecony da ci radę zdrową.
Lecz się ostrego z krzywą chroń krytyka głową,
Co się ludzkich dzieł sędzią powszechnym stanowi,
A na tym mądrość kładzie, że wszystko obmowi.
Na niczyim zbytecznie nie sadź się rozumie:
Ten sam dobrze napisze, a sądzić nie umie,
Ten zna, co jest dobrego, a gdy własnym piórem
Chce zrobić co, pomiernym jest bardzo autorem.
Wielu się radzić trzeba, uważać najściślej,
Kto z innych zdania sądzi, a kto z siebie myśli.
Ledwie nie każdy wyrok daje tonem śmiałym,
Choć to tylko właściwym jest mądrych udziałem.
Do nich się uciekajmy, a unikniem zdrady,
U nich samych się zdrowej spodziewamy rady.
Co za dobre osądzi mądrych ludzi zdanie,
To być dobrym po wszystkie wieki nie przestanie.
Nie szukaj sławy twojej z drugich poniżeniem.
Zły człowiek się wynosi ludzkim pognębieniem
I w takiej mierze rośnie, w jakiej drugim szkodzi –
Ale nie taką drogą prawa dusza chodzi.
Jeżeli złośliwego postrzegasz człowieka,
Który mało sam robi, a na drugich szczeka,
Masz względem niego kamień probierczy gotowy,
Że lichych jest przymiotów i poziomej głowy.
Mierność, nieufna sobie, zniżać drugich rada.
Inna jest szlachetnego umysłu przesada:
Nikomu nie ujmuje, swa siła go niesie,
Bez krzywdy drugich stanie na wytkniętym kresie.
Kto prawą idzie ścieżką, a dowcip i cnota
Kieruje krokiem jego – otwarte ma wrota
Do szacunku ludzkiego. Próżne złości strzały,
Prawdziwa wartość musi używać swej chwały.

[…]
Dzięki uprzejmości

O autorze: Ywzan Zeb