Jozue jako idealny władca

502012120_univ_sqr_lg

 

 

Jozue jako idealny władca

 
I Aspekt biblijny

Kolejną charyzmatyczną postacią Starego Testamentu jest Jozue (hebr. Bóg jest zbawieniem) z pokolenia Efraima, syn Nuna. Biblia przedstawia go jako sukcesora Mojżesza, który, namaszczony przez niego na następcę, wkracza wraz z Izraelitami do Kanaanu.

 

„Krwawa Epopeja Jozuego” – film dokumentalny. Lektor PL


https://www.youtube.com/watch?v=judRGEX0TV4
1. Misja Jozuego

Księga Powtórzonego Prawa zawiera opis wyznaczenia Jozuego na następcę Mojżesza. Świadom schyłku swojej misji (Dziś mam już sto dwadzieścia lat. Nie mogę swobodnie chodzić. Pan mi powiedział: „Nie przejdziesz tego Jordanu„) postanawia mianować swojego następcę. Akt ten nie jest jednak efektem zwykłej refleksji czy też rozeznania ze strony Mojżesza. Świadczą o tym wypowiedziane przez niego słowa. Obiecuje Izraelowi, że sam Pan pójdzie przed nim, zwycięży wrogie narody i będzie mógł się osiedlić w ich miejsce. On sam wyznacza Jozuego na następcę Mojżesza: A Jozue pójdzie przed tobą, jak mówił Pan (Pwt 31,3). W dalszej części swej mowy do Izraela, Mojżesz zapowiada osobiste zaangażowanie Boga w dzieło podboju Kanaanu, aby Izrael mógł zająć miejsce ludów tam zamieszkujących (Pwt 31,3-5). Po słowach skierowanych do Izraela Mojżesz zwraca się bezpośrednio do Jozuego, zachęcając go do męstwa; ma on stanąć na czele narodu i wprowadzić go w posiadanie Ziemi Obiecanej.

Mojżesz zapewnia Jozuego o wierności i trwałej obecności Boga, co powinno uwolnić go od niepotrzebnych obaw: Sam Pan, który pójdzie przed tobą, On będzie z tobą, nie opuści cię i nie porzuci. Nie lękaj się i nie drżyj (Pwt 31,8)!

Po nakazie obrzędowego czytania Prawa następuje dalszy ciąg pouczeń udzielonych Mojżeszowi i Jozuemu (Pwt 31,14-18). Miejscem jest Namiot Spotkania, a więc sanktuarium Izraela. Wskazówki dotyczą odstępstwa Izraela oraz związanych z nim nieszczęść i klęsk. Lud ma również poznać i nauczyć się kantyku, którego głównym tematem jest wysławianie potęgi jedynego Boga Izraela.

Po śmierci Mojżesza na Górze Nebo, Jozue przedstawiony jest jako mąż pełen ducha mądrości, gdyż Mojżesz włożył na niego ręce. Słuchali go Izraelici i czynili, jak im Pan rozkazał przez Mojżesza (Pwt 34,9).

 

2. Wejście do Ziemi Obiecanej

Wejście Izraelitów do Kanaanu zainicjowane zostaje nakazem danym przez Pana Jozuemu: Mojżesz, sługa mój, umarł; teraz więc wstań, przepraw się przez ten oto Jordan, ty i cały ten lud, do ziemi, którą Ja daję Izraelitom. 3 Każde miejsce, na które zstąpi wasza noga, Ja wam daję, jak zapowiedziałem Mojżeszowi. (…) Jak byłem z Mojżeszem, tak będę z tobą, nie opuszczę cię ani porzucę. 6 Bądź mężny i mocny, ponieważ ty rozdasz temu ludowi w posiadanie ziemię, którą poprzysiągłem dać ich przodkom. 7 Tylko bądź mężny i mocny, przestrzegając wypełniania całego Prawa, które nakazał ci Mojżesz, sługa mój (Joz 1,2-7). Jozue ukazany jest tutaj jako kontynuator misji Mojżesza. Ziemia Obiecana zostaje dana Izraelowi przez Pana. Kilkakrotnie pojawia się formuła bądź mężny i mocny. Źródłem owej mocy i męstwa ma być wypełnianie Prawa danego Mojżeszowi.

Jozue wydaje pokoleniom zajordańskim nakaz pomocy w zdobyciu Ziemi Obiecanej powołując się na rozkaz Mojżesza (Joz 1,11-13). W odpowiedzi zobowiązują się one do jego wypełnienia w duchu posłuszeństwa Mojżeszowi i Jozuemu: Jak posłuszni byliśmy we wszystkim Mojżeszowi, tak będziemy posłuszni i tobie (Joz 1,17). W tekście ponownie pojawia się formuła tylko bądź mężny i mocny.

Podczas przygotowań do przeprawy przez Jordan Jozue nakazuje ludowi uświęcenie i zapowiada cuda, które wkrótce Pan sprawi pośród ludu (Joz 3,5). Przemawiając do Jozuego, Pan zapowiada też jego wywyższenie w oczach ludu oraz obiecuje mu swoją obecność. Jozue przekazuje słowa ludowi Pana o spodziewanym cudzie rozstąpienia Jordanu, gdy tylko stopy kapłanów niosących Arkę Przymierza dotkną jego wód (Joz 3,13).

Po zakończeniu przeprawy Pan wydaje Jozuemu polecenie rozłożenia dwunastu kamieni z Jordanu w miejscu pierwszego postoju Izraelitów; mają one upamiętnić to cudowne wydarzenie (Joz 4,1-9). Następuje zapowiadane wywyższenie Jozuego w oczach całego Izraela, którego wyrazem jest bojaźń na wzór tej względem Mojżesza  przez wszystkie dni jego życia (Joz 4,14). Kolejnym krokiem Jozuego było wypełnienie nakazu obrzezania Izraelitów danego przez Pana (Joz 5,2). Obrzezani byli bowiem jedynie mężczyźni, którzy opuścili Egipt, jednakże na pustyni, podczas wędrówki nie praktykowano tego zwyczaju. Miejscem spełnienia obrzędu było Gilgal, gdzie Izraelici rozbili pierwszy obóz.

Kolejnym krokiem po wejściu do Kanaanu było zdobycie Jerycha. Wstępem jest teofania, której doświadcza Jozue. Wódz zastępów Pańskich poleca Jozuemu zdjęcie obuwie z nóg, gdyż miejsce, w którym stoi jest święte (Joz 5,13-15). Następnie Pan przemawia do niego, wydając szczegółowe dyspozycje dotyczące zajęcia miasta. Jozue przekazuje je ludowi podczas zdobywania Jerycha. Kończy się ono klątwą zesłaną na każdego, kto próbowałby odbudować Jerycho oraz wzmianką dotyczącą JozuegoPan był z Jozuem, którego sława rozeszła się po całym kraju (Joz 6,27).

Klęska pod Aj, jako skutek pogwałcenia klątwy, którą obłożone zostały przedmioty z zdobytego miasta, skłania Jozuego do modlitwy pełnej skruchy: Wtedy Jozue rozdarł swoje szaty i padł twarzą na ziemię przed Arką Pańską aż do wieczora, on sam i starsi Izraela. I posypali prochem swe głowy (Joz 7,6). Pan odpowiada na modlitwę Jozuego, nakazując ludowi oczyszczenie oraz ukaranie winnych zaistniałej sytuacji (Joz 7,10-15).

 

3. Podbój Kanaanu

Pan przemawia do Jozuego, zachęcając go do męstwa i odwagi w obliczu podboju Aj, które On wydaje w jego ręce (Joz 8,1-2). Udzielając szczegółowych instrukcji dotyczących zdobycia miasta Jozue zaznacza: uczyńcie według słowa Pana. Jako dziękczynienie za zdobycie Aj, Jozue wznosi ołtarz z nie ociosanych kamieni. Następnie rozpoczyna czytanie księgi Prawa w obecności zgromadzonego narodu. Jak zaznacza hagiograf: nie opuścił Jozue ani jednego polecenia danego przez Mojżesza.

Kolejnym krokiem Jozuego podczas zdobywania Kanaanu było zawarcie przymierza z Gibeonitami (Joz 9,15). Podczas oblężenia Gibeonu przez koalicję pięciu królów amoryckich, mieszkańcy miasta wysyłają prośbę do Jozuego o wsparcie militarne. Jozue uzyskuje od Pana rękojmię zwycięstwa: Nie bój się ich, albowiem oddałem ich w twoje ręce, żaden z nich nie oprze się tobie (Joz 10,8). Jej wyrazem jest wstrzymanie słońca i księżyca przez Jozuego, aby zyskać czas potrzebny do zwycięstwa nad nieprzyjacielami (Joz 10,12-13). Jak zauważa autor natchniony: nie było podobnego dnia ani przedtem, ani potem, gdy Pan usłuchał głosu człowieka. Rzeczywiście Pan sam walczył za Izraela.

Księga Jozuego opisuje kolejne podboje na terenie Kanaanu: najpierw miast Negebu, potem Szefeli. Wyprawa okazała się niezwykle owocna, ponieważ Pan, Bóg Izraela, walczył wraz z Izraelem (Joz 10,42). Jozue zwycięża koalicję królów Północy nad wodami Meron, zajmuje Chasor i pozostałe miasta Północy.

Ukazany zostaje jako wykonawca mandatu Mojżesza i woli Bożej: to, co Pan rozkazał słudze swemu Mojżeszowi, a Mojżesz rozkazał Jozuemu, Jozue wykonał, niczego nie zaniedbując z tego wszystkiego, co rozkazał Pan Mojżeszowi (Joz 11,15).

 

 

4. Ostatnie dni życia Jozuego

U kresu życia Jozuego Pan nakazuje mu podział kraju pomiędzy pokolenia Izraela (Joz 13,8nn). Omawiając zasady podziału podbitego terytorium, w tekście wielokrotnie pojawia się formuła Mojżesz dał zawierająca istotną sugestię, iż za planem podziału stała pierwotna decyzja Mojżesza.

W czasach pokoju, gdy Jozue już był stary i podeszły w latach, w obecności ludu i jego przełożonych podsumowuje dzieło swojego życia (Joz 23,2-16). Jego mowa do ludu zawiera kilka elementów. Całe dotychczasowe dzieło podboju Kanaanu przypisuje Panu, który sam walczył za was (Izraelitów). Pozostałe ludy Pan rozproszy i wypędzi, aby Izraelici mogli posiąść wszystkie obiecane ziemie. Lud powinien być mężny i pieczołowicie wypełniać wszystkie nakazy księgi Prawa Mojżeszowego, strzec się bałwochwalstwa, przylgnąć do Boga, nie łączyć się z podbitymi narodami, zachowując jedność i czystość etniczną. Podkreśla wierność Boga złożonej narodowi obietnicy i przestrzega naród przed złamaniem zawartego przymierza, co może mieć negatywne skutki: zniknięcie z ziemi, którą dał Pan Izraelitom.

Kolejne przemówienie Jozue wygłasza w Sychem (Joz 24,1-28). Mowa składa się z trzech sekcji. Pierwsza ukazuje interwencje Boga w historii Izraela, począwszy od Abrahama, a skończywszy na podboju Kanaanu. Druga sekcja ukazuje opowiedzenie się narodu za Panem. Jozue przemawia do zgromadzenia, które jednoznacznie opowiada się za jedynym Bogiem Izraela: My chcemy służyć Panu! oraz Panu, Bogu naszemu, chcemy służyć i głosu Jego chcemy słuchać. Wreszcie dochodzi do zawarcia przymierza z ludem i nadania mu prawa i przepisów, które zostają zapisane w księdze Prawa Bożego.

Po krótkiej wzmiance o śmierci Jozuego, autor dodaje, że Izrael służył Panu przez cały czas życia Jozuego.
Jozue ukazany jest jako kontynuator dzieła Mojżesza. Zostaje przez niego osobiście powołany i namaszczony na następcę przez nałożenie rąk. Odwołuje się on do autorytetu Mojżesza, wykonuje jego polecenia, dokonuje podziału ziemi Kanaanu pomiędzy pokolenia Izraela według planu Mojżesza. Można dostrzec analogie pomiędzy takimi motywami jak przywódcze cechy Mojżesza a Jozuego, rozstąpienie się wód Morza Czerwonego i wód Jordanu, czy niektóre cuda zdziałane przez Mojżesza a zatrzymanie słońca i księżyca przez Jozuego. Teksty akcentują bezpośrednie zaangażowanie Boga w podbój Ziemi Obiecanej. Mojżesz, powierzając Jozuemu kontynuację misji, zapewnia go, iż sam Pan będzie kroczył przed nim, dlatego nie powinien się lękać. Bóg przemawia wielokrotnie bezpośrednio do Jozuego, który jest wyrazicielem Jego woli i zamysłów. Udziela mu instrukcji do dalszych poczynań. Potwierdza to zapowiedź Mojżesza o zaangażowaniu Boga w dzieło podboju Kanaanu. W tekstach wielokrotnie pojawia się zachęta do tego, by Jozue był mężny i mocny oraz by wiernie przestrzegał Prawa danego przez Boga. Ma to być źródłem błogosławieństwa w czasie podboju Ziemi Obiecanej, a następnie przebywania w niej.

Jozue posiada cechy przywódcy, politycznego i religijnego lidera narodu wybranego, namaszczonego przez Mojżesza, działającego w mocy Bożej oraz promotora Prawa, jako zwornika jedności Izraela w nowej sytuacji geopolitycznej.

Źródło; http://www.wroclaw.biblista.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=226:jozue&catid=29:wezwani-po-imieniu

 

 

Księga Jozuego – katecheza biblijna ks. Marka Wochny

https://www.youtube.com/watch?v=N4ZJ8mTD7So&spfreload=10

Księga Jozuego – katecheza biblijna ks. Marka Wochny

https://www.youtube.com/watch?v=E6sGSmO7h-Q

 

II Aspekt psychopedagogiczny
Powołanie Jozuego odbiega od historii powołania Mojżesza i Abrahama, które przedstawiliśmy w poprzednich częściach naszej serii artykułów. Prorocy Biblii zazwyczaj opisują swoją historię spotkania z Bogiem i powołania do Bożej misji. Odwołują się do tego jakże istotnego wydarzenia, które przemienia całe ich dotychczasowe życie.

Dla kontrastu warto przypomnieć, iż prorocy pozabiblijni nigdy nie mówią o swoim powołaniu. Nie ma żadnego odniesienia do osoby, która ich powołuje i na mocy której otrzymują mandat głoszenia i działania. Zazwyczaj jest to przemilczane.

Natomiast w przypadku Jozuego, pomimo braku bezpośredniego spotkania z Bogiem (słowo, wizja, objawienie) pojawia się trzecia osoba…. czyli mediator (pośrednik). W tym wypadku jest to Mojżesz. I to jest nowość w historii powołania bliblijnego. To specyficzne powołanie przez osobę trzecią zostaje później potwierdzone przez nałożenie rąk kapłana Eleazara w obecności ludu wybranego (druga nowość).

Spróbuję zatem przedstawić krótko aspekt misji Jozuego i opisać jej realizację. Pojawią się śladowe odniesienia do osobowości, bardziej oparte na swobodnej interpretacji, niż na opisach, gdyż Księga Jozuego ich nie zawiera.

Przy postaci Jozuego pokażę natomiast jak ważna jest rola pośrednika i towarzysza w odniesieniu do misji i funkcji, które przyszło mu wypełnić z mandatu Bożego.
Misja

 

Misja Jozuego wywodzi się bezpośrednio z misji Mojżesza, który prosi Pana Boga o wybranie spośród ludu Bożego przewodnika. Pan Bóg zatem spełniając prośbę Mojżesza wskazuje na Jozuego, w którym jest duch. Tekst biblijny wyraża się dosyć jasno: weź ze sobą, wybierz, wezwij (por. Lb 27,18). Oczywiście należy pamiętać, iż powołującym jest Bóg, który posłużył się osobą Mojżesza. Ten sposób powołania odpowiada „standardom” powołania biblijnego w sensie zbiorowym i indywidualnym; Jozue zostaje powołany tzn. wzięty przez Boga w posiadanie.

Misja Jozuego była podwójna i wynikała z nałożenia rąk: po pierwsze: misja charyzmatyczna; po drugie: polityczno-wojskowa. Jozue okazuje się człowiekiem mądrości i jako duchowy przewodnik nie może nigdy oddalić się od zachowania prawa Bożego, lecz ma je medytować zawsze, by móc działać według Bożego Przymierza: Zawsze powtarzaj sobie słowa tej księgi prawa i rozważaj ją we dnie i w nocy, abyś mógł dokładnie wypełnić wszystko, co zostało w niej napisane. Wtedy pomyślnie spełnisz swoje zamiary i będzie ci się wiodło (Joz 1,8).

Wybór Jozuego potwierdzony zostaje przez nałożenie rąk (ten obrzęd pojawia się w ST w różnych okolicznościach). W tym wypadku oznacza przyjęcie konkretnej funkcji oraz władzy z nią związanej. Dla naszego aktualnego rozważania, pomijam jednak szczegóły tego wydarzenia.

Jak widzimy Pan Bóg w niektórych przypadkach zwraca się do swoich wybranych przez pośredników i przypomina im, co zrobił lub co też zamierza dzięki nim dokonać. Wspominając powołanie do wiary i misji Abrahama, Jozue używa czasownika „wziąć” (por. Joz 24, 2-3). Możemy się również doszukać wcześniej określenia równoznacznego z powołaniem, mianowicie wziąć za rękę (i poprowadzić). Te sformułowania ukazują nam, przynajmniej śladowo, także sylwetkę powołanego.
Odpowiedź powołanego

 

Nic nie wiemy o tym, czy Jozue się jakoś wyraźnie zbuntował, oburzył czy też najzwyczajniej się przestraszył. Można chyba zaryzykować stwierdzenie, iż raczej pozwolił się wziąć ze sobą Mojżeszowi, oddać na wyłączność Bogu i prowadzić.

Potwierdzeniem tego przypuszczenia może być choćby fakt poddania się woli Bożej wyrażającej się przez nałożenie rąk kapłańskich w obecności całego ludu: Mojżesz wypełnił wszystko według nakazu Pana. Wezwał Jozuego i kazał mu stanąć przed kapłanem Eleazarem i całym zgromadzeniem. Następnie włożył na niego ręce i ustanowił go wodzem, zgodnie z wolą Pana oznajmioną Mojżeszowi (Lb 27, 22-23).

Jak już wspomniałem nie mamy informacji o tym, jak zareagował Jozue na to szczególne wybranie. Będąc jednak człowiekiem pełnym ducha, można przypuszczać, że towarzyszyły mu pytania typowe dla przyszłych proroków, tzn. jak tego dokonam, nie jestem takim wielkim człowiekiem (jak w tym wypadku Mojżesz), czy poradzę sobie z powierzonym mi zadaniem i misją? Pan Bóg jednak od razu, jakby przewidując ludzką nieśmiałość i słabość, potwierdza swoją pomoc: Sam Pan pójdzie przed tobą. On będzie z tobą, nie zostawi cię ani nie porzuci. Nie bój się więc i nie trać odwagi (Pwt 31, 8).

Warto zwrócić uwagę na to silne zapewnienie obecności! Któż z ludzi może nas zapewnić (nawet na ślubnym kobiercu), że nas nie opuści i rzeczywiście tak będzie? Obiecujemy…, lecz nie zawsze potrafimy wypełnić nasze obietnice i przysięgi. Już w tym miejscu można powiedzieć, iż Jozue okazał się wiernym aż do końca swoich dni, wierność jest jego znakiem szczególnym, co więcej wierność cicha, bez hałasu wokół siebie, aczkolwiek bardzo konkretna (wystarczy wspomnieć sukcesy Jozuego jako wodza).

W tym momencie trzeba też pamiętać o tym, iż Jozue pokierowany przez Mojżesza przyjmuje z pokorą swoje zadania i funkcje. Nie musi być „gwiazdorem” historii zbawienia, przyjmuje raczej postawę kolejnego ogniwa, bez którego plan Boży nie mógłby być zrealizowany. To właśnie Mojżesz ma go wspierać i zachęcać; robi to między innymi przez przypominanie Jozuemu oraz ludowi, iż Bóg będzie kroczył przed nimi i będzie za nich walczył (por. Pwt 1, 30).

Odpowiedź Jozuego ujmuje swoją zwykłością. I chyba to jest coś, czego nie dostrzegamy w każdym planie Bożym skierowanym do nas. Czasem odnosi się wrażenie, że czekamy na znaki nadzwyczajne, nieopisane dotychczas, jednorazowe i zatykające dech w piersiach… Bóg jednak w swej prostocie i uniżeniu mówi do nas zwyczajnie: jeśli chcesz…, chodź za Mną! Powinno się zatem nauczyć od Jozuego tego zwykłego podejścia do wezwania Bożego (pomimo jego wyjątkowości i niepowtarzalności) jako zadania i misji, którą Bóg nam powierza i my ją przyjmujemy. Tak po prostu.

Zdaję sobie sprawę, że urzeczeni jesteśmy zjawiskami nadzwyczajnymi, i kiedy mowa jest o powołaniu, to oczekujemy czasami zbyt spektakularnych rozwiązań. A Jozue pokazuje nam, że wystarczy przyjąć to, co nam jest proponowane.
Realizacja powołania

 

Ważnym elementem w dawaniu odwiedzi na wezwanie Boże jest to, iż Jozue był przygotowany duchowo na przyjęcie tego zaproszenia. Obecność ducha w Jozuem (por. Lb 11, 24-30) zapewnia, że kandydat wybrany na miejsce Mojżesza posiadał odpowiednie kwalifikacje duchowe do wypełnienia misji zleconej przez samego Boga (Jozue, syn Nuna, który od młodości służył Mojżeszowi Lb 11, 28).

Wielkość Jozuego podkreślona zostaje także przez zgodę na pośrednika, którym był Mojżesz, oraz przyjęcie nałożenia rąk przez kapłana Eleazara.

Jozue zatem staje się pasterzem ludu wybranego, wspierany przez mediatorów Bożych (Mojżesz, Eleazar, lud) i wypełnia swoje powołanie na płaszczyźnie militarnej, jak i charyzmatycznej. Spełniły się wszelkie obietnice Boże: Nie zawiodło żadne z dobrych słów, które Pan powiedział Izraelitom. Wszystkie one się spełniły (Joz 21, 45).

Kiedy Jozue żegna się pod koniec swego życia z ludem, odchodzi z uczuciem spełnienia zadania i z pełną odpowiedzialnością zwraca się do zebranych z prośbą o przestrzeganie Bożego prawa oraz nakazem przylgnięcia do Pana! (por. Joz 23, 6-8) Przymierze z Bogiem zostało odnowione w Sychem i lud został zjednoczony.
Można powiedzieć: Jozue – człowiek wielkiego sukcesu! Ale zanim okrzykniemy go takim, to zwracam uwagę na kilka aspektów z jego życia, które mogą się nam okazać pożyteczne przy rozeznawaniu naszego powołania i towarzyszeniu poszukującym swego miejsca w świecie.

Już wiadomo, że Jozue służył Mojżeszowi od młodości i był pełen ducha. To cechy, które niejeden proboszcz widzi u swoich starszych ministrantów. Czasem ma odwagę zaproponować seminarium lub zakon… Dlaczego nic z tego nie wychodzi? Pomylił się? Ktoś zawiódł jego oczekiwania? Pamiętajmy, że to Pan Bóg powołuje, lecz korzysta z pośrednictwa człowieka (w tym najmądrzejszego proboszcza, jak i najsłabszego wikarego). Istota leży w tym, by zdobyć się na odwagę przyjęcia zaproszenia Bożego przez pośrednika (najczęściej niedoskonałego) i pozwolić się prowadzić „za rękę” jak Jozue. Taka postawa wymaga jednak rezygnacji z własnych ambicji i egoizmu.

Kto potrafi dostrzec, zrozumieć takie pośrednictwo, to przyjmuje je z wdzięcznością i co może ważniejsze, przyjmuje także dyskretne, nienarzucające się towarzyszenie. Iluż dojrzałych kapłanów odwołuje się do tego mądrego prowadzenia przez swoich proboszczów, wikarych czy siostry zakonne? Czasem to doceniają dopiero po latach. Ważne jest, by jednak z jednej strony nie przegapić tego momentu i odważnie proponować drogę naśladowania Jezusa, a z drugiej strony, by otworzyć się na tę zwykłą obecność kogoś, kto chce nam towarzyszyć i nigdy nie będzie za nas podejmował żadnej decyzji.

Co więcej, między Mojżeszem a Jozuem widać zarys relacji mistrz-uczeń, która dobrze wykorzystana pozwala obydwu odpowiedzialnie wzrastać i wiernie służyć Panu.

Jozue realizował swoje powołanie z sumienną wiernością. Sprawdził się jako charyzmatyk i jako świetny organizator. Czyż nie takich właśnie przewodników oczekuje dzisiejsze społeczeństwo? Zadaniem Jozuego było przekazywanie ludowi Słowa Bożego, wzywanie do wierności Bożemu Przymierzu, zachęcanie do odnowy. Czyż trzeba wyraźniejszego programu?

Nie bójmy się zatem ułomności pośredników Bożego wezwania, lecz zastanówmy się, czy stać nas na podjęcie ryzyka bycia „zwykłym ogniwem” w historii głoszenia Zbawienia.

 

 

 

Księga Jozuego

https://www.youtube.com/watch?v=V6dkbQ4-ZKo

 

Telewizyjny Uniwersytet Biblijny

http://biblista.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3488&Itemid=682

http://kragbiblijny.milosierdzie.com/pl/top/Telewizyjny+Uniwersytet+Biblijny

http://www.radiomaryja.pl/tag/telewizyjny-uniwersytet-biblijny-w-tv-trwam/

 

 

Jozue na czele ludu Izraela

 

Przed wejściem do Ziemi Obiecanej stało się widoczne, że jej przejęcie to nie tylko wydarzenie z dziedziny historii świeckiej, lecz również czyn o religijnym znaczeniu.

 

W ustanowieniu Jozuego następcą Mojżesza (Lb 27,18-21) uczestniczył kapłan Eleazar, syn Aarona, brata Mojżesza. Zatem Jozue otrzymał kapłańskie uwiarygodnienie misji, która całkowicie spełni się wówczas, gdy obaj, Jozue i Eleazar, dokonają podziału Kanaanu między dwanaście plemion Izraela.

„PAN BĘDZIE Z TOBĄ, NIE OPUŚCI CIĘ
I NIE PORZUCI” (Pwt 31,6)

 

Ostatnia część Pięcioksięgu, czyli Księga Powtórzonego Prawa, kilkakrotnie wzmiankuje Jozuego. Potwierdza się zapewnienie, że to on wprowadzi Izraelitów do Ziemi Obiecanej, oraz uznanie dla niego jako świadka nadzwyczajnych czynów Boga, które uwidoczniły się w ukaraniu i klęskach wrogów Izraela (Pwt 3,21). Lecz nawet ludzie mocni, a może właśnie przede wszystkim oni, potrzebują szczególnego umocnienia, zapewne większego niż inni, którzy poprzestają na mniej wzniosłych oczekiwaniach i nadziejach. Dlatego Mojżesz otrzymuje kolejne Boże wskazanie: „Wydaj polecenie Jozuemu, umocnij go i utwierdź, gdyż on pójdzie na czele tego ludu i on mu da w posiadanie ziemię, którą zobaczysz” (Pwt 3,28). Dopóki żyje Mojżesz, skałą Mojżesza w jego wszystkich poczynaniach i przedsięwzięciach jest Bóg, natomiast Mojżesz stanowi nieocenione wsparcie dla Jozuego. Ten, który niedawno wzywał innych do odwagi, też potrzebuje utwierdzenia, które pozwoli mu mężnie znieść wszystko, co przeniesie nieznana przyszłość.

Aby prawidłowo czytać, rozumieć i objaśniać Księgę Jozuego, słusznie uznawaną za jedną z najtrudniejszych w Starym Testamencie, trzeba solidnie poznać to, co o Jozuem opowiada Pięcioksiąg. Tutaj bowiem został ukazany i określony charakter oraz cele przywództwa, które miało się urzeczywistniać w kontekście wieloletnich zmagań zbrojnych. Wątek wyznaczenia Jozuego na następcę Mojżesza pojawia się również pod koniec Księgi Powtórzonego Prawa. U bram Ziemi Obiecanej inicjatywa należy do Mojżesza. Mając w pamięci wybór dokonany przez Boga i kapłańskie namaszczenie Jozuego, Mojżesz zgromadził Izraelitów i wyznał swoją postępującą fizyczną niemoc: „Dziś mam już sto dwadzieścia lat. Nie mogę swobodnie chodzić” (Pwt 31,2). Uczciwe uznanie własnej kondycji przez osoby starsze, zwłaszcza najbardziej zasłużone, bywa warunkiem niezbędnym do tego, by misja, którą wypełniali, została podjęta przez następców i była owocnie kontynuowana.

Przypominając niedawne znaki Bożej pomocy, Mojżesz wzywa wszystkich rodaków do odwagi, a do Jozuego, wobec wszystkich zgromadzonych Izraelitów, kieruje słowa umocnienia i zachęty: „Bądź mężny i mocny, bo ty wkroczysz z tym ludem do ziemi, która Pan poprzysiągł dać ich przodkom, i wprowadzisz ich w jej posiadanie. Sam Pan, który pójdzie przed tobą, nie opuści cię i nie porzuci. Nie lękaj się i nie drżyj” (Pwt 31,7-8). Na twarzy Jozuego na pewno nie było widać strachu, ale Mojżesz widział dalej i więcej, wiedząc, że nawet najwięksi bohaterowie przeżywają chwile słabości, które mogą pogrążyć to, co osiągnęli. Sam przecież miał za sobą podobne wydarzenie, gdy wobec zanoszonego na pustyni wołania ludu o wodę, na moment zwątpił w obecność i moc Bożą (Lb 20,1-13). Tymczasem ci, którzy z woli Bożej prowadzą innych, nie mogą poddawać się zwątpieniu. Znamienne, że słowa umocnienia zostały powtórzone po śmierci Mojżesza. Izraelici, którzy je słyszeli, skierowali je ponownie do Jozuego, gdy obejmując przywództwo, stał się następcą Mojżesza (Joz 1,6.9.18).

PRZEJĘCIE SUKCESJI PO MOJŻESZU

 

Kolejna wzmianka o Jozuem pojawia się w kontekście zbliżającej się śmierci Mojżesza. Ten, który wiernie towarzyszył wielkiemu bohaterowi wiary podczas jego życia, będzie przy nim obecny także w chwili śmierci. Sukcesja to nie tylko zaszczyt, lecz także odpowiedzialność i ciężar. Śmierć poprzednika wskazuje na zobowiązania, a zarazem przypomina o kruchości ludzkiego życia i potrzebie działań, które pozwolą je jak najlepiej przeżyć. Tym razem inicjatywa należała do Boga, który rzekł do Mojżesza: „Oto zbliża się czas twojej śmierci. Zawołaj Jozuego i stawcie się w Namiocie Spotkania, abym dał mu swoje nakazy” (Pwt 31,14). Gdy wypełnili to polecenie, stawiając się przed Bogiem, otrzymali wgląd w przyszłość naznaczoną niewiernością Izraelitów i wiernością Boga (ww. 15-21). Tak obaj, Mojżesz i Jozue, utwierdzili się w przekonaniu, czym naprawdę jest przymierze Izraela z Bogiem: oznacza więź miłości, która ze strony Boga jest bezwarunkowa, realizując się w nieustannym przebaczaniu i miłosierdziu. Pod sam koniec życia Mojżesz otrzymał też kolejny dar – wspaniały hymn, który jego rodacy oraz ich potomkowie mieli odmawiać, wzywając Bożej pomocy w krytycznym położeniu (32,1-43). Z kolei Jozue jeszcze raz przekonał się, że kto wierzy w Boga, nigdy nie jest sam („Ja będę z tobą”), po czym stał się świadkiem wygłoszenia przez Mojżesza podniosłego hymnu (32,44). Również to jego świadectwo do dzisiaj zachowuje ogromną wartość.

Mojżesz i Jozue, zbratani za życia, dochowali sobie nawzajem wierności podczas umierania i śmierci Mojżesza. Nie byli rówieśnikami, a jednak łączyło ich bardzo wiele, przede wszystkim niezłomne zawierzenie Bogu, że rozpoczynając wyzwolenie hebrajskich niewolników, On sam doprowadzi do przeobrażenia ich w naród Izraela. Był to stopniowy i powolny proces, obfitujący w sukcesy i porażki, które stanowiły ogniwa długiego łańcucha wskazującego na Boga jako ostateczne odniesienie i fundament zmiennych losów ludu Jego wybrania. Zanim rozpoczęło się wejście do Kanaanu, Jozue był doskonale przygotowany, nade wszystko od strony duchowej, do podjęcia i wypełnienia powierzonej mu misji.

Śmierć Mojżesza wyznacza ważny przełom w dziejach biblijnego Izraela. Wędrowcy utracili najważniejszego przywódcę, ale nie zostali osamotnieni. Odpowiednio wcześniej został wyznaczony, odpowiednio wyposażony i autoryzowany jego następca. Ten stan rzeczy pozwolił przeżyć z godnością trudny okres żałoby. Skoro śmierć największych bohaterów wiary jest faktem, zatem za ich życia powinno się wypatrywać, wskazywać, wypróbowywać i uwiarygodnić tych, którzy podejmą kontynuowanie ich dzieła. Zbyt rzadko po wielkich ludziach spontanicznie pojawiają się równie wielcy następcy, którzy są w stanie im dorównać. Aby zapobiec rozczarowaniu i zamętowi, a także nie dopuścić, by bezcenne dziedzictwo zostało roztrwonione i zmarnowane, ci, którzy sprawują posługę władzy, powinni sięgać poza czas wyznaczony ramami ich życia. Z kolei rzesze ludzi prowadzonych przez obecnych i przyszłych przywódców powinny mieć pewność, że nie staną się łupem karierowiczów i hochsztaplerów, którzy na wielkości i osiągnięciach bohaterów będą wznosić kruchą budowlę opartą na własnych ambicjach i egoizmie.

Gdy skończyły się dni żałoby po śmierci Mojżesza, wśród Izraelitów nie było nastroju pustki ani rozpaczy. „Jozue, syn Nuna, pełen był ducha mądrości, gdyż Mojżesz położył na niego ręce. Izraelici słuchali go i czynili, jak im Pan rozkazał przez Mojżesza” (Pwt 34,9). Na przedłużeniu doniosłych osiągnięć niezłomnych bohaterów wiary znajduje się skuteczność pedagogii, której byli wierni za życia, przygotowująca wszystkich, którym przewodzą, do dojrzałej odpowiedzialności. Troska Mojżesza o to, co będzie po jego śmierci, przynosi rezultaty. Izraelici szanują wybór następcy i „włożenie rąk”, którego dokonał (Lb 27,18). „Nie powstał więcej w Izraelu prorok podobny do Mojżesza, który by poznał Pana twarzą w twarz” (Pwt 34,10). Pozostał jednak jego następca, Jozue, który dopilnował, aby pamięć wielkiego poprzednika przetrwała, a jego dziedzictwo zostało wiernie podjęte i owocnie rozwijane. Tradycja żydowska i chrześcijańska, przypisując Mojżeszowi autorstwo Tory, nadmieniała, że jej osiem ostatnich wersetów (Pwt 34,5-12), następujących po wzmiance o śmierci Mojżesza, napisał Jozue. Tak więc przez długie stulecia upatrywano w nim, a ortodoksyjne kręgi żydowskie nadal to podtrzymują, współautora Tory. Ten zaszczyt postrzegano jako nie mniejszy niż wprowadzenie Izraelitów do Ziemi Obiecanej, o czym opowiada Księga Jozuego.

 

Ks. Prof. Waldemar Chrostowski

Źródło; http://www.idziemy.pl/wiara/jozue-na-czele-ludu-izraela/

 

 

 

Jozue – przywódca i nauczyciel ludu Bożego wybrania

 

Jozue przedstawiony na kartach Pięcioksięgu występuje zawsze w cieniu Mojżesza. Dla odmiany na kartach Księgi Jozuego to on jest głównym bohaterem opisywanych wydarzeń.

 

To pod jego wodzą Izraelici zajmują Kanaan. Sposoby realizacji tego planu są rozmaite – od forteli i gwałtownych ataków, przez regularne działania zbrojne, aż po układanie się z miejscową ludnością i pokojową infiltrację kraju. Aczkolwiek księga wymienia wiele postaci, najbardziej prominentną pozostaje Jozue, bohater czasu przełomu, którego wiara pozwala urzeczywistnić obietnicę ziemi.
Między posłuszeństwem i błogosławieństwem

 

W Pięcioksięgu oraz w księdze, która w Biblii Hebrajskiej otwiera zbiór tzw. Proroków wcześniejszych, istnieje duże podobieństwo w przedstawianiu Jozuego: pozostaje on w gruncie rzeczy na drugim planie. W narracjach o kolejnych etapach podboju Kanaanu wymienia się wiele postaci, których udział przesądził o biegu wypadków, podczas gdy wzmianki o Jozuem pojawiają się od czasu do czasu, przypominając, że to on, posłuszny powołaniu, które podjął, koordynował dzieło realizacji Bożej obietnicy.

Na początku narracji księgi Izraelici stoją u wschodniej granicy Ziemi Obiecanej, za Jordanem, naprzeciw Jerycha, zaś księgę zamyka wzmianka o grobach Jozuego, Józefa i Eleazara. Jozuemu przypisuje się dwa zasadnicze dokonania: zajęcie Kanaanu (Joz 1-12) oraz podział ziemi między poszczególne plemiona Izraela (Joz 13-21). Przygotowując się do zdobycia Kanaanu, Izraelici podejmują przemyślne działania, których celem było wszechstronne rozeznanie o kraju i jego mieszkańcach. Jozue idzie w ślady Mojżesza, łącząc zaufanie Bogu z własnymi możliwościami, zakładającymi racjonalną ocenę sytuacji i podjęcie wyzwań, jakie ona niesie. Po zajęciu większych połaci kraju Izraelici pod wodzą Jozuego, jak niegdyś na Synaju pod wodzą Mojżesza, zawierają, a właściwie odnawiają przymierze z Bogiem (Joz 24). Pomyślne zajęcie kraju nie wywołuje w nich pychy i zadufanej pewności siebie, lecz uświadamia potrzebę łączenia ufnej wiary w Boga ze skutecznością własnych wysiłków. Osiedlając się w ziemi, która odtąd do nich należy, potrzebują Bożego błogosławieństwa, którego warunkiem jest wierność przymierzu.

Wszystkie epizody podboju Kanaanu podkreślają pełną determinację Jozuego i ludu, któremu przewodził, do osiągnięcia upragnionego celu. Każde wahanie i zwątpienie mogło unicestwić, lub przynajmniej znacząco opóźnić, realizację najważniejszego celu wyjścia hebrajskich niewolników z Egiptu, to jest osiedlenia się na nowym terytorium. Dopiero wtedy, pouczeni i umocnieni darem Dziesięciu Przykazań, potomkowie niewolników będą mogli się stać wolnym narodem Izraela. Jednym z fundamentów ich tożsamości, jak każdego innego narodu, była nierozerwalna więź z terytorium traktowanym jako własne. Filary właściwej struktury społecznej, która pozwala utrzymać i rozwijać dar ziemi, to rodzina i plemię. Jozue stał się symbolem całej epopei zajmowania Kanaanu i przetwarzania go w trwałą ojczyznę ludu Bożego wybrania.

Istnieje jeszcze jedno podobieństwo między Mojżeszem i Jozuem: wybierając każdego z nich i przeznaczając do realizacji swego planu, Bóg w pełni akceptował ich poczynania. W późniejszych czasach każdy przywódca, religijny czy polityczny, będzie przedmiotem ponawianego oceniania i wartościowania, natomiast ci dwaj otrzymali wiele swobody w konkretnej realizacji zadań, które wykonywali, co obejmowało również czyny zbrojne. Przesądziła o tym wyjątkowość położenia, czyli okres głębokiego przełomu związanego z poszukiwaniem i ugruntowywaniem tożsamości narodowej i religijnej.

 

Moralność podboju

 

Izraelici zbrojnie weszli w posiadanie ziemi, która uprzednio do nich nie należała. Pod tym względem nie różnią się od wielu innych ludów i narodów, których założycielskim doświadczeniem była dobrowolna lub przymusowa migracja. Przykładowo, w czasach znacznie późniejszych Turcy osiedlili się na obszarze Azji Mniejszej, ojczyzną Węgrów stał się kraj nad Dunajem, zaś odkrycie Nowego Świata skutkowało zastąpieniem lokalnej ludności przez przybyszów z Europy i czarnych niewolników siłą sprowadzonych z Afryki. Różnica polega na tym, że obecność Izraelitów w Kanaanie jest postrzegana jako składnik ich wyjątkowego przymierza z Bogiem, którego integralną część stanowiła obietnica ziemi, ich nowej ojczyzny. Doświadczenie historyczne zostało objaśnione metahistorycznie, a drogą do zrozumienia własnej przeszłości stała się nie historia, lecz teologia historii, której sedno stanowi wiara w opatrzność Bożą.

Sukcesy Izraelitów nie były bezwarunkowe. Powodzenie ludu Bożego wybrania zależało od wierności przymierzu z Bogiem. Każda niewierność niosła ze sobą katastrofalne skutki, ukazując, że Bóg nie jest bezsilny nie tylko wobec wrogów Izraela, lecz i wobec samych Izraelitów. Biblijna pamięć o Jozuem zapoczątkowała zasadniczo nowy paradygmat w prezentacji przebiegu i sensu historii. W relacjach pogańskich bogowie zawsze stali po stronie ich czcicieli, dzieląc z nimi swoje losy. Każde zwycięstwo było zwycięstwem ludzi i czczonych przez nich bóstw; każda przegrana oznaczała klęskę jednych i drugich. W narracji Izraela o przeszłości nie tylko jego zwycięstwa, lecz również porażki i klęski potwierdzają obecność Boga jako Pana dziejów, który wspomaga swój lud, lecz zarazem go prowadzi i wychowuje. Klęska ma miejsce wtedy, gdy karząc niewłaściwe postępowanie swoich czcicieli, Bóg powstrzymuje lub cofa swą pomoc.
W narracji Izraela o przeszłości
nie tylko jego zwycięstwa,
lecz również porażki potwierdzają
obecność Boga jako Pana dziejów

Jozue jest nie tylko, a nawet nie tyle, przywódcą militarnym, bo poszczególne sukcesy były dziełem różnych osób, lecz również nauczycielem powierzonego mu ludu (Joz 23). Bieg wydarzeń, które składają się na epopeję stopniowego zdobywania i przejmowania Kanaanu, układa się w spójny proces, który doprowadził do osiągnięcia wytyczonego celu, a z drugiej strony odsłonił prawdziwy stan duchowo-moralny Izraelitów i stopień ich zaufania Bogu. Chociaż nie brakowało przejawów heroizmu, zajmowanie Kanaanu nie jest postrzegane jako odważny czyn zbrojny, lecz w perspektywie zachowywania wierności względem podjętych zobowiązań religijnych i moralnych. Opowiadając o Jozuem, nie wysławia się i nie pochwala wojny i przemocy jako takiej, pokazuje się natomiast, że bywają sytuacje, motywowane religijnie, gdy użycie przemocy stanowi jedyną możliwość usunięcia nadużyć i zaprowadzenia porządku (por. Syr 46,1-6). Kananejczycy praktykowali wiele odrażających rzeczy, szczególnie w dziedzinie etyki seksualnej, również składali dzieci na ofiarę bogom; dlatego zostali zastąpieni przez Izraelitów, którym takie praktyki powinny być całkowicie obce.

Wojna nie jest ideałem, bo ideałem jest pokój, którego model ukazuje np. Iz 11,6-9. Ale zmagania wojenne należą do porządku tego świata, stanowiąc jeden z jego najbardziej widocznych – i dotkliwych – aspektów. Stroniąc od naiwnego pacyfizmu, wyznawanie Boga uznaje realia, lecz wymaga prawidłowej oceny sposobu prowadzenia wojny (por. Pwt 20-21), a także świadomości, że ci, którzy ją podejmują w imię Boga, powinni być wierni Jego świętej woli. Ziemia Izraela stała się „święta”, bo obecność w niej Izraelitów miała być znakiem świętości Boga. Mieszkali jednak w swej ojczyźnie tak długo, jak długo pozostawali wierni Bogu. Narracja o Jozuem i jego czynach z przełomu XIII i XII w. przed Chr. została utrwalona na piśmie kilkaset lat później, dopiero w okresie wygnania babilońskiego (VI w. przed Chr.). Dar ziemi okazał się szczególnie cenny wówczas, gdy została utracona i podeptana przez wrogów, co – w radykalnie odmienny sposób – też objawiało sprawiedliwość i świętość Boga. Żaden inny naród nie widział tak silnego związku między wiarą w Boga i obowiązkiem wierności Jego przykazaniom a swoimi losami we własnej ojczyźnie.

Jozue stoi u początków niezwykłej drogi wiary, mocno osadzonej w realiach tego świata. Sedno nauki, jaka płynie z przykładu jego życia, brzmi: Bóg jest odpowiedzialny za dotrzymanie swoich obietnic i wspomaganie ludu, który mu ufa, lecz Izrael jest odpowiedzialny za dochowanie wierności Bogu, czego sprawdzian stanowi egzystencja w darowanej mu ziemi oraz możliwość powrotu do niej wtedy, gdy uznawszy swą niewierność, zdecyduje się na skruchę i dostąpi przebaczenia.

 

 

Źródło; http://www.idziemy.com.pl/wiara/jozue-przywodca-i-nauczyciel-ludu-bozego-wybrania/

 

 

Inne teksty i wykłady ks. Prof. Waldemara Chrostowskiego;

http://wiadomosci.onet.pl/tablica/ks-prof-chrostowski-pisze-do-rektor-uw-ws-prof-mag,1666,270154,43551189,watek.html

http://www.opatrznoscboza.waw.pl/katechezy/category/1-kschrostowski

http://pl.wikipedia.org/wiki/Waldemar_Chrostowski

http://www.miesiecznik.wdrodze.pl/index.php?mod=archiwumtekst&id=15084#.VW72zYc0Xvp

http://www.mm.pl/~radaz_kun/teologia/Chrostowski_skrypt.pdf

 

ZIEMIA DO ZDOBYCIA
Nie było żadnych powodów, by wybrać Izraela; żadnych, oprócz jednego – miłości Bożej. Wobec tego właściwszy jest termin: „lud Bożego wybrania”, który kładzie nacisk na wybór dokonany przez Boga.

 

DOMINIK JARCZEWSKI OP: Otwieramy Księgę Jozuego i natychmiast się dowiadujemy, że do Ziemi Obiecanej nie wystarczy dojść – trzeba ją sobie zdobyć.

 

KS. PROF. WALDEMAR CHROSTOWSKI: Księgę Jozuego należy czytać w jedności z Pięcioksięgiem, jako jego kontynuację. Widać to już w pierwszym zdaniu, które w oryginale hebrajskim ma na początku spójnik – spajający z tym, co zapisano wcześniej. Widać to również w treści: Izraelici stanęli u granic Ziemi Obiecanej, ale to dopiero połowa epopei Wyjścia. Trzeba jeszcze do Kanaanu wejść – inaczej Izraelici sprzeniewierzyliby się swemu wybraniu i powołaniu.

 

Jak to wejście wyglądało?

 

Obraz przejmowania Ziemi Obiecanej w Księdze Jozuego różni się od tego, który przedstawia Księga Sędziów. Przyzwyczajeni do obrazu z Księgi Jozuego, zwykliśmy traktować przejęcie Kanaanu jako podbój militarny, dokonany wprawdzie etapami, ale skutecznie i szybko. Tymczasem na kartach Księgi Sędziów czytamy, że na tej ziemi wciąż pozostają Kananejczycy, którzy ją wcześniej zamieszkiwali, że znaczne połacie kraju nie zostały jeszcze przejęte w posiadanie i że niezbędna jest wewnętrzna integracja poszczególnych plemion izraelskich. W związku z tym nasuwają się dwa pytania: Co naprawdę się wydarzyło? oraz: W jakim celu autor Księgi Jozuego chciał pokazać przejęcie Ziemi

 

Obiecanej na sposób militarnego podboju?

 

Jak więc było naprawdę?

We współczesnej biblistyce wykrystalizowały się dwa krańcowo odmienne poglądy. Pierwszy skłania się ku dosłownemu rozumieniu Księgi (…)

 

Źródło; http://www.miesiecznik.wdrodze.pl/index.php?mod=archiwumtekst&id=15084

 

 

 

 

Podboje Izraela za Jozuego – ZAJĘCIE KANAANU – Dzieło Biblijne

http://biblista.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3009:wyprawy-biblijne-cz-10-zajcie-kanaanu-ludy-morza&catid=300&Itemid=81

Podbój Kanaanu w świetle „Księgi Jozuego”

http://pwtw.pl/wp-content/uploads/wst/24-2/Krawczyk.pdf

Joz – Biblia Tysiąclecia

http://biblia.deon.pl/ksiega.php?id=6&wstep=1

Księga Jozuego (Joz 1-24)

http://wiara-rozumna.blog.onet.pl/2011/04/03/20-7-ksiega-jozuego-joz-124/

http://www.twr.osw.pl/ttb.asp?ttbid=23&ksiegaID=115

 

 

 

Pwt, 26, 1-11

 

Postanowienia obrzędowe Pierwociny

1 Gdy wejdziesz do kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, w posiadanie, zajmiesz go i osiądziesz w nim; 2 weźmiesz pierwociny wszelkich ziemiopłodów uzyskanych przez ciebie w kraju, który ci daje Pan, Bóg twój. Włożysz je do koszyka i udasz się na miejsce, które Pan, Bóg twój, obierze sobie na mieszkanie dla imienia swego. 3 Pójdziesz do urzędującego wtedy kapłana i powiesz mu: Oświadczam dziś Panu, Bogu twojemu, że zaszedłem do ziemi, o której Pan przysiągł przodkom, że nam ją da. 4 Kapłan weźmie koszyk z twoich rąk i położy go przed ołtarzem Pana, Boga twego. 5 A ty wówczas wypowiesz te słowa wobec Pana, Boga swego: Ojciec mój, tułacz Aramejczyk, zstąpił do Egiptu, przybył tam w niewielkiej liczbie ludzi i tam się rozrósł w naród ogromny, silny i liczny. 6 Egipcjanie źle się z nami obchodzili, gnębili nas i nałożyli na nas ciężkie roboty przymusowe. 7 Wtedy wołaliśmy do Pana, Boga ojców naszych. Pan usłyszał nasze wołanie, wejrzał na naszą nędzę, nasz trud i nasze uciemiężenie. 8 Wyprowadził nas Pan z Egiptu mocną ręką i wyciągniętym ramieniem wśród wielkiej grozy, znaków i cudów. 9 Przyprowadził nas na to miejsce i dał nam ten kraj opływający w mleko i miód. 10 Teraz oto przyniosłem pierwociny płodów ziemi, którą dałeś mi, Panie. Rozłożysz je przed Panem, Bogiem swoim. Oddasz pokłon Panu, Bogu swemu, 11 i będziesz się cieszył razem z lewitą i z przybyszem, który jest u ciebie, ze wszystkich dóbr, które Pan, Bóg twój, dał tobie i twemu domowi

 

 

 

Joz, 24, 1-13

 

Przypomnienie powołania narodu

1 Jozue zgromadził w Sychem wszystkie pokolenia Izraela. Wezwał też starszych Izraela, jego książąt, sędziów i zwierzchników, którzy się stawili przed Bogiem. 2 Jozue przemówił wtedy do całego narodu: «Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Po drugiej stronie Rzeki mieszkali od starodawnych czasów wasi przodkowie: Terach, ojciec Abrahama i Nachora, którzy służyli cudzym bogom, 3 lecz Ja wziąłem ojca waszego, Abrahama, z kraju po drugiej stronie Rzeki i przeprowadziłem go przez całą ziemię Kanaan, i rozmnożyłem rod jego, dając mu Izaaka. 4Izaakowi dałem Jakuba i Ezawa, Ezawowi dałem w posiadanie gorę Seir; Jakub i jego synowie wyruszyli do Egiptu. 5 Następnie powołałem Mojżesza i Aarona i ukarałem Egipt tym wszystkim, co sprawiłem pośrodku niego, a wtedy was wyprowadziłem. 6 Ja wyprowadziłem przodków waszych z Egiptu; i przybyliście nad morze; Egipcjanie ścigali przodków waszych na rydwanach i konno aż do Morza Czerwonego. 7Wołali wtedy do Pana, i rozciągnął gęstą mgłę między wami i Egipcjanami, po czym sprowadził na nich morze – i przykryło ich. Widzieliście własnymi oczami, co uczyniłem w Egipcie. Potem przebywaliście długi czas na pustyni. 8 Zaprowadziłem was później do kraju Amorytów mieszkających za Jordanem; walczyli z wami, lecz Ja wydałem ich w wasze ręce. Zajęliście wtedy ich kraj, a Ja wytraciłem ich przed wami. 9 Również powstał Balak, syn Sippora, król Moabu, i walczył z Izraelem. Posłał też i wezwał Balaama, syna Beora, by wam złorzeczył. 10 Lecz Ja nie chciałem słuchać Balaama; musiał on was błogosławić, a Ja wybawiłem was z jego rąk. 11 Przeprawiliście się następnie przez Jordan i przyszliście do Jerycha. Mieszkańcy Jerycha walczyli z wami, a również Amoryci, Peryzzyci, Kananejczycy, Chittyci, Girgaszyci, Chiwwici i Jebusyci, lecz wydałem ich w wasze ręce. 12Wysłałem przed wami szerszenie, które wypędziły sprzed oblicza waszego dwóch królów amoryckich. Nie dokonało się to ani waszym mieczem, ani łukiem. 13 Dałem wam ziemię, około której nie trudziliście się, i miasta, których wyście nie budowali, a w nich zamieszkaliście. Winnice i drzewa oliwne, których nie sadziliście, dają wam dziś pożywienie.

 

 

PSALM 136(135)1

Łaska Boża

 

136

1 Alleluja.
Chwalcie Pana, bo dobry,
bo Jego łaska na wieki.
2 Chwalcie Boga nad bogami2,
bo Jego łaska na wieki.
3 Chwalcie Pana nad panami,
bo Jego łaska na wieki.
3 On sam cudów wielkich dokonał,
bo Jego łaska na wieki.
5 On w mądrości uczynił niebiosa,
bo Jego łaska na wieki.
6 On rozpostarł ziemię nad wodami,
bo Jego łaska na wieki.
7 On uczynił wielkie światła,
bo Jego łaska na wieki.
8 Słońce, by dniem władało,
bo Jego łaska na wieki.
9 Księżyc i gwiazdy, by władały nocą,
bo Jego łaska na wieki.
10 On Egipcjanom pobił pierworodnych4,
bo Jego łaska na wieki.
11 I wywiódł spośród nich Izraela,
bo Jego łaska na wieki.
12 Ręką potężną, wyciągniętym ramieniem,
bo Jego łaska na wieki.
13 On Morze Czerwone5 podzielił na części,
bo Jego łaska na wieki.
14 I przeprowadził środkiem Izraela,
bo Jego łaska na wieki.
15 I faraona z jego wojskiem strącił w Morze Czerwone,
bo Jego łaska na wieki.
16 On prowadził swój lud przez pustynię6,
bo Jego łaska na wieki.
17 7 On pobił wielkich królów,
bo Jego łaska na wieki.
18 On uśmiercił królów potężnych,
bo Jego łaska na wieki.
19 Sichona, króla Amorytów,
bo Jego łaska na wieki.
20 I Oga, króla Baszanu,
bo Jego łaska na wieki.
21 A ziemię ich dał na własność,8
bo Jego łaska na wieki –
22 jako dziedzictwo słudze swemu Izraelowi,
bo Jego łaska na wieki.
23 On o nas pamiętał w naszym uniżeniu,
bo Jego łaska na wieki.
24 I uwolnił nas od wrogów,
bo Jego łaska na wieki.
25 On daje pokarm wszelkiemu ciału9,
bo Jego łaska na wieki.

26 Dziękujcie Bogu, niebiosa,
bo Jego łaska na wieki.

O autorze: Janusz Górzyński

"Nie należę do świata, który przemija. Przedłużam i przekazuję prawdę, która nie umiera." Nicolás Gómez Dávila (1913-1994)