Niepotrzebny Zachód

A przynajmniej takim mi się wydał, gdy przeczytałam w portalu Niezalezna.pl wiadomość: “Chińczycy zbudują nową stolicę Egiptu” {TUTAJ}. Dowiedziałam się, iż:

“Dodano: 14.10.2016 [06:41] Egipt jest o krok od wybudowania nowej stolicy. Po spotkaniu z prezydentem Abd al-Fattah as-Sisi, przedstawiciele chińskiego dewelopera, ogłosili, że w znacznym stopniu sfinansują budowę megaprojektu – podaje amerykański portal cnn.com.
Firma The China Fortune Land Development Company zainwestuje w projekt budowy nowego Kairu 20 mld dolarów.
Miasto zostanie zbudowane na 700 km kwadratowych, na pustyni na wschód od Kairu. Zostaną tam przeniesione wszystkie budynki rządowe. Megaprojekt zakłada budowę mieszkań dla 5 milionów ludzi, ponad 1000 meczetów, stref przemysłowych, 5000-osobowego centrum konferencyjnego oraz największego na świecie parku. (…)

Pierwsza faza projektu kosztować będzie blisko 45 mld dolarów. 15 mld z tej sumy zainwestuje inne chińskie państwowe przedsiębiorstwo. Firmy z Arabii Saudyjskiej zamierzają wybudować na powierzchni 12,6 hektara meczet oraz Muzeum Islamu.Projektem zainteresowani są także Hindusi, którzy planują wybudować szpital i uniwersytet.
Budowa jest już w toku. Według lokalnej prasy w Egipcie, inżynierowie rozpoczęli pierwsze prace w tym budowę mostów i 210 kilometrów dróg. W pierwszej fazie projektu powstaną budynki rządowe oraz bloki mieszkalne. Ten etap może być zakończony w ciągu pięciu lat”.

Portal www.tvp.info dodaje:

“Plany budowy „nowego Kairu” zostały przedstawione w czasie trwającej w kurorcie Szarm el-Szejk międzynarodowej konferencji gospodarczej. Egipski minister mieszkalnictwa Mostafa Madbouly zapowiedział, że projekt będzie kosztować 45 mld dolarów, a jego realizacja może potrwać od pięciu do siedmiu lat. W pomoc przy budowie supernowoczesnego miasta mają się zaangażować Kuwejt, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie, które zadeklarowały 12 mld dolarów wsparcia.” {TUTAJ}.

Portal prezentuje też wizualizacje projektu. Pierwszy raz usłyszano o tym pomyśle w marcu 2016. Pisał o nim Tomasz Baliszewski w Natemat.pl {TUTAJ}.

Dlaczego ta informacja mnie zainteresowała? Przede wszystkim – uderza ogrom inwestycji. Ten “nowy Kair” to trzy Warszawy. Mają one teoretycznie powstać w ciągu siedmiu lat. Wszyscy przyzwyczaili się do tempa inwestycji w Chinach. Nikt jednak nie spodziewał się, że coś podobnego może być planowane w Egipcie. Co istotne, w całej tej inwestycji nie będzie udziału Zachodu. Finansować i budować “nowy Kair” będa firmy chińskie, arabskie, a być może także i hinduskie. Zachód nie będzie tu miał nic do gadania.
Wprawdzie we wspomnianej wyżej konferencji w Szarm el-Szejk wziął udział także sekretarz stanu USA, John Kerry, ale ograniczył się on tylko do pochwał pod adresem reform w Egipcie.

Warto zauważyć, że już od co najmniej kilku lat Chiny zacieśniają więzy z Arabią Saudyjską [patrz {TUTAJ}]. Po energicznej ekspansji w Czarnej Afryce, Chiny ruszają teraz na Bliski Wschód. Na coraz większych obszarach Ziemi można prowadzić wielkie inwestycje bez udziału Zachodu.

______________________________________________________________________________________________________________

fot. thecapitalcairo.com

O autorze: elig