Komu służy „Administracja Kontrowersje.net” – portalu należącego do blogera MatkiKurki?

1-mafia kurka

Komu służy „Administracja Kontrowersje.net” – portalu należącego do blogera MatkiKurki?

Pytanie takie samo się nasuwa po usunięciu z portalu Kontrowersje.net – na żądanie przedstawiciela innego portalu powiązanego z wojskowymi, a więc tym samym sowieckimi tajnymi służbami rodem z PRL – mojej notki o powiązaniach rosyjskiej agentury wpływu w Polsce z filorosyjską agenturą służącą w LWP…

Świadczy to także i o tym, że wpływy portalu znanego jako „ścierwoneonówka” utworzonego przez filorosyjską, wojskową agenturę wpływu w PRL-bis – mogą być istotniejsze, albo mogą mieć dużo większe znaczenie niż nam się wydaje…

Dlatego, tak bardzo istotna jest sprawa usunięcia z portalu Kontrowersje.net mojej notki zatytułowanej „Opara ze ‘ścierwoneonówki’ w filorosyjskich gęstych oparach putinowskiej V kolumny z centrum w Królewcu”.

Notka ta, opisująca kontakty oficerów byłego LWP z PRL z rosyjską agenturę wpływu w PRL-bis -została szybko usunięta z portalu Kontrowersje.net – na żądanie przedstawiciela portalu powiązanego z wojskowymi tajnymi służbami PRL, które były przecież podporządkowane oraz sterowane przez nadzorców przysyłanych z sowieckiej Moskwy.

Przy okazji otrzymałem e-mail, który dołączę jako komentarz do tej notki – z prymitywnymi i chamskimi połajankami od czegoś, co nazwało się „Administracja Portalu Kontrowersje”… Jednocześnie ta „Administracja” zbanowała mnie oraz usunęła z tego portalu cały mój blog z kilkoma innymi notkami.

Ta sytuacja świadczy o tym, że rosyjska agentura, czy prorosyjskie struktury wpływu w PRL-bis – bez przeszkód oraz z dużym powodzeniem mogą decydować o tym jakie tematy mają prawo do pojawienia się na portalu stworzonym przez blogera Piotra Wielguckiego, znacznie lepiej znanego jako „MatkaKurka”. A przecież Wielgucki usiłuje przedstawiać siebie jako niezależnego blogera, będącego przy tym gończym złym psem w całej wielkiej aferze wielkiego Owsiaka…

Tymczasem, to wszystko wygląda na to, że jakieś walczące ze sobą pod dywanem o konfitury mafijne struktury w PRL-bis – postanowiły rzucić tłumom na pożarcie zużytą i już przebrzmiałą oraz od lat fałszywie grającą orkiestrę dotychczas świętego dla agenturalnej postkomuny Owsiaka…

Tak samo jak odstrzelono Durczoka, czyli ikonkę wszystkich postbolszewickich mass medialnych propagandzistów – dopiero w momencie przetargu na TVN – choć o erotycznych gadżetach i zoofilskich zainteresowaniach Durczoka połączonych z posiadaniem narkotyków dziennikarze z mediów mainstreemowego ścieku musieli wiedzieć co najmniej od miesiąca…

Tajne służby mogą więc wykorzystywać portal Wielguckiego, któremu informatorzy podrzucają od czasu do czasu jakieś skrawki czy ochłapy informacji – w postaci dokumentów przeznaczonych do publikacji… Takie same zadania miała przecież tajna agentura różnych tajnych służb wśród tzw. „dziennikarzy”, którym te ściśle tajne i poufne służby podrzucały całe gotowe do publikacji teksty o osobach, które miały być skompromitowane w oczach opinii publicznej…

Przed tygodniem „Kurka” zamieścił z dużym szumem notkę o otrzymaniu dokumentów o jakichś nowych, olbrzymich machlojkach Owsiaka podkreślając przy tym, że to o czym już pisał jako o wielkiej „aferze Owsiaka” – to są wyłącznie tylko jakieś drobne na piwo… Po czym, chyba po dwóch godzinach, ta notka zniknęła… I od tamtej poty cisza w tej sprawie… [sic!]

A przecież, przy takiej znakomitej okazji, wszelakie służby mogą w ten sposób uczynić Wielguckiego, czyli blogera „MatkęKurkę” – wielkim i słynnym opozycjonistą wobec istniejącego w PRL-bis mafijnego systemu rabowania Polski, jaki umożliwia jakieś parce na robienie jakichś drobnych przekrętów…

Co może tym tajnym służbom przynieść wiele korzyści przy następnym rozdaniu mafijnych kart…

O autorze: Andy-aandy

Niezależny wędrownik po necie, czasem komentujący... * Serendipity — the faculty or phenomenon of finding valuable or agreeable things not sought for...