Klęska PiS w wyborach samorządowych 2018

Znamy już sondażowe wyniki tegorocznych wyborów samorządowych.

http://m.niezalezna.pl/241752-pis-wygrywa-wybory-samorzadowe-oto-wyniki-exit-poll-dla-wszystkich-partii

Wyniki nie napawają optymizmem… Obóz Targowicy niestety łapie drugi oddech i mobilizuje coraz większe rzesze mieszkańców dużych miast do głosowania na swoich kandydatów. Świadczą o tym wysoka frekwencja w dużych miastach i prawdziwa hekatomba PiS w wyborach na prezydentów tychże ośrodków. To krok wstecz w porównaniu do ostatnich wyborów, gdy kandydaci PiS przynajmniej deptali niektórym “totalnym” w dużych miastach po piętach. Sytuację ratują mniejsze ośrodki, które pozwoliły PiS osiągnąć najwyższy wynik procentowy w wyborach do sejmiku. I tak jest to jednak gorszy rezultat, niż w wyborach parlamentarnych w 2015 roku. PiS traci też kilka województw zachodnich, które wtedy “zdobył”.

Jakie wnioski powinien wyciągnąć PiS? Eksperyment z Morawieckim należy uznać za nieudany i wywalić go na śmietnik historii. O klęsce PiS zdecydowały przecież głównie jego taśmy z Sowy i Przyjaciół. Bo przecież do tego momentu sondaże były o niebo lepsze. Ale nie tylko. Moim zdaniem największy wpływ na wyniki miała histeria Polexitu wywołana przez TVN oraz projekcja filmu “Kler”, uderzająca w Kościół, który dla typowego leminga jest tym samym co PiS. A PiS jest oczywiście sam sobie temu winien z powodu zbytniego cackania się z antypolskimi mediami i środowiskami kulturalnymi. Za “Kler” zapłacił przecież jeden z większych szkodników rządu PiS, minister kultury, którego nazwiska nawet brzydzę się wspominać.

Jak widać, to ostatni dzwonek dla PiS, by wyciągnąć wnioski z tej klęski. W innym wypadku Obóz Targowicy na fali obecnego sukcesu popłynie po pełnię władzy parlamentarnej w 2019 roku. Mobilizacja “lemingów” będzie wtedy jeszcze większa.

Podaj dalej
7Shares

O autorze: Migorr

Jestem równolatkiem tworu zwanego "Trzecią Rzeczpospolitą". Moje marzenie: Aby jej kres, którego konsekwencją będzie budowa Wolnej Polski nastąpił jeszcze za mojego życia.