Nie o Mary Wagner – Abp. Henryk Hoser, Grzegorz Braun i Mary Wagner w Katedrze Warszawsko-Praskiej

Pokaz filmu Grzegorza Brauna „NIE O MARY WAGNER” w Sali Kurialnej Archikatedry Warszawsko-Praskiej, połączona ze spotkaniem z Mary Wagner, kanadyjską katoliczką więzioną za obronę życia poczętego. W spotkaniu udział wziął JE Abp. Henryk Hoser, który wygłosił słowo wstępne i udzielił pasterskiego błogosławieństwa Mary Wagner i wszystkim wspierającym działanie na rzecz obrony życia poczętego. Po premierze filmu w spotkaniu udział wzięli, obok w/w również m.in.: Mariusz Dzierżawski i Jacek Kotula a także osoby współpracujące przy powstaniu filmu.

http://youtu.be/c2xbWnV4rFI

Odkryć na nowo godność kobiety to zasadnicze przesłanie, jakie pragnie przekazać Polakom Mary Wagner. Kanadyjka, niestrudzona w walce o poczęte życie ludzkie, w piątek rozpoczęła dwutygodniową podróż po naszej Ojczyźnie.

Niezwykle skromna 38-letnia Mary Wagner przyciąga rzesze słuchaczy. – Chciałabym bardzo serdecznie podziękować za zaproszenie do Polski, szczególnie panu Jackowi Kotuli [z Fundacji PRO – Prawo Życia – przyp. red.]. Jestem pewna, że swój udział w tym przedsięwzięciu ma z Nieba św. Jan Paweł II. Jestem szczęśliwa, że mogę być w Polsce – powiedziała na powitanie.

Mary Wagner nie mówiła o sobie. Na pierwszej konferencji dla dziennikarzy zorganizowanej w Cafe Niespodzianka w Warszawie odczytała list Lindy Gibbons, weteranki ruchu pro-life w Kanadzie. Kobieta od 1994 roku spędziła w aresztach i więzieniach Kanady ponad 10 lat za modlitwę przed klinikami aborcyjnymi i rozdawanie materiałów antyaborcyjnych. „Moja obecność tam jest wołaniem zastępczym za te dzieci, które nie mają głosu. Materiały, które rozprowadzam, pokazują jednoznacznie, że życie zaczyna się od poczęcia, że mamy do czynienia z człowiekiem. Więc moja obecność tam ma dwa wymiary: błagam za dzieci, które jeszcze się nie narodziły, i modlę się za te, które zostały zabite” – czytała Mary Wagner .

Kanadyjka poprzez swój pobyt pragnie zwrócić uwagę Polek na potrzebę odkrywania na nowo godności kobiet, o której – jak podkreśliła – tak wiele pisał św. Jan Paweł II. Wagner wyjaśniła, jak ruch feministyczny przemieniał się w mentalność antykoncepcyjną.

Kobieta wspominała swój blisko dwuletni pobyt w więzieniu, który był dla niej bogatym doświadczeniem. Spotkała tam niemal 90 kobiet, które zabiły swoje dzieci. Wiele z nich nie miało normalnie funkcjonującej rodziny, co w konsekwencji doprowadzało je do decyzji o zabiciu swych poczętych dzieci.

całość: http://www.naszdziennik.pl/wp/101647,badzcie-wierni-zyciu.html

„Kobieta, która chciała pomóc matkom udającym się do kliniki aborcyjnej po to, by zabić swoje dzieci. Mary modliła się przed kliniką.Rozdawała róże jako symbol wartości ludzkiego życia.Została aresztowana. W więzieniu spędziła 23 miesiące, oczekując na wyrok. Sąd uznał ją winną, skazując na 4 miesiące więzienia. Mary wyszła więc z sali sądowej wolna, ponieważ w więzieniu była 19 miesięcy dłużej.

Dzisiaj jest symbolem walki z cywilizacją śmierci. ”

„”Nie o Mary Wagner” to bez wątpienia jeden z najważniejszych filmów na świecie ostatnich lat dotykających problematyki obrony życia. Nie jest to jednak zwykły film edukacyjny mający przekonać widzów, że życie zaczyna się od poczęcia, a aborcja to brutalne morderstwo, choć trudno o obraz, który robi to lepiej. Opowiadając historię kanadyjskiej działaczki pro-life, która spędziła kilka lat w więzieniu, gdyż proponowała rozmowę kobietom udającym się do kliniki aborcyjnej, odkrywamy z przerażeniem potworności przemysłu śmierci. Nie mamy wątpliwości, że jego kapłani nie cofną się już przed niczym. To już nie spór naukowy; przy dzisiejszym stanie wiedzy i techniki badań zaprzeczanie, że życie ludzkie zaczyna się od poczęcia, to pogląd równie uprawniony jak ten, że ziemia
jest płaska. To walka między cywilizacją a barbarzyństwem…”

O autorze: raven59

„Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy, a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki!" Łk 12,24 . (...) Uwaga: informuję, że poglądy moje, wyrażane przeze mnie na blogu i we wszelkich komentarzach, na temat osób publicznych są moją prywatną opinią na temat osób publicznych i jako takie powinny być traktowane jako dopuszczalna krytyka osób publicznych.