Dlaczego pandemia nie otwiera wam oczu?

Od 30 lat dyskutuję z ludźmi i im tłumaczę, że źródłem większości zła tego świata jest państwo, czyli aparat przemocy mający monopol na stosowanie siły fizycznej na danym obszarze. Państwo to rodzaj mafii. Do wielu to nie trafia i ripostując, nazywają mnie liberałem czy libertarianinem, co uznają za określenia pejoratywne — bo według nich terytorialny aparat przemocy musi być, jest niezbędny i nieusuwalny.

Ten monopolista musi się nami opiekować, bo bez niego nie będzie dróg, nie będzie emerytur, nie będzie opieki zdrowotnej, wszyscy umrzemy z biedy pod płotem — tak argumentują ci ludzie. By człowiek żył, musi ktoś wobec niego inicjować przemoc i go zmuszać siłą do większości działań, bo sam, czy w dobrowolnych kolektywach, nie jest w stanie utrzymać się przy życiu. Państwo ich przekonało, że jest niezbędne i wierzą jego funkcjonariuszom bezmyślnie, nie znając uzasadnienia tej konieczności monopolizowania przemocy.

Nie rozglądaj się, piszę do ciebie!!!

A teraz nagle się budzisz i widzisz, że to wszechogarniające państwo stosuje najgorsze z możliwych rozwiązań w walce z niegroźnym przeziębieniem. Ogranicza ci wolność na maksa, niszczy psychicznie twoje dzieci zdalną nauką, każe nosić maski, choć to nie ma żadnego sensu, nie pozwala wchodzić do lasu, zamyka restauracje, szykanuje ludzi niepoddających się eksperymentom medycznym.

A, że państwo robi to wszystko w interesie prywatnych korporacji, jest z nimi w symbiozie, pozwala im zarabiać na tym, co zostanie ludziom odebrane, to nie ma znaczenia, bo same prywatne korporacje nie byłyby w stanie tego robić – one muszą mieć państwo, by móc swoje interesy realizować przy użyciu przemocy. Więc nadal państwo jest głównym winowajcą.

A ty nadal nie widzisz istoty rzeczy, nadal wierzysz w socjalizm, demokrację, etatyzm, biurokrację, urzędniczą omnipotencję i konieczność inicjowania aktów przemocy wobec niewinnych. Ciągle wierzysz, że istnieją przestępstwa bez ofiar. Ciągle uważasz, że głównym winowajcą są firmy prywatne.

Dopóki nie zrozumiesz istoty rzeczy, dopóki będziesz o zło tego świata oskarżać nie tego, kto jest naprawdę winny, dopóki będziesz się bać wolności, bać liberalizmu, bać samodzielności, bać dobrowolności, bać kapitalizmu i wolnego rynku, dopóty nic się nie zmieni — państwo cię jeszcze bardziej zniewoli, ograbi i zniszczy. Zostanie ci tylko wątpliwa satysfakcja, że żaden liberalizm i wolny rynek się nie ostał.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

O autorze: GPS

Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, katolikiem, paleolibertarianinem, żeglarzem i trajkkarzem. Z wykształcenia jestem matematykiem i informatykiem. Myślę, rozważam, dyskutuję, analizuję, dociekam, politykuję, polemizuję, prowokuję, filozofuję. Mieszkam w Warszawie od dzieciństwa.