Czy Bóg powinien przestrzegać 10 przykazań?

Czyli rzecz o dobru, złu oraz o moralnej ocenie czynów i ewentualnych ograniczeniach jej stosowania.

Utworzyłem tę notkę aby nie nadużywając gościnności Pokutującego Łotra pozwolić jednocześnie na kontynuację ważnego OT związanego z przywołanym przez Sigmę opowiadaniem cytowanym m.in. na portalu publikującym Orędzia przekazywane Adamowi Człowiekowi.

Aby nie było nieporozumień wyłuszczę tu mój własny pogląd:

  • Dobro to “wszystko, co jest zgodne z wolą Boga”.
  • Bóg może wszystko i nigdy jego działanie lub jego brak nie mogą być interpretowane jako czynienie zła – nawet jeśli nie wyjaśnia nam w jaki sposób prowadzą one do dobra; własnym działaniem, nakazem lub przez przyzwolenie (dopust) – może np. odebrać życie (i nie jest to morderstwem, ani złem), własność (i nie jest to kradzieżą)..
  • Przykazania szczegółowe odnoszą się do ludzi i nie obowiązują one Boga. Z Przykazaniem Miłości jest trochę inaczej, chociaż stosując je dosłownie w odniesieniu do Stwórcy również popadamy w różne kłopoty; lepiej chyba powiedzieć, że Bóg jest doskonałą miłością i wysztko co czyni lub zaniechuje z tej miłości wynika. Obejmuje to również czyny, które w wykonaniu ludzi – przy braku doskonałej wiedzy Boga o przeszłości, przyszłości i w ogóle – wszystkim – byłyby słusznie nazwane złem oraz złamaniem Bożych Przykazań.
  • W świetle powyższego opowiastka “Wola Boża” nie wydaje mi się niezgodna z wiarą nauczaną przez Kościół Katolicki.

 

O autorze: Asadow

Marek Kulczycki - współzałożyciel Legionu Św. Ekspedyta, członek Konfederacji Blogerów Kontakt w sprawach administracyjnych, technicznych i redakcyjnych: legion.piorunujacy@gmail.com