Zatroskana kwestią wolności mediów Mosbacher rozmawiała z przywódcą stronnictwa pruskiego

To, co mówi pan Schetyna zawsze należy dzielić przez dwa, jest bowiem przedstawicielem środowiska, które notorycznie mija się z prawdą. Nie mniej jednak, spotkanie z Mosbacher miało miejsce. Według relacji „mściwego Grzesia” rozmowa z ambasador USA była poświęcona następującym sprawom:

wolności mediów w Polsce, zniesieniu wiz, amerykańskich inwestycji w Polsce, trójpodziału władzy, relacji demokratycznych i biznesowych, zniesieniu wiz, współpracy wojskowej z USA /w polityce.pl/. Schetyna powiedział, że wymienione kwestie stanowią przedmiot troski pani ambasador.

Sama Mosbacher oświadczyła, że spotkanie miało charakter kurtuazyjny w ramach wzajemnego poznania się z „liderem drugiej strony”. Chwaląc się spotkaniem Schetyna zadeklarował:

Stany Zjednoczone mogą liczyć na polepszenie i profesjonalizację współpracy, gdy jesienią PO wygra wybory i będzie współtworzyć rząd.

Spotkanie można traktować jako sygnał dla gojów z PiS, którzy w obawie przed utratą poparcia dwoją się i troją, aby dogodzić interesom żydowskim i amerykańskim na terenie Polski. Minister Szczerski, aktualnie przebywający w USA ma rozmawiać o stałym rozmieszczeniu sił USA w Polsce.

Przysłowiowym szkodliwym idiotom z PiS nie przyjdzie do głowy, że w chwili zmiany władzy w USA, jednostki wojskowe tego kraju siłą rzeczy będą reprezentować wrogą Polsce administrację.

Młodszym czytelnikom należy się wyjaśnienie, że USA w latach 1989- 2018 nigdy nie optowały za pełną niepodległością Polski. Po tzw. okrągłym stole rekomendowały sowieckiego generała Jaruzelskiego na prezydenta. W latach późniejszych prezydentami byli: kapuś SB Bolek, komunista z PZPR Kwaśniewski, żydofil Lech Kaczyński i Komorowski, którego inklinacje do Rosji wynikały z tzw. resetu Obamy i zalecenia integracji z Rosją w ramach struktury globalnego bezpieczeństwa „Rosja w NATO”.

O autorze: CzarnaLimuzyna

"Tylko prawda jest ciekawa". Blog osobisty. Moje prywatne opinie na temat polityki nie mają charakteru "prawd objawionych".