Boże Narodzenie 2021

Wizja św. Jana Bosko walki z Kościołem oraz Tryumfu Kościoła w czasach ostatecznych (z 30 maja 1862 r.)

Oto mija kolejny rok koszmaru zafundowanego nam przez krasnoludy z PiS pod dowództwem  jeszcze mniejszego od nich, a wielkiego swym pożądliwym sercem  goluma. Minęły już dwa lata, a pamiętam jak dziś, że kiedy ta straszna baśń zaczynała się pisać w marcu 2020 roku, to wyliczaliśmy według księgi Apokalipsy, kiedy to się powinno skończyć. Uważaliśmy  więc okres 3,5 roku jako czas Wielkiego Ucisku, licząc początek od chwili ogłoszenia przez hierarchów Kościoła, że można (nawet: należy) przyjmować Komunię Św. do ręki i zamiast uczestniczyć we Mszy św. w kościele, wysłuchiwać jej w domu (np. krając w kuchni cebulkę).  Dla wielu z nas te ich zarządzenia, ślepo powtarzające paplaninę rządową i  niepoparte żadnymi badaniami, ani choćby dyskusją narodową były wstrząsem  i zdawało się, że już nic straszniejszego  zdarzyć się nie może. I że to jest właśnie ten rozpoczynający się Wielki Ucisk.

Wyliczaliśmy więc, że koniec jego wypada na wiosnę-lato 2023, czyli (porównując np. z okresem okupacji niemieckiej, trwającej prawie 6 lat) – nie będzie tak źle. Dziś myślimy już inaczej. Obserwując niewyobrażalną, narastającą z dnia na dzień perfidię tych demonów, wspieranych przez coraz większe potęgi światowe, i jak zmieniają się demonicznie nawet ich twarze – dotąd zazwyczaj groteskowo-głupawe, budzące śmiech i politowanie np. “poranny Szumowski”  czy  “kłamczuch Krzywousty” –  zaczynamy sobie zdawać sprawę, że ten “optymistyczny” scenariusz raczej się nie sprawdzi.

Przypomnijmy, że w 2 Liście do Tesaloniczan  św. Paweł prosi ich, aby nie dali się zwieść, jakoby już nadszedł dzień Pański, najpierw bowiem musi przyjść odstępstwo i objawić się syn zatracenia... Wynika z tego, że trwający trzy i pół roku Wielki Ucisk będzie trzeba liczyć dopiero od chwili ujawnienia się Antychrysta, a zatem te minione dwa lata były tylko przygrywką…

Tym bardziej namawiam wszystkich, którzy jeszcze tego nie zrobili, aby udali się do spowiedzi i jak najszybciej pogodzili się z Bogiem. Bez Jego pomocy tego ucisku nie przetrwamy – ani my, ani nasi bliscy. A przecież chcemy znów w tym miejscu, w zdrowiu i w tym samym gronie, spotkać się za rok! Błogosławionych Świąt.

Pokutujący Łotr

https://youtu.be/Te3hmYcvrzU

 

O autorze: Pokutujący Łotr