Najbardziej burzliwy sezon ogórkowy od 1980 roku

Tak podsumował go bloger UPARTY w swojej ostatniej notce {TUTAJ(link is external)}. Omawiał w niej wydarzenia na Białorusi. Ja też o nich pisałam {TUTAJ}, przerywając mój urlop od blogowania, a dziś uznałam, że czas go zakończyć. Rzeczywiście, w ciągu ostatniego miesiąca zdarzyło się wiele. Jeśli chodzi o Białoruś, to doszło tam do pata. Protesty przeciw fałszerstwom wyborczym Łukaszenki wciąż trwają, ale dyktator nie ma zamiaru ustąpić. Cieszy się on poparciem Putina oraz Chin. Straszy interwencją wojskową, wyprowadzając nawet czołgi na ulice Mińska. Zgromadził też połowę swojej armii na granicach Polski i Litwy. Odmawia rozmów z opozycją.

Ta ostatnia jest w stanie wciąż mobilizować wielotysięczne tłumy, żądające powtórzenia wyborów oraz przede wszystkim odejścia Łukaszenki. Nie jest jednak w stanie ani wyłonić kierownictwa ruchu, ani też sformułować jakiegoś programu politycznego. Łukaszenko ze swej strony przeszedł od brutalnych represji do taktyki nękania, polegającej na aresztowaniu kilku – kilkunastu uczestników protestów i karaniu ich np. 10 dniami więzienia. Taki pat może trwać jeszcze tygodniami.

W Polsce też wiele się zdarzyło. Z rządu odeszło dwóch ministrów – minister zdrowia Łukasz Szumowski oraz minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. Jeśli chodzi o tego drugiego, to można tylko powiedzieć „Nareszcie!!!’. Jarosław Kaczyński określał jego nominację jako „eksperyment”. Nie był on udany. Jeśli chodzi o Szumowskiego, to już 18 kwietnia napisałam notkę pod wszystko mówiącym tytułem „Minister Łukasz Szumowski – idealny kozioł ofiarny?” {TUTAJ(link is external)}. Wydaje się, iż po ponad czterech miesiącach sam Szumowski doszedł do podobnych wniosków i wolał uciec na Wyspy Kanaryjskie.

Gwoździem sezonu ogórkowego jest jednak ponowna awaria oczyszczalni Czajka w Warszawie. Ponad tydzień temu, w piątek 28 sierpnia 2020 pękły kolektory doprowadzające ścieki do oczyszczalni, tak samo jak rok wcześniej. Nieoczyszczone ścieki leją się do Wisły i dotarły już do Bałtyku. Od wtorku 8 września wojsko ma ponownie zbudować most pontonowy na Wiśle. Zostanie na nim ułożony prowizoryczny rurociąg. Tym razem odpowiedzialność za tę katastrofę ponosi prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Przez rok nie zrobił niczego, by jej uniknąć.

O autorze: elig