Jonny Daniels: mnóstwo ludzi opuściło Warszawę uciekając przed Marszem Niepodległości

W The Wall Street Journal ukazał się artykuł szkalujący Polaków świętujących setną rocznicę odzyskania niepodległości. Nie zabrakło w nim zacytowanej opinii Jonny’ego Danielsa, który powiedział:

Znam mnóstwo ludzi, którzy opuścili Warszawę, aby uciec od tego marszu

Określany mianem wybitnego konserwatywnego (!) doradcy rządu Morawieckiego Daniels skomentował aktualny stan w państwie polskim, stwierdzając kategorycznie:

Ludzie boją się i nie jest to miejsce gdzie Polska powinna być w 100. rocznicę niepodległości Polski.

W artykule skrytykowano postulat utrzymania jednolitości etnicznej i religijnej Polaków podając krytyce hasło: „Młodość! Wiara! Nacjonalizm!” Ciekawe co jest złego w tym haśle – młodość, wiara katolicka, czy może aspiracja upodmiotowienia polskiego narodu?

Osobiście nie dziwię się irytacji Jonny’ego Danielsa, bowiem część środowisk żydowskich- B’nai B’rith Polin et consortes od wielu lat domaga się od establishmentu politycznego zrobienia porządku ze środowiskami prawicowymi w Polsce. Rok temu rabin Schudrich powiedział, że widział w Warszawie “maszerujący faszyzm”. Wydaje się, że naprzeciw tym oczekiwaniom wyszedł rząd PiS zapowiadając, że odtąd marsz listopadowy będzie już na stałe marszem państwowym.

Marsz 11 listopada powinien być państwowy już na stałe – powiedział w programie “Wydarzenia i Opinie” minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński /polsatnews.pl/

Minister łaskawie przyznał w odniesieniu do środowisk narodowych, że: “W większości to nie są środowiska rasistowskie. Ale zawsze się znajdują ekstremiści i prowokatorzy”.

W marszu rządowym dało się zauważyć również Żydów, którzy szli w kolumnie sympatyków PiS.

Twitter

Warto wiedzieć kim jest maszerujący w marszu rządowym, Żyd Jarosław Papis, skoro już nam się nawinął.

Fundacja Trzeci Wymiar Kultury Jarosława Papisa zajmuje się  promowaniem tradycji i kultury ŻYDOWSKIEJ. Dlaczego więc nie zostało to wpisane do celów statutowych? Dlaczego fundacja fałszuje pojęcia? Czy polska tradycja i kultura to jidysz, Wielka Szpera i pieśni szabatowe? O co tu chodzi?- pisze w swoim felietonie Katarzyna TS: „Szawua tow” jako promocja polskiej kultury z ministerialną dotacją w tle.

„Szawua tow”, drodzy Czytelnicy. Nie wiecie, co to znaczy? Ja też nie wiedziałam, ale sprawdziłam. To życzenia „Dobrego tygodnia”, które Żydzi składają sobie po zakończeniu Hawdali, czyli nabożeństwa kończącego szabat i rozpoczynającego nowy tydzień. Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że takie życzenia zamieszcza na swoim Twitterze bohater mojego dzisiejszego felietonu, którego widzicie na zdjęciu obok prezydenta Dudy. Ten pan nazywa się Jarosław Papis i jest prezesem Fundacji Trzeci Wymiar Kultury. I właśnie dostał 130 tysięcy złotych dotacji od Biura Programu Niepodległa podlegającego Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego. – dalsza cześć felietonu – link

_____________________________________________________________________

Wracając do Danielsa.  Po raz kolejny dał się poznać jako zwykły podlec i obłudnik. W Polsce mydli oczy użytecznym idiotom, składając im życzenia, a za plecami robi swoje.

______________________________________________________________________________________________________________

Artykuł

O autorze: CzarnaLimuzyna

Blog osobisty. Moje prywatne opinie na temat polityki nie mają charakteru "prawd objawionych". "Tylko prawda jest ciekawa". We wpisach antynarracyjnych stosuję hiperbolę.