Przerażające opaski

Pojechały szwedzkie na festiwal laski,
na ręce ubrały nowiutkie opaski,
które zgodnie z radą pana polityka
oznaczono groźnym hasłem „nie dotykaj”.
Lecz na festiwalu publika jest podła
i opaska taka niestety zawiodła.
W dwudziestotysięcznym tłumie pośród żartów,
do obmacywania doszło i do gwałtów.
(Nie chcę oczywiście drwić z gwałtu wśród tłumu,
lecz muszę koniecznie wykpić brak rozumu,
albo nawet gorzej, bo hasła istota
„opaska ochroni”, to tylko głupota?).

Zaraz się zapewne zbierze jakaś rada
i dokładnie owo zdarzenie przebada.
Wezwą gwałciciela i spytają: chłopcze
czemu cię opaska nie zdołała ostrzec.
Tak powiedzą, zamiast postraszyć go karą,
wszak on też zdarzenia tego jest ofiarą.
Ten szczerze odpowie, spokojnie, bez krzyku:
bo nie umiem czytać ja w żadnym z języków.
Na to polityka któregoś oświeci
cóż… zapomnieliśmy, są analfabeci,
ktoś z nich nawet pomyśli sam w innych językach
i dojdą do wniosku: trzeba komunikat
tłumaczyć i pisać też w językach obcych.
Gdyby gwałcić chcieli niepiśmienni chłopcy,
trzeba przygotować też groźne ikony,
by każdy gwałciciel czuł się ostrzeżony.
Niech dziewczyna nosi opasek najwięcej,
na głowie, na brzuchu, na nodze, na ręce,
a jak nie chce nosić, niechże też nie powie,
że z gwałcicielami walczy najsurowiej.

Tylko ciągle jedno rozwiązanie mija,
by szukać obrony przy pomocy kija,
nikt też gwałcicieli nie pyta w tej chwili,
czyliż są miejscowi, czy też skądś przybyli.

Na podstawie:
http://wrealu24.pl/index.php/services/893-szwedzka-akcja-opaska-nie-dotykaj-mnie-zawiodla-5-gwaltow-i-dziesiatki-przypadkow-molestowania
oraz:
http://ndie.pl/tragiczny-bilans-festiwalu-szwecji-kobiety-molestowane-imigrantow/

O autorze: Ywzan Zeb