Szczyt niezgody

Jesteśmy świadkami osobliwego widowiska. Już czwarty dzień od piątku 17 lipca 2020 trwa szczyt Unii Europejskiej poświęcony budżetowi UE oraz tzw, Funduszowi Odbudowy [po pandemii]. Kraje UE jak na razie nie są w stanie zgodzić się ani co do wielkości tego funduszu, ani co do jego struktury. Jak pisała Deutsche Welle 11 godzin temu:

„Dziś już czwarty dzień budżetowego szczytu UE, na którym unijni przywódcy nie zdołali uzgodnić nawet ogólnej wysokości Funduszu Odbudowy. A czeka ich jeszcze spór o praworządność i klimat. (…) zef Rady Europejskiej Charles Michel zapowiedział dziś nad ranem, że – planowane pierwotnie tylko na piątek i sobotę – obrady przywódców 27 krajów Unii zostaną wznowione w ten poniedziałek o godz. 16. Rozmowy o budżecie UE i Funduszu Odbudowy – prowadzone na przemian w mniejszych grupach oraz w gronie wszystkich premierów bądź prezydentów – zaczęły się w Brukseli już w piątek przed południem.
Choć Charles Michel zarządził w sumie dwie przerwy nocne (z piątku na sobotę oraz z soboty na niedzielę), to ostatniej nocy próbował – jak się okazało, bez skutku – dociskać porozumienie w tradycyjny unijno-szczytowy sposób, czyli pozbawiając przywódców snu. W ostrym sporze o cięcia najważniejszej, czyli dotacyjnej części Funduszu Odbudowy (500 mld euro wedle pierwotnego projektu) najostrzej przez cały weekend spierał się „klub oszczędnych” z holenderskim premierem Markiem Ruttem na czele (plus premierzy Szwecji, Danii, Finlandii i Austrii) i z drugiej strony – próbujący wyhamować redukcje – prawdziwi pomysłodawcy Funduszu Odbudowy, czyli kanclerz Angela Merkel oraz prezydent Emmanuel Macron. (…)
Michel już w sobotę zaproponował ścięcie dotacyjnej części Funduszu Odbudowy z 500 do 450 mld euro, ale niektórzy „oszczędni” chcieli redukcji o blisko połowę (…) Dopiero na posiedzeniu przywódców UE rozpoczętym dziś o godz. 5.45 Michel przedłożył nowy kompromis, czyli 390 mld euro dotacji z Funduszu Odbudowy, a potem po kilkunastu minutach przerwał obrady.” {TUTAJ(link is external)}.

Ich ponowne rozpoczęcie przełożono na dziś [20.07.2020] godz. 18:00 {TUTAJ(link is external)}. W tej chwili jest już 19:00 i jeszcze się one nie zaczęły. Nie jest jasne, czy dojdzie dziś do jakiegoś kompromisu i co z pozostałymi kwestiami spornymi? Wszystko to dowodzi, że UE nie jest w stanie radzić sobie z kryzysami. Było to jasno widać w 2015 roku przy okazji kryzysu migracyjnego a dziś w sprawie pandemii UE jest bezradna. Każdy kraj musi sobie radzić na własną rękę. Po co nam taka Unia – nie wiadomo.

O autorze: elig