Spędzać czas…

Oto fejsbukowy obrazkowy mem przedstawiający staruszków siedzących na ławce w parku z napisem: „najpiękniejszym prezentem jest wspólnie spędzony czas. Nikt nie wie, ile nam go jeszcze zostało”. Póki co dwa tysiące udostępnień. Wkrótce będzie milion odsłon. Byłby miliard, gdyby dodali kotka.

Mój komentarz do tego mama: spędzać, to inaczej marnować. Spędzam czas po to, by coś przeczekać, a przeczekiwanie to zawsze działanie bezproduktywne, jałowe, marnotrawne. W sztilu czekam na wiatr. Nie ma żadnych korzyści ze sztilu, są tylko z wiatru. Nawet sztorm lepszy, choć może zniszczyć.

Chyba że spędzać bydło, czyli przemieszczać. Przemieszczanie życia nie jest marnotrawne – marnotrawne jest tkwienie w miejscu. Przeczekuję w miejscu – w kolejce czy w korku. Chcielibyście wspólnie spędzać czas w korku? Co za różnica czy marnujemy czas w parku, czy w korku? Z dwojga złego wolę jednak korek, bo się trochę posuwa – a i radia można posłuchać.

Choć może nie – w parku ptaki świergolą, żaby kumkają, coś się jednak dzieje… ale to nigdy nie jest wspólne – jeden słyszy ptaki, drugi żaby – eee… radio jednak lepsze.

Więc zmieniam ten memowy aforyzm na: „najpiękniejszym prezentem jest wspólnie spędzony czas w korku. Nikt nie wie co wtedy puszczą w radiu”.

Grzegorz GPS Świderski

Tagi: ,

O autorze: GPS

Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, katolikiem, paleolibertarianinem, żeglarzem i trajkkarzem. Z wykształcenia jestem matematykiem i informatykiem. Myślę, rozważam, dyskutuję, analizuję, dociekam, politykuję, polemizuję, prowokuję, filozofuję. Mieszkam w Warszawie od dzieciństwa.