Duda wezwał Boga do opieki nad „naszymi sojusznikami”

W rocznicę Bitwy Warszawskiej prezydent Andrzej Duda wezwał pana Boga do opieki nad Polską i Polakami. Wezwanie jest jak najbardziej uzasadnione i pilne, szczególnie teraz, gdy słomiani patrioci świętując bohaterstwo swoich przodków zapomnieli o cudzie nad Wisłą. Słomiani patrioci, którzy zapalają się jak słoma na chwil kilka, aby potem, jak zwykle, powrócić do udziału w telewizyjnych seansach goebbelsowskiej hipnozy. Konsekwencją jest fakt braku znajomości historii własnego kraju, i brak umiejętności odróżniania przyjaciela od wroga.

Gdyby współcześni Polacy mieli cokolwiek wspólnego z bohaterami wojny z bolszewikami, potrafiliby przynajmniej pogonić z polskich ulic panoszącą się swołocz, która robi burdy pod współczesnymi totemami komunistycznej rewolucji. Potrafiliby również wymusić na swoich politycznych ulubieńcach delegalizację organizacji i partii głoszących ideologię antykulturowego marksizmu.

Prezydent Duda wezwał również Boga, aby ten otoczył opieką „naszych sojuszników”.

Kim są nasi sojusznicy? Jest to głęboko zaprzyjaźniony z Rosją przez chazarskie więzy krwi Izrael. Są to USA popierające gangsterskie wymuszenia na Polsce. Jest to banderowska Ukraina, a także w zmiennych geopolitycznych porywach  nasz „przyjaciel” Niemcy.

 

O autorze: CzarnaLimuzyna

Blog osobisty. Moje prywatne opinie na temat polityki nie mają charakteru "prawd objawionych". "Tylko prawda jest ciekawa". We wpisach antynarracyjnych stosuję hiperbolę.