List K. Godek w sprawie zakazu aborcji eugenicznej i postawy posłów Konfederacji.

Nie będę ukrywał, że to Redakcja – swoim wpisem „Wybieraj!” – zainspirowała mnie do poniższej publikacji, a zwłaszcza ów wstrząsający, ale przepiękny i niezwykle wzruszający film (bo obejrzałem go ze łzami w oczach), który wklejam jeszcze raz poniżej:

W dalszej zaś kolejności wklejam (kursywą) list, otrzymany od p. Kai Godek, w sprawie postawy posłów Konfederacji, w stosunku do zakazu aborcji eugenicznej, o który walczy p. Godek od wielu lat i zdołała zebrać ponad milion podpisów Polaków (wrzuconych do niszczarki przez PiS w poprzedniej kadencji), a także powtórnie – niewiele mniej tych podpisów.

Ale w uzupełnieniu dodam od razu, że także w sprawie obywatelskiego projektu ustawy #STOP447 Konfederacja mogłaby wykorzystać swoje głosy w Sejmie – dokładnie w ten sam sposób, który wskazała w liście K. Godek – do wymuszenia na PiS-ie, aby wycofał także ten projekt z „zamrażarki” i uchwalił ustawę. [Mogę też stwierdzić – jako aktywny działacz Rot Niepodległości – że Konfederacja, jako formacja (poza odosobnionymi, ale indywidualnymi przypadkami) nie pomogła nam w zbieraniu podpisów pod obywatelskim projektem tej ustawy. Choć jej działacze b. ochoczo o tym – tj. w sprawie obydwu ustaw – wypowiadają się w mediach; zwłaszcza internetowych.]

A oto ów b. smutny list p. Kai Godek, w tej najważniejszej – jak sądzę – sprawie, dla przyszłości naszej Ojczyzny! Który to list wspieram jeszcze mottem, zaczerpniętym z Jana Pawła II: „Naród który zabija własne dzieci, staje się Narodem bez przyszłości!”

*****

W ostatnią niedzielę (10. maja 2020 r.) w naszej Ojczyźnie miała miejsce sytuacja bez precedensu. Tego dnia miały odbyć się wybory prezydenckie, ale mimo iż nie zostały oficjalnie odwołane, nie odbyły się ani drogą tradycyjną, ani korespondencyjną!

To kolejna odsłona destabilizacji i postępującego rozstroju państwa, spowodowanego odrzuceniem podstawowych wartości, na których powinien oprzeć się mocny i trwały organizm państwowy. Dziś widzimy, że tolerowanie zabijania dzieci – sytuacji jawnie sprzecznej z Konstytucją – prowadzi do dalszej destrukcji państwa.

Obecnie panuje przekonanie, że w najbliższym czasie, pod pretekstem pandemii, nie będą zbierać się sejmowe komisje; także te, do których trafił projekt #ZATRZYMAJABORCJĘ. Obserwujemy zatem, jak bardzo posłowie dbają o swoje życie. Przykładają ogromną wagę do tego, aby nie narazić się na jego utratę. Nie przeszkadza im jednak, że w tym samym czasie w polskich szpitalach, w okrutnych męczarniach giną kolejne dzieci!

 Drogi Panie!

 Właśnie w tych dniach był wprost idealny moment, aby doprowadzić do uchwalenia ustawy #ZATRZYMAJABORCJĘ.

Jarosław Kaczyński szukał w Sejmie posłów, przy pomocy których mógłby przeprowadzić wybory, według swojej wizji.  [O poszukiwaniu tych głosów poparcia – i telefonach do nich – „przechwalali się” wielokrotnie sami posłowie Konfederacji! – przyp. B. Cz.] To doskonała okazja szczególnie dla Konfederacji, która mimo iż nie ma większości w parlamencie, to jednak dysponuje 11 głosami i w sytuacji, gdy każdy głos się liczy, ma możliwość zrobić coś dobrego. W zamian za zagłosowanie za takimi wyborami, jakich chce kierownictwo PiS, mogła zażądać uprzedniego uchwalenia ustawy #ZatrzymajAborcję, lub odblokowania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie eugeniki. Różne opcje polityczne rzadko chcą z sobą współpracować, jednak w tej jednej sprawie współpraca jest wskazana! Wiadomo także, że posłowie Konfederacji byli kuszeni do głosowania propozycjami osobistych korzyści, np. oferowaniem stanowisk. Oferty te słusznie odrzucili, jednak równocześnie nie wykorzystali nadarzającej się okazji, do zażądania od kierownictwa PiS ochrony życia.

Przez kilka tygodni trwały polityczne targi o to, w jakim terminie miałyby się odbyć wybory prezydenckie, jaką miałyby mieć formę – korespondencyjną czy poprzez głosowanie osobiste, padają pomysły głosowania w internecie. Frakcje w Sejmie kłóciły się między sobą publicznie i w kuluarach o rzeczy absolutnie drugorzędne. Polityczna wojna na górze angażowała wszystkie stronnictwa, obecne w parlamencie, tymczasem zabrakło spojrzenia na to, co naprawdę ważne.

Zapewne zgodzi się Pan, że jeśli politycy pozwalają na zabijanie małych niewinnych dzieci, to mogą się już potem zgodzić na wszystko. Nic dziwnego, że to właśnie ci, którzy od lat utrzymują w prawie możliwość aborcji, doprowadzili obecnie do niespotykanego paraliżu państwa i jego instytucji.

W tej sytuacji staje się jasne to, o czym w Fundacji mówimy już od dawna: naprawę państwa należy zacząć od fundamentu. Najważniejsze jest uchwalenie prawnej ochrony życia polskich obywateli, a następnie porządkowanie kolejnych obszarów polskiej polityki.

Dlatego już w zeszłym tygodniu z Zarządu Fundacji Życie i Rodzina pisaliśmy do Konfederacji o zadziałanie w tej sprawie; tak, by deklaracje wizerunkowe zamienić na faktyczną polityczną presję na PiS. Liderzy tej formacji nie byli jednak zainteresowani ratowaniem życia dzieci, w zamian za odstąpienie od bieżących politycznych sporów. Koło poselskie zdecydowało o niepodjęciu sprawy. W poniedziałek, podczas konferencji prasowej przed Sejmem RP, ponownie upomnieliśmy się o konkretne działania, aby uzdrawianie państwa zacząć od zniesienia dyskryminacji i zabijania chorych dzieci.

Media zamieściły relacje z konferencji, pod linkiem może Pan zapoznać się z jedną z nich:

https://www.niedziela.pl/artykul/53060/Kaja-Godek-naprawa-panstwa-powinna-zaczac

Tegoroczne wybory, niezależnie od tego, kiedy i w jakiej formie się odbędą, z pewnością będą inne od wszystkich, jakie odbywały się do tej pory. Dlatego, jeśliby zagłosowanie za wariantem, na którym zależy Jarosławowi Kaczyńskiemu, miało przynieść uchwalenie ustawy #ZATRZYMAJABORCJĘ, to zysk byłby w tym przypadku niewspółmiernie większy, od politycznej ceny. Wobec konieczności ratowania życia dzieci forma wyborów to sprawa drugorzędna!

Był zatem idealny moment, aby politycy zażegnali wieloletni proaborcyjny pat w polskim Sejmie.

Szanowny Panie!

Czy wyobraża sobie Pan, jak pięknym krajem stałaby się Polska, w której nie zabija się niepełnosprawnych dzieci? Gdzie każde maleństwo przychodzi na świat otoczone troską, a jego życie trwa dokładnie tyle, ile jest mu dane; a nie tyle, ile zdecydują aborterzy? Gdzie medycyna nie zamienia się w selekcję i zabijanie ludzi, a personel medyczny zajmuje się ratowaniem życia, a nie jego odbieraniem?

W Fundacji Życie i Rodzina wiemy, że zdecydowane działania dla życia, o ile zostaną podjęte, doprowadzą w końcu naszą Ojczyznę do tego etapu. Mobilizujemy do działania polityków różnych opcji i informujemy opinię publiczną, kto staje zdecydowanie w obronie życia, a kto jedynie składa puste deklaracje.

Dlatego będziemy podejmować kolejne akcje na rzecz uchwalenia projektu, przede wszystkim poprzez informowanie o politykach, którzy nie robią nic, aby #ZatrzymajAborcję wreszcie weszło w życie. Wierzymy, że prawo do informacji jest warunkiem do podejmowania przez Polaków świadomych decyzji wyborczych.

Fundacja Życie i Rodzina nie ustaje w naciskach na posłów. Stale przypominamy, że milion sygnatariuszy #ZATRZYMAJABORCJĘ wciąż czeka, by ich żądanie ochrony życia zostało potraktowane serio. Obserwujmy uważnie poczynania polityków i wyciągajmy wnioski na przyszłość, zwłaszcza przed każdymi kolejnymi wyborami. Bądźmy świadomymi obywatelami, którzy ponad sympatie polityczne postawią zdroworozsądkową ocenę określonych działań – z priorytetem w postaci obrony życia najbardziej bezbronnych pośród nas – nienarodzonych dzieci.

Serdecznie Pana pozdrawiam!

*****

Nie wiem jak ów powyższy list ocenią Czytelnicy, ale ja podpisuję się pod nim obiema rękami!

O autorze: Bogdan Czajkowski

B. działacz niepodległościowej opozycji antykomunistycznej . Odznaczony w 2008 r. Krzyżem Oficerskim Orderu OP, przez śp. Prezydenta L. Kaczyńskiego. Reżyser (dyplom PWST w Warszawie) oraz publicysta; literat i scenograf. Mgr inż. elektronik (dyplom Politechniki Warszawskiej, 1974 r.). [Ukończył też szkołę muzyczną w Toruniu.] W 2010 r. uzyskał Advanced Diploma of Business, na podyplomowych studiach menadżerskich w Kaplan Aspect International Colleges w Sydney. [W czasach PRL był dwukrotnie usuwany ze studiów, a także - z pracy: na Politechnice Warszawskiej i w Radiokomitecie.] Tradycyjny katolik. 5 listopada 2018 r. zwrócił A. Dudzie swój Order OP, protestując tym - w publicznym oświadczeniu - przeciwko szkodliwym dla Polski działaniom i zaniechaniom prezydenta.