Powstanie Warszawskie niczego nas nie nauczyło

Wyłaniający z FAKTÓW rzetelny opis wydarzeń jest zupełnie inny od tych mających się dziać w wyniku umów oraz paktów. Tak działo się przed II Wojna Światową oraz podczas jej trwania. Tragedia Powstania Warszawskiego była rezultatem, tego o czym niby wszyscy wiemy, zdrady i chwilowego- diabelskiego antypolskiego sojuszu ponad podziałami. Dziś dzieje się podobnie.

Wielokrotnie przytaczana na naszych łamach sentencja

Zła historia jest matką złej polityki

Oznacza, że nieznajomość własnej historii i wiara w historyczne mity skazują naród na powtarzanie najgorszych błędów z przeszłości. Od Polski sanacyjnej aż po pozornie niepodległą III RP polityka zagraniczna jest kształtowana przez:

  • osiągającą stan głupoty, naiwność
  • obcą agenturę wpływu

Odkąd sięgam pamięcią Powstańcy Warszawscy byli dla mnie zawsze uosobieniem bohaterstwa, niezłomności i honoru. Później doszła do tego świadomość dwóch zasadniczych okoliczności.

  • Zdrada naszych aliantów (USA i Wielkiej Brytanii)
  • Powstanie jako błąd polityczny i wojskowy. W chwili wybuchu nie mieliśmy politycznej gwarancji pomocy oraz wystarczającej ilości broni.

25 lipca 1944 r. gen. Komorowski wysłał do Londynu depeszę skierowaną do Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego, w której stwierdzał: „Jesteśmy gotowi w każdej chwili do walki o Warszawę. Przybycie do tej walki Brygady Spadochronowej będzie miało olbrzymie znaczenie polityczne i taktyczne. Przygotujcie możliwość bombardowania na nasze żądanie lotnisk pod Warszawą. Moment rozpoczęcia walki zamelduję”. /dzieje.pl/

29 lipca Radio Moskwa wezwało Polaków do Powstania. 30 lipca komunistyczna radiostacja  „Radiostacja Kościuszko” kilkukrotnie powtórzyła wezwanie, w którym znalazły się słowa: „Ludu Warszawy! Do broni! Dzień wcześniej kurier z Londynu, emisariusz Jan Nowak-Jeziorański ostrzegał dowództwo AK, że w przypadku wybuchu powstania Polacy nie będą mogli liczyć ani na desant polskiej Brygady Spadochronowej z W. Brytanii, ani na duże zrzuty broni. Podkreślił, że z politycznego punktu widzenia efekt powstania i wpływ na rządy i opinię publiczną na zachodzie stanowić będzie „burzę w szklance wody”.

„Burza w szklance wody”, a w rzeczywistości bohaterstwo i ogromna danina krwi walczących Powstańców nie przeszkodziły USA i Wielkiej Brytanii dać Rosjanom i obecnym w strukturach NKWD Żydom kilka miesięcy potem międzynarodową licencję na zabijanie Polaków na „Tyłach Armii Czerwonej”. „w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa, spokoju i porządku” Prezydent Roosevelt zapewnił Stalina, że USA nigdy nie będą popierać tymczasowych władz polskich, które byłyby wrogie jego interesom.

31 lipca po południu dowódca AK gen. Tadeusz Komorowski “Bór” spotkał się z płk. Antonim Chruścielem, który przekazał “Borowi” nieprecyzyjną – jak się potem okazało – wiadomość o tym, że sowieckie czołgi są już na przedmieściach Pragi. Ta niesprawdzona informacja była jednym z powodów, dla którego wahający się jeszcze “Bór” podjął ostatecznie decyzję, że powstanie wybuchnie 1 sierpnia.  /dzieje.pl/

Brak broni miała zastąpić „furia odwetu” /pułkownik Antoni Chruściel ps. „Monter”/

A jednak trudno było liczyć na sukces militarny i zdobycie stolicy ze wszystkimi najważniejszymi obiektami, skoro Armia Krajowa w Warszawie była właściwie bezbronna. Ilość posiadanej broni – 1 sierpnia 1944 roku – pozwalała na uzbrojenie zaledwie 3500 żołnierzy. Piszący te słowa wyruszył na powstanie, jak większość żołnierzy Armii Krajowej, z opaską, opatrunkiem osobistym i jednym granatem, a karabin i pistolet zdobyłem na Niemcach dopiero po dłuższym okresie walki. Co więcej, zastępca dowódcy mojego zgrupowania kpt. “Tum”, Teofil Budzanowski, poszedł na powstanie ze scyzorykiem. /Powstanie Warszawskie.../

Rok 2022

W rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego czołowi politycy wspominają o Ukraińcach, podkreślmy: Ukraińcach- sojusznikach Hitlera, biorących udział w pacyfikacji Powstania oraz w mordach popełnianych na ludności cywilnej w Warszawie, a także w walkach jednostki ukraińskiej z polską partyzantką koło Warszawy. Robią to próbując powiązać z wojną na Ukrainie, nie broniąc równocześnie Polski przed inną równolegle dziejącą się inwazją totalitarnego porządku NWO oraz agresją unijnych faszystów pod kierownictwem Niemiec. Politycy “polscy”, w rzeczywistości targowica z Nowogrodzkiej oraz tzw. targowica totalna dodatkowo godzą się na zaplanowaną przez naszych nieprzyjaciół operację przesiedlania Ukraińców do Polski, co w przyszłości gwarantuje utworzenie nowego antypolskiego frontu wewnątrz kraju. Narażając każdego dnia nasze bezpieczeństwo, utrzymując w PRAKTYCE stan rozbrojenia Polaków, nie dbając od lat o demografię i adekwatny do potrzeb rozwój polskiej armii. Aktualnie Polska nie ma pod względem liczebności oraz uzbrojenia armii zdolnej do podjęcia skutecznego wysiłku zbrojnego na miarę istniejących zagrożeń.

Supplementum

Przebieg wydarzeń wynikających z FAKTÓW jest zupełnie inny od tych mających się dziać w wyniku umów oraz paktów. Tak działo się przed II Wojna Światową oraz podczas jej trwania. Tragedia Powstania Warszawskiego była rezultatem, tego o czym niby wszyscy wiemy, zdrady i chwilowego- diabelskiego antypolskiego sojuszu ponad podziałami. Dziś dzieje się podobnie. Od 1989 roku USA nie były zainteresowane restytucją państwa polskiego. Przez ponad 30 lat nie powstała silna armia polska. USA od wielu lat sponsorują lub wspierają wojskową pomocą wiele reżimów. Dlaczego nie czynią tak z Polską, strategicznym sojusznikiem w NATO? Na koniec powtórzę: w polskim interesie narodowym leży nie tylko osłabienie Rosji oraz osłabienie banderowskiej Ukrainy, lecz przede wszystkim wzmocnienie Polski w oderwaniu od realizacji cudzych interesów sprzecznych z naszą racją stanu. O to właśnie toczy się propagandowa gra, aby osłabić wolę Polaków do samodzielnego myślenia, osłabić wolę  odzyskania niepodległości. Wszystkie warianty scenariusza niezależnie od tego, gdzie powstały, na zachodzie lub w Moskwie, nie przewidują wolności ani dla Polski ani dla Ukrainy. 

O autorze: CzarnaLimuzyna

"Tylko prawda jest ciekawa". Blog osobisty. Moje prywatne opinie na temat polityki nie mają charakteru "prawd objawionych".