Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny (Matki Boskiej Gromnicznej)

.

.

Według przepisów Starego Testamentu każdy pierworodny chłopiec należał do Boga. Rodzice musieli go przedstawić w świątyni i wykupić, składając na ofiarę baranka lub parę gołąbków. Ponadto matka, która wydała na świat dziecko, składała ofiarę oczyszczenia. Najświętsza Rodzina poddała się tym przepisom. Obecny w świątyni starzec Symeon poznał Zbawiciela świata i nazwał Go «światłem na oświecenie pogan». Słowa te dały początek obrzędowi poświęcenia świec i uroczystej procesji ku czci Chrystusa — Światłości świata, która odbywała się w Jerozolimie już w IV wieku. Z Jerozolimy zwyczaj odbywania procesji przeszedł do Konstantynopola, a stamtąd na Zachód.  Poświęcenie świec powstało później. Świece te stanowią sakramentale rzeczowe. Zapala się je przy konających oraz w czasie burzy. Stąd powstały ludowe nazwy «gromnice» i «Święto Matki Bożej Gromnicznej».

[Mszał Rzymski opracowany  przez o.o. benedyktynów tynieckich, Poznań 1963]

.

.

In Purificatione Beatæ Mariæ Virginis ~ II. classis

Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny

 

http://www.divinumofficium.com/cgi-bin/horas/officium.pl

.

.

 

.

 

2-go Lutego.

Uroczystość Oczyszczenia Najświętszej Matki Bożej.

(Roku Pańskiego pierwszego)

LEKCJA (Malach, rozdział 3, wiersz 1-4)

Tak mówi Pan: Oto ja posyłam Anioła mojego, a nagotuję drogę przed obliczem moim. A zaraz przyjdzie do kościoła swego Panujący, którego wy szukacie, i Anioł Przymierza, którego wy chcecie. Oto idzie, mówi Pan Zastępów. A kto będzie mógł myślą ogarnąć dzień przyjścia Jego i kto się ostoi na widzenie Jego? Bo On jako ogień i jako ziele farbiarskie. A usiądzie wypalając i oczyszczając srebro i oczyści synów Lewiego i przecedzi ich jako złoto i jako srebro, i będą Panu ofiarować ofiary w sprawiedliwości. I spodoba się Panu ofiara Judy i Jeruzalem, jako dni wieku, i jako dawne lata.

EWANGELIA (Łuk. rozdz. 2, w. 22-32).

A gdy wypełniły się dni oczyszczenia Maryi według Zakonu Mojżeszowego, przynieśli Jezusa do Jeruzalem, aby Go stawili Panu. Jak napisane jest w Zakonie Pańskim: że wszelki pierworodny płód męski świętym Panu nazwany będzie. I żeby złożyć na ofiarę, wedle tego co powiedziane jest w Zakonie Pańskim, parę synogarlic, albo dwoje gołębiąt. A oto był człowiek w Jeruzalem, któremu imię było Symeon, a był to człowiek sprawiedliwy i bogobojny, wyczekujący pociechy Izraela, a Duch Święty był w nim. I otrzymał był zapowiedź od Ducha Świętego, że nie miał oglądać śmierci, dopóki by wpierw nie ujrzał Chrystusa Pańskiego. I przyszedł w duchu do kościoła. A gdy wnosili Dzieciątko Jezus rodzice Jego, aby z Nim uczynić wedle przepisów Zakonu, on też wziął je na ręce swoje i błogosławił Boga, mówiąc: „Teraz puszczasz, Panie, sługę Twego w pokoju, według słowa Twego. Gdyż oczy moje oglądały zbawienie Twoje, które zgotowałeś przed oblicznością wszystkich narodów: Światłość na objawienie pogan i chwałę ludu Twego Izraelskiego.

_______

       Jak już ze słów Pisma Świętego widzimy, istniało w Starym Zakonie prawo Mojżeszowe, według którego każda matka w czterdzieści dni po narodzeniu chłopięcia miała stawić się w kościele, aby przez kapłana zostać oczyszczoną, a zarazem złożyć ofiarę dziękczynną, składającą się z baranka i gołębia. Ubogie matki mogły dać na ofiarę parę synogarlic lub zwyczajnych gołębi. Prócz tego przepisywało prawo, aby każdego pierworodnego syna oddać do służby kościelnej, a gdyby nie należał do pokolenia Lewi, wykupić go za pewną sumę pieniędzy. Maryja obydwóm przepisom uczyniła zadość, chociaż do żadnego z nich nie była zobowiązana. Przybyła w celu oczyszczenia do kościoła i złożyła z powodu swego ubóstwa ofiarę ubogich.

Oczyszczenia Maryja nie potrzebowała, gdyż była najczystszą, Niepokalaną Dziewicą; nie potrzebowała też ofiarować Jezusa Bogu, albowiem On sam był Bogiem, mimo to złożyła na Jego okup pięć szelągów, czyniąc to wszystko z pokory i dla przykładu, jak przepisy Kościoła szanować trzeba.

.

 

Oczyszczenie Najświętszej Matki Bożej

       Ofiara złożona przez Syna i Matkę, w Ich sercach wtedy się odbyła. Ofiarowaniem tym rozpoczyna Pan Jezus w świątyni ofiarę swojego życia za nasze zbawienie, którą w zupełności wykona później na Kalwarii, a na ofiarowanie się na to zanosi Go sama Matka.

Maryja, ofiarowując Syna swojego Ojcu Przedwiecznemu, ofiarowuje Go niejako na drzewo krzyżowe. Można powiedzieć, że wykupuje Go tylko na to, aby Go wychować i uczynić zdolnym do tego wielkiego poświęcenia. Wszyscy Ojcowie Kościoła utrzymują, że złożyła Go w ofierze najdobrowolniej, przeto nazywają Ją Współodkupicielką rodzaju ludzkiego, a święty Bonawentura, stosując do Najświętszej Panny słowa, którymi święty Paweł wyraża niezmierną miłość Boga dla ludzi, powiada: Tak Maryja umiłowała świat, iż za zbawienie ludzi Syna swego wydała.

Któż pojąć zdolny, ile najlepszą z matek kosztować musiała taka ofiara! Wtedy już wiedziała w ogólności, że Syn Jej najdroższy ma poświęcić życie swoje za nas. Składając dzisiaj Panu Bogu w ofierze tę Boską Hostię, rozpoczynała już w tej chwili ofiarę, która miała się zakończyć śmiercią Jezusa. Nic też dziwnego, że i później milcząca stała pod Krzyżem, gdy Jej Syn umierał, bo w tajemnicy już dnia dzisiejszego poświęciła Go na to.

W chwili gdy Najświętsza Panna weszła do świątyni, znajdował się tam także poważny starzec nazwiskiem Symeon, mąż sprawiedliwy i bojący się Boga, od dawna z upragnieniem wyglądający przyjścia Zbawiciela, który miał być pociechą jego narodu. Duch Święty, którym był napełniony, upewnił go, że nie umrze aż ujrzy Chrystusa Pańskiego, i tenże Duch Święty zawiódł go pod tę porę do świątyni, oznajmiając mu, że Maryja była Matką Bożą, a Dziecię, które przyniosła, obiecanym Mesjaszem. Wtedy w uniesieniu miłości Bożej, wdzięczności i świętego wesela, wziąwszy Boskie Dzieciątko na ręce, zawołał: „Teraz puszczasz, Panie, sługę Twego w pokoju, według słowa Twego. Gdyż oczy moje oglądały zbawienie Twoje, które zgotowałeś przed oblicznością wszystkich narodów: Światłość na objawienie pogan i chwałę ludu Twego Izraelskiego” (Łuk. 2,29-32). A do Maryi rzekł: „Oto ten położony jest na upadek i powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A duszę twą własną przeniknie miecz, aby były objawione myśli z wielu serc” (Łuk. 2,34-35).

Gdy mąż Boży w ten sposób ogłaszał tajemnice odkupienia i zapowiedział Maryi Jej udział w tym największym dziele Miłosierdzia Bożego] weszła do świątyni, w której zwykle przebywał, pewna świątobliwa wdowa, mająca już osiemdziesiąt cztery lata, imieniem Anna, córka Fanuela, sławna w całej krainie żydowskiej z daru proroctwa i z świątobliwego życia, jakie wiodła od śmierci męża, z którym tylko siedem lat mieszkała. Ujrzawszy Jezusa, Maryję i Józefa, przejęta tymi samymi uczuciami świętej radości co Symeon, oddała także chwałę Panu, i przed wszystkimi, którzy oczekiwali przyjścia Zbawiciela, rozgłaszała, że już zstąpił z Nieba na ziemię.

Na pamiątkę tego ewangelicznego wydarzenia obchodzi Kościół święty uroczystość Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny. Odkąd uroczystość ta w Kościele istnieje, nie da się z całą pewnością wykazać, wiadomo tylko, że już w pierwszym stuleciu po Chrystusie obchodzono ją w Jerozolimie. W Rzymie zaprowadził to święto papież Gelazjusz roku Pańskiego 494, a w Konstantynopolu cesarz Justynian w roku 541.

Podczas dzisiejszej uroczystości poświęca się w kościele świece woskowe. Czyni się to na pamiątkę słów, które wyrzekł był święty Symeon, wielki kapłan, biorąc Pana Jezusa na ręce i mówiąc, że On stanie się Światłością świata całego. Świece te, według przyjętego w Kościele zwyczaju, zapalane bywają przy konających, aby przypominając ofiarowanie się Pana Jezusa za zbawienie ludzi, dopomogły przez to umierającemu do pogromienia złego ducha, z największą natarczywością uderzającego na dusze przy śmierci. Stąd też świece te nazywają gromnicami, a uroczystość dzisiejszą – Świętem Matki Boskiej Gromnicznej.

       Nauka moralna

.

Na Chrzcie świętym, kiedy kapłan podaje chrzestnym gorejącą świecę, mówi: „Weźmij tę płonącą świecę, zachowaj bez zmazy przyrzeczenie dane przy Chrzcie św., strzeż przykazań Boskich, abyś wonczas, gdy przyjdzie na wieczne wesele, mógł wyjść przeciw niemu z wszystkimi aniołami i Świętymi i otrzymać żywot wieczny”. Słowa te winniśmy często rozważać i życie nasze do nich stosować. Na Chrzcie świętym odebraliśmy sukienkę niewinności, z zaleceniem, abyśmy jej żadnym grzechem nie splamili. Jeszcze raz otrzymamy z rąk kapłana gorejącą świecę, ale będzie to na łożu śmiertelnym. Obyśmy i wtenczas jeszcze mieli na sobie taką samą sukienkę, jak przy Chrzcie świętym! – Ilekroć ujrzymy na ołtarzu płonące świece, przypomnijmy sobie przyrzeczenie dane na Chrzcie św., a jeśli kto jest tak nieszczęśliwy, że ową białą sukienkę grzechem splamił, niechaj czym prędzej w Sakramencie Pokuty i Ołtarza ją oczyści. – Święto Gromnic czyli Oczyszczenia ukazuje nam, jak powinniśmy być posłuszni prawom Boskim i kościelnym; Maryja swym przykładem wyraźnie nam to pokazała. Nie może być prawdziwym sługą Maryi, kto nie naśladuje Jej przykładu, a kto nie czci Maryi, nie może też mieć łaski u Boga. Maryja złożyła ofiarę Bogu, – przeto i my dla miłości Boga winniśmy złożyć ofiarę. W tym celu przede wszystkim wyrzućmy z serca złe namiętności, nałogi i narowy, abyśmy nigdy w grzech nie wpadli. „Zachowywać przykazania i unikać wszelakich grzechów jest zbawienną ofiarę” (Syr. 35,2).

.

       Modlitwa

.

Wszechmogący i wieczny Boże! Do Miłosierdzia Twojego zanosimy pokorne prośby, a jak w dniu dzisiejszym Syn Twój jednorodzony, przyoblekłszy ciało nasze, w świątyni został Ci ofiarowany, tak daj miłościwie, żebyśmy także z grzechów oczyszczeni, Tobie całym sercem ofiarować się mogli. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi. Amen.

 .

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dnie roku podług najwiarygodniejszych źródeł opracowane podług Księdza Piotra Skargi T. J., Ojca Prokopa, Kapucyna, Ojca Bitschnaua, Benedyktyna i innych wybitnych autorów. Z uwzględnieniem Świętych Pańskich, Błogosławionych i Świętobliwych, których wydała Ziemia Polska aż do najnowszych czasów. Mikołów. Nakładem Karola Miarki. 1937.

.

.

_______

.

Uroczystość Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny, czyli – Matki Boskiej Gromnicznej.

       Święto dzisiejsze, już znane roku 542 p. Chr., podwójną zawiera tajemnicę; jest bowiem pamiątką owych ceremonii, którym poddała się Przeczysta Dziewica w świątyni jerozolimskiej w myśl przepisów Mojżeszowych po porodzeniu Zbawiciela świata; jest też pamiątką tej chwili, w której Pan Jezus jako syn pierworodny znowu w myśl przepisów starozakonnych został przedstawiony w świątyni na służbę Bożą, względnie od niej ofiarą złożoną został uwolniony. Nazywamy to święto Oczyszczeniem Najśw. Maryi Panny dla obowiązków, jakie Matka Boża spełnić musiała. Był bowiem przepis Mojżeszowy (Lew. 12,1-3), że każda niewiasta po porodzeniu chłopca 40 dni, po porodzeniu dzieweczki 80 dni miała uchodzić za nieczystą w ten sposób, że nie wolno jej było dotknąć nic uświęconego ani wstępować do świątyni. Podstawą tego przepisu była myśl różnicy, jaka panuje pomiędzy świętością uosobioną Boga, a grzeszną istotą człowieka; grzech, a raczej skutki grzechu objawiają się nietylko w konieczności śmierci, ale i w całym życiu człowieka na ziemi; stąd też i wstąpienie do tego życia przez urodzenie nacechowane było w myśl Starego Zakonu brakiem odpowiedniej świętości, a brak ten się usuwał oczyszczeniem z wody wedle zwyczajów zakonu mojżeszowego. Łączność znowu człowieka z Bogiem stwierdzała się złożeniem ofiary; stąd też i Najśw. Marya Panna do niej była zobowiązana; zwykle składała się ofiara z jagnięcia rocznego nieskazitelnego, na całopalenie oraz z gołąbka na ofiarę grzechu; w razie ubóstwa wystarczały dwa gołąbki, a więc jeden w miejsce jagnięcia na całopalenie; przy nadzwyczajnym ubóstwie składano tylko dziesiątą część jednego efa – 2 kwartały mąki pszenicznej.

Ściśle rzecz biorąc, Najśw. Marya Panna nie potrzebowała się poddawać ceremoniom oczyszczenia przez wodę i ofiarę, bo przecież w dziewictwie poczęła Syna Bożego, w dziewictwie Go zrodziła; nie podlegała więc zwykłym u kobiet przypadłościom; pomimo to dopełniła przepisów z posłuszeństwa dla prawa Mojżeszowego, a nadto i dlatego, aby nie wywołać jakiego zgorszenia przez uchylanie się od prawa, kiedy nadprzyrodzone, dziewicze Poczęcie nikomu dotąd oprócz św. Józefa nie było znane.

Przybyła więc Najśw. Panna z Betlehem do Jerozolimy, stanęłą pokornie wśród innych niewiast w podwórcu świątyni, przeznaczonym dla ludu izraelickiego, przy wschodniej bramie Nikanora, składając w ręce kapłana za siebie nie najuboższą, to przecież ubogą ofiarę dwóch gołąbków. Dopiero po dopełnieniu wszystkich ceremonii, a mianowicie po złożonej ofierze, Najśw. Panna miała przystęp do świątyni, aby wypełnić obowiązek, jaki ciążył z prawa Mojżeszowego (Wyjście 13,2) i na Niej jako Matce i na Jezusie, jako pierworodnym Synu.

Przed Mojżeszem bowiem czynności kapłańskie sprawiali albo ojcowie albo pierworodni synowie rodzin. Od czasów zaś Mojżesza powołani zostali do czynności kapłańskich synowie i potomkowie Arona; do wszelkich innych posług przy świątyni, nadto do pomocy kapłanów przeznaczony został cały szczep Lewi, z którego pochodził sam Aron. Pierworodni natomiast mogli się od służby Bożej, ciążącej na nich od najdawniejszych czasów, uwolnić przez złożenie przepisanej opłaty, która przypadała i przeznaczała się na utrzymanie Lewitów. Wysokość tej opłaty ustanowioną była na najwyżej 5 srebrników świętych czyli na około 12 marek; zmniejszała się opłata stosównie do ubóstwa rodziców.

Nie potrzebował Jezus ani Bogu być przedstawiony ani od służby Boga wykupiony, kiedy sam był Bogiem i całe życie ziemskie na szczególniejszej miał spędzić służbie Bożej. Biorąc nawet na uwagę brzmienie przepisu Mojżeszowego, Jezus dlatego wolny był od obowiązku wykupu, ponieważ przez Dziewicę został zrodzony i zrodzeniem Swym dziewictwa Matki Swej bynajmniej nie naruszył. Jedynie więc z pokory, z posłuszeństwa, z chęci usunięcia jakiego zgorszenia, czyli z tych samych powodów, co Najśw. Marya Panna ceremoniom oczyszczenia, poddał się Zbawiciel przepisom przedstawienia i wykupienia od służby w świątyni jerozolimskiej. Znaczenie uroczystości ze względu na Pana Jezusa podaje inna nazwa dnia, bo nazwa Matki Boskiej Gromnicznej. Przez gromnicę czyli świecę lub światło wyobrażony jest bowiem sam Pan Jezus, który jako Światło prawdziwe zstąpił z niebios, aby rozproszyć ciemności ducha ludzkiego, pogrążonego w grzechu i występku, bo odłączonego od światłości Bożej. Że światło rzeczywiście jest wyobrażeniem Zbawiciela, stwierdza dawne wyznanie wiary ułożone na soborze w Nicei r. 325 p. Chr., bo Jezus tam nazwany dla Swego wiecznego z Ojca pochodzenia światłością z światłości. Dla przedstawienia Pana Jezusa w świątyni mówi się także o dniu dzisiejszym jako o uroczystości Ofiarowania Pana Jezusa.

Jasną rzeczą przy wielkich prawdach, jakie przedstawia nam dzisiejsze święto, że tak dla Matki Bożej jak i dla Bożego Syna obrządki w świątyni dokonać się musiały wśród niezwykłych okoliczności. Rzeczywiście Ewangelia św. Łukasza niezwykłość tą uwydatnia wystąpieniem i zachowaniem Symeona starca i proroczym duchem przejętej Anny.

Jako przedstawiciel wspaniałego zastępu dawniejszych proroków starozakonnych żył w Jerozolimie starzec Symeon; przekonany był o bliskim przyjściu od wieków oczekiwanego Zbawiciela; Bóg potwierdził to przekonanie, kiedy mu objawił, że jeszcze przed śmiercią ujrzy upragnionego Mesyasza. Właśnie wtedy, kiedy Najśw. Matka przedstawiała Swą Dziecinę Bożą w świątyni, Symeon, Duchem św. prowadzony, pojawił się na miejscu uświęconych prawem Mojżesza obrządków. W tej samej chwili rozjaśnił się łaską Bożą duch jego, bo od razu poznał, że w dziecinie co dopiero Bogu przedstawionej objawił się światu proroctwami zapowiadany Zbawiciel. Wziął Je więc na ręce i w natchnieniu proroczym zawołał: Teraz puszczasz sługę Twego, Panie, w pokoju według słowa Twego, gdyż oczy moje oglądały zbawienie Twoje, któreś zgotował przed oblicznością narodów: światłość na objawienie poganów i chwałę ludu Twego izraelskiego (Łuk.2,29-32). W słowach tych wypowiedział Symeon, że dopełniły się czasy przybyciem Zbawiciela, że spełniły się też obietnice jemu dane, że więc gotów na śmierć, kiedy pragnienie życia jego się ziściło. Nadto skreślił proroczym duchem zadanie Jezusa, jakie miał spełnić wobec wszystkich ludzi, bo wobec Izraelitów i pogan: lud Izraela szczególniejszej miał doznać chwały, kiedy wśród niego miało się dokonać i z niego rozszerzać się na cały świat odkupienie rodu ludzkiego; poganie nadprzyrodzoną mieli zyskać światłość wiary, aby poznać swe błędy i wrócić na drogę do Boga prowadzącą.

Nie dosyć, że Symeon o Jezusie takie wzniosłe dał świadectwo, którego ani Marya ani Józef chwilowo pojąć nie mogli, bo nie wiedzieli jeszcze jasno, w jaki sposób i w jakim zakresie miało się dokonać zbawienie przyszłe; nawet o Najśw. Pannie stosownie do ważności chwili nowe wygłosił proroctwo, kiedy przepowiedział, że działalność Jezusa wielu z Izraela doprowadzi do upadku dla niewiary i zatwardziałości serca, a w innych wiarę rozbudzi, ale zarazem dla krwawego sposobu, w jakim dokonać miało się Odkupienie, miecz boleści nieznośnej i niepojętej przeszyje Serce najmiłościwsze Matki, oddającej Syna dla niewdzięcznych ludzi na pohańbienie przez śmierć dla zbrodniarzy przeznaczoną, bo przez śmierć na drzewie krzyża.

Podobnie jak Symeon tak i Anna wiekiem przygarbiona, duchem Bożym poznała w świątyni, że w Jezusie przyszedł na świat oczekiwany przez 40 wieków Starego Zakonu Zbawiciel, a wesołą tę nowinę natychmiast zaczęła rozgłaszać wśród wszystkich tych, co z serdeczną żądzą i wiarą w obietnice Boże oczekiwali bliskiego zmiłowania się niebios nad ludźmi.

W różny więc sposób Jezus w najpierwszych chwilach Swego życia ziemskiego został uznany. W Betlehem niebo i ziemia przez głosy aniołów i pastuszków chwałą Jezusa rozbrzmiewały; przez usta kapłańskie Zacharyasza w Hebron posłannictwo Jezusa uroczyście się zatwierdziło; Symeon i Anna jako członkowie innego, bo proroczego, a Bogu poświęconego stanu, radością byli przepełnieni nad zapoczątkowanem zbawieniem ludzi. Pierwsze świadectwo dokonało się w obliczu całej przyrody, drugie w obrębie rodziny, ostatnie w świątyni jerozolimskiej, aby przez proroków zaznaczyć dopełnienie przepowiedni, że Bóg objął w posiadanie miejsce Swoje święte.

Dla życia chrześcijańskiego Uroczystość dzisiejsza ma dlatego nie małe znaczenie, że za wzorem Maryi i niewiasty po połogach w myśl Kościoła udawać się mają do wywodu w świątyniach katolickich. Zniósł Zbawiciel cały ceremoniał Starego Zakonu, a wyniósł małżeństwo do ważności i wzniosłości Sakramentu; stąd też nie może być mowy przy obrządkach dla matek przepisanych o nieczystości wedle pojmowania prawa mojżeszowego; przeciwnie matka przy wywodzie ma z jednej strony i dziecię swe Bogu ofiarować i błagać o dobre dlań wychowanie na chwałę niebios i pożytek społeczeństwa, a z drugiej strony za siebie Bogu winne złożyć podziękowanie za chwile niebezpieczeństwa szczęśliwie przebyte, oraz wybłagać sobie na przyszłość siłę do spełniania obowiązków swych nadal jako żony i matki.

Nauka

Matka Boża poddaje się prawu, do którego nie była zobowiązana. Poddawaj się Bożym przykazaniom i kościelnym, do których jesteś zobowiązany. Matka Boża poddaje się prawu oczyszczenia, chociaż była najczystszą i nieskalaną. Staraj się duszę swą oczyścić z grzechów jak najrychlej i najdoskonalej, bo nie wiesz, ile życia jeszcze ci zbywa, a pamiętaj, że nic nieczystego nie wnijdzie do królestwa niebieskiego.

Matka Boża nie wynosi się nad inne niewiasty, chociaż była między niemi błogosławioną. Nie wynoś się duchem pychy ponad innych, a nie pogardzaj mianowicie tymi, którzy do niższego zaliczają się stanu.

Matka Boża ofiaruje Bogu to, co ma najdroższego, bo jedyne Swoje Dziecię Boże. Poświęć Bogu swe serce, ciało, swą duszę i swe życie, wszystko, co zowiesz swoją własnością, na prawdziwą służbę Bożą. Ofiarować nawet Bogu możesz we Mszy św. tego samego Zbawiciela na przebłaganie za swe grzechy, którego Najświętsza Panna ofiarowała w świątyni.

Matka składa Boże Dzieciątko w ręce Symeona, a Symeon głośne Bogu czyni dziękczynienie. To same Boże dzieciątko przyjmujesz w Komunii św.. Proś więc Bożą Rodzicielkę abyś godnie zawsze przystępował do stołu Pańskiego, a przedewszystkiem otrzymał łaskę przyjęcia ostatnich Sakramentów św., kiedy śmierć do ciebie się zbliży. Abyś tych łask doznał, gotuj się zawsze uczciwie i pilnie na przyjęcie Pana Jezusa w Najśw. Sakramencie, oczyszczaj swą duszę z ułomności grzechu i hartuj ją ćwiczeniami życia cnotliwego. Po przyjęciu Komunii św. nigdy nie zapominaj o należytym dziękczynieniu za uzyskane łaski i ponawiaj szczerze wszelkie postanowienia prawdziwej poprawy życia i poświęcenia się cnocie chrześcijańskiej. Kto godnie bowiem przystępuje do Komunii św., ten zabezpiecza sobie cel ziemskiej pielgrzymki, bo nagrodę wiecznej szczęśliwości; wyraźnie przecież zapowiada Zbawiciel: jeśliby kto pożywał tego chleba, żyć będzie na wieki (Jan 6,51), a Zbawiciel musi jako Bóg dopełnić tego, co przyrzeka, bo ani Siebie ani innych mylić nie może, i posiada jako Bóg moc i siłę, aby urzeczywistnić wszystkie Swoje obietnice.

Matka Boża dla swej godności niezwykłej domaga się od ciebie czci i uwielbienia. Może Ją też już od lat dziecięcych chwaliłeś, ale czy z takim zapałem i przekonaniem, jakie wedle św. Tomasza jest oznaką i rękojmią wiecznego zbawienia? Jeśli twoja cześć Maryi ogranicza się na zapisywanie się do bractw i na kilku obowiązkowych modlitwach, nie zaś na życiu prawdziwie chrześcijańskim wedle wzoru Syna Bożego, to pamiętaj, że przedewszystkiem potrzeba ci poprawy życia – Marya ciebie nie doprowadzi do zbawienia, jeśli uczciwie woli Bożej pełnić nie będziesz; nabożeństwa twoje w takim stanie duszy ku czci Maryi dopełnione, nie są prawdziwe; służą tylko do zagłuszenia sumienia i utwierdzenia na pochyłej drodze prowadzącej do potępienia. Służ Maryi nietylko zewnętrznemi nabożeństwami i praktykami, ale i wewnętrznem życiem wedle prawd żywej wiary – a możesz zaufać opiece Matki Najśw., która ci dopomoże do zdobycia niebieskiej szczęśliwości.

 .

„ŻYWOTY ŚWIĘTYCH PAŃSKICH” – Poznań, dnia 10 lutego 1908.
Na podstawie kalendarza kościelnego z uwzględnieniem dzieła ks. Piotra Skargi T.J. oraz innych opracowań i źródeł na wszystkie dni całego roku ułożył
Ks. Władysław Hozakowski

.

.

.

_______

 

OCZYSZCZENIE  NAJŚWIĘTSZEJ  PANNY  I OFIAROWANIE PANA JEZUSA W KOŚCIELE JEROZOLIMSKIM.

.

– Odtąd też życie Twoje stanie się
jednem pasmem boleści i jakby ciągłem męczeństwem.
Nawet pieszcząc to Dziecię,
będziesz jakby ręką potrącać o ramiona krzyż

 

(…)

Najświętsza Panna była wolną od prawa oczyszczenia, bo, będąc zawsze czystą i świętą, poczęła Zbawiciela świata, nie jak inne matki, ale z Ducha Św., a więc bez uszczerbku dziewictwa, które zostało nieskończenie uzacnione i podniesione przez macierzyństwo Boże. Nadto porodziła – samego Prawodawcę, który ogłosił zakon swój przez usta Mojżeszowe i zdawał się mówić do Matki swej, jak niegdyś król Aswerus do Estery: „Nie na cię, ale na inne wszystkie to prawo uczynione”[1].  Mimo to Najświętsza Panna, idąc za natchnieniem Bożem, poddała się temu prawu, tak jak Syn Jej poddał się obrzezaniu i to bez najmniejszego wahania, z pokorą i z największą czcią, „aby, jak uczy św. Wawrzyniec Justiniani, Matka wszelkiej czystości przyjęła oczyszczenie prawne, nas nauczyła cnoty posłuszeństwa i pokory”.

Dla wypełnienia więc tych przepisów obrządkowych Marya z Józefem opuścili Betleem i skierowali się ku Jerozolimie. Drogę tę odbyli pieszo, która trwała co najmniej dwie godziny; Marya niosła Dzieciątko na ręku, chwilami tylko oddając Je św. Oblubieńcowi.

(…)

Józef zajął się zakupieniem przepisanych zwierząt ofiarnych, kupił tedy dwoje ubogich ptasząt: gołębic, czy synogarlic, które zwały się u Żydów „ofiarą nędzarzy”, gdyż nie stać ich było na baranka, którego składali w ofierze bogaci. Prawda, że trzej Królowie, jeżeli przybyli do stajenki betleemskiej przed terminem Oczyszczenia[2],  obsypali byli złotem Najświętszą Rodzinę, lecz wszystko to złoto dostało się biednym, chyba z wyjątkiem jakiejś części, którą Józef, za zgodą Maryi, zachował, aby ją wrzucić potajemnie do skarbony kościelnej, jak to wiemy z objawień Maryi z d’Agredy.

(…)

Kapłan, zbliżywszy się z kolei do Najświętszej Panny, pobożnie klęczącej, wziął z ręku Jej jedno z ptasząt i zaniósł je na dziedziniec kapłański, składając je na ołtarzu, przeznaczonym do ofiar za grzech; potem, wróciwszy, pokropił Ją wodą poświęconą, używaną do wszelkich oczyszczeni obrzędowych i odmówił odpowiednią modlitwę, po której Najświętsza Panna wstąpiła na schody kościelne dla ofiarowania Dzieciątka. Tu naprzód kapłan przyjął od Niej pięć syklów: cenę okupu, potem wziął na ręce Dzieciątko, podniósł Je ku niebu, potrzymał chwilę nad głową, na znak, że Je ofiaruje i poświęca Bogu, odmawiając pewnie stosowną modlitwę; potem oddał Pana Jezusa Matce Najświętszej, która, owinąwszy Go zasłoną, przytuliła do piersi. Wtedy dopiero, kiedy kapłan ofiarował drugie ptaszę na ołtarzu całopalenia, jako ofiarę dziękczynną, Najświętsza Panna, mając Dzieciątko na ręku, a Józefa przy boku, uroczyście weszła do kościoła[3]. Tak więc spełniły się proroctwa Aggeusza i Malachiasza, bo już idzie „Pożądany od wszech narodów” i „Panujący do swego kościoła”, ofiarując się Ojcu Niebieskiemu za wszystkich ludzi przez ręce Maryi, która z całą pokorą przystała na tę ofiarę[4] . Wypadało bowiem, aby Zbawiciel nie został wydany na śmierć krzyżową bez przyzwolenia Matki, i oto dla czego Marya ofiaruje Go dziś w świątyni, nim kiedyś stanie pod Jego krzyżem[5]. Lecz kiedy Najświętsza Panna z Dzieciątkiem na ręku i z Józefem wchodzi do świątyni, stał się wypadek wielki i nieprzewidziany. Kościół był przepełniony modlącymi się, między nimi znajdował się starzec wielkiej świątobliwości, Symeon. (…)

W chwili więc, gdy Marya i Józef wnosili Boskie Dzieciątko do świątyni, starzec przystąpił do Nich, a oświecony wewnętrznie, iż tym pożądanym Zbawicielem jest ono Dzieciątko, poprosił, aby mu pozwolono wziąć Je na ręce. Najświętsza Panna podaje Symeonowi Jezusa. Szczęśliwy starzec, bierze Je na ręce i, chociaż pochylony wiekiem, dźwiga Stwórcę wszechświata, a zwróciwszy oczy na oblicze Bożej Dzieciny, z największem uszanowaniem wpatruje się w Przenajświętsze Dzieciątko i dziękuje Bogu, że Je przed śmiercią oglądać może. „Wziął Dzieciątko na ręce swoje i błogosławił Boga, i mówił: Teraz puszczasz sługę Tego, Panie, w pokoju, według słowa Twego; gdyż oczy moje oglądały zbawienie Twoje, któreś zgotował przed oblicznością wszystkich narodów światłość na objawienie poganów, i chwałę ludu Twego Izraelskiego”[6].

Tak przemawia Symeon i w tej pieśni i okrzyku wspaniałym, który kościół codzień powtarza w pacierzach kapłańskich, opiewa ten szczęśliwy starzec koniec Starego Zakonu, a początek Nowego. Spełniają się już wszystkie proroctwa i wszystkie najgorętsze oczekiwania dusz najświętszych, a raj niebieski, zamknięty przez tyle wieków dla ludzi, przez grzech pierworodny, zostaje nanowo otwarty, bo Symeon zapowiada całemu rodzajowi ludzkiemu te wszystkie najwyższe szczęścia, jakie go spotkają!… To też dziwowała się Marya z radości i Józef: „A ojciec i Matka Jezusa dziwowali się temu, co o Nim mówiono”.

Wtedy to Symeon, promieniejący tym duchem, który go wewnątrz oświecał, „błogosławił im”, głosząc ich szczęśliwymi, a zwracając się do Najświętszej Panny, zapowiada Jej wielkie cierpienia i boleści: „Oto ten położon jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak któremu sprzeciwiać się będą; i duszę twą własną przeniknie miecz; aby myśli z wiela serc były objawione” [7] . Chciał on niejako powiedzieć: „O Matko Boża, ofiarujesz Panu Tego, który jest światłością i zbawieniem wszystkich; wiedzże tedy, że tem samem wydajesz Go na śmierć. Weź teraz to Dziecię Boże i wychowaj Je na żertwę całopalną, której ołtarzem będzie krzyż. Odtąd też życie Twoje stanie się jednem pasmem boleści i jakby ciągłem męczeństwem. Nawet pieszcząc to Dziecię, będziesz jakby ręką potrącać o ramiona krzyża; całując Jego świętą głowę, będziesz raniła swe usta o ciernie; patrząc na Jego ręce i nogi, zobaczysz tam ślady gwoździ; odtąd miecz za mieczem będzie godził w Twe serce, aż staniesz na Kalwaryi, aby tam z Synem być ukrzyżowaną na duchu!”

Najświętsza Panna nie wydała ani jęku boleści, lecz w cichości serca spełnia tę ciężką i bolesną ofiarę mężnie, z żywą wdzięcznością ku Bogu, niejako mówiąc: „Ojcze przedwieczny! Syn Twój Jednorodzony, którego mi dałeś, aby był zarazem i Synem moim, jest największem mojem szczęściem i jedyną moją pociechą, lecz ja Ci Go oddaję i poświęcam, niech się stanie wedle Twej woli ofiarą za grzechy, niech serce moje wszystkie miecze przeszyją, byleś Ty był uwielbion i świat zbawion!” Przez tę więc ofiarę Najświętsza Panna „przewyższyła wówczas wszystkich Męczenników”[8], a proroctwo Symeona, zapewniające bolesne koleje Pana Jezusa i Matki Jego, gorzko się sprawdziło. (…)

Na pamiątkę oczyszczenia Najśw. Panny i ofiarowania Pana Jezusa obchodzimy święto w Kościele naszym, które należy do najdawniejszych i najpierwszych z uroczystości na cześć Maryi. Papież Gelazy (492-496), znosząc rozpustne igrzyska pogańskie, które obchodzono w miesiącu lutym, a zwane oczyszczeniami, utorował drogę wprowadzeniu tego święta. Na Wschodzie za Justynianina, cesarza, 542 r. obchodzono to święto w Konstantynopolu, z okazyi wielkiego pomoru, cesarz ten pragnął, aby je w całym świecie obchodzono. Procesya – z zapalonemi świecami, według Benedykta XIV, zawdzięcza swój początek Sergjuszowi, papieżowi (688-702), który ją ustanowił, jak pisze Inocenty III, zamiast uroczystości pogańskiej, obchodzonej na cześć Cerery. Gromnice oznaczają Zbawiciela, który jest Światłością.

Fragmenty z rozdziału XII, „Żywot Najświętszej Maryi Panny”, ks. Walenty Załuski, Warszawa 1898r., str. 88-97.

[1] Ester. 15-13.
[2] Najprawdopodobniej trzech Królowie przybyli do Betleem już po Oczyszczeniu Maryi, a może dopiero w rok, po których odejściu otrzymał Józef rozkaz od Anioła uprowadzenia Dzieciątka i Matki Najśw. do Egiptu.
[3] Wykład Tajem. Różańca św., T. I, p 240.
[4] Aggeusz 2-7; Malach. 3-1.
[5] Św. Tomasz.
[6] Św. Łuk. r. II.
[7] Św. Łuk. r. II.
[8] Św. Alfons Liguori

lagloriadelasantisimavirgen.wordpress.com

_______

.

2 lutego — Oczyszczenie NMP

.

.

       W towarzystwie św. Józefa przynosi Jezusa, swego pierworodnego; pozostanie On Jej Synem jedynym, ale ma się stać pierworodnym między wieloma braćmi (por. Rz 8, 29), którzy przez łaskę do niego się upodobnią.

Nic nie zdradzało na zewnątrz uczuć Najświętszej duszy Jezusa; blask Jego Bóstwa był przytajony, ukryty; lecz Jezus ponawiał tu w świątyni ofiarowanie, które złożył z siebie w chwili Wcielenia; ofiarował się swemu Ojcu, by być Jego rzeczą, by miał do Niego pełne prawo: Świętym (oddanym) Panu nazwane będzie. Odprawiał Jezus w świątyni jakby ofertorium tego całopalenia, które się miało skończyć na Kalwarii.
Był to akt niezmiernie miły Bogu. Ofiarowała również Najświętsza Panna Syna swego Ojcu niebieskiemu. Dla oczu niewtajemniczonych ta prosta czynność, której dokonywały wszystkie matki żydowskie, nie przedstawiała nic szczególnego. Ale Bóg otrzymał w tym dniu nieskończenie więcej chwały, niż ze wszystkich ofiar złożonych w tej świątyni, niż ze wszystkich całopaleń Starego Przymierza. Już odtąd nie będzie potrzeba ofiar ani całopaleń ze zwierząt: bo oto właśnie została złożona ofiara godna Boga, ofiara z Jezusa. A tę ofiarę tak miłą Ojcu złożyły ręce Dziewicy, Dziewicy pełnej łaski. Wiara Najświętszej Panny była głęboka, Jej dusza rozjaśniona światłem Ducha Świętego rozumiała wartość ofiary, którą w tej chwili Bogu składała; Duch Świętego przez swoje natchnienia dostrajał Jej serce do tych uczuć, jakimi biło w tej chwili Boskie Serce Jej Syna. Maryja dziś Bogu Ojcu ofiaruje własnego Syna, którego nosiła w swoim płodnym a dziewiczym łonie. Nie tylko łączyły Ją z Jezusem uczucia wiary i miłości, jak i nas łączyć mogą, choć w stopniu nieskończenie niższym; ale węzeł, który Ją jednoczył z Jezusem Chrystusem jest jedyny: Jezus jest owocem Jej wnętrzności. Oto dlaczego Maryja, od tego dnia w którym złożyła Jezusa jako pierwociny przyszłej ofiary na krzyżu, ma tak przeważający udział w dziele naszego odkupienia.

Oto wchodzi do świątyni starzec Symeon: A Duch Święty był w nim … i przyszedł w Duchu do kościoła. Poznał w niemowlęciu Zbawiciela świata, bierze Je na ręce swoje i wyśpiewuje radość swoją, że oczy jego ujrzały Mesjasza obiecanego, światło, które objawi się wszystkim narodom. A oddając Jezusa Matce, mówi do Niej te prorocze słowa: „Dziecię to przeznaczone jest na upadek i powstanie wielu w Izraelu. Ono będzie znakiem, któremu sprzeciwiać się będą; a Twoją duszę miecz przeniknie” (por. Łk 2, 25, 27, 32–35). Zobaczymy Ją kiedyś dopełniającą swej ofiary, jak Jezus, na Golgocie; zobaczymy, jak stoi: Stała Matka Jego podle krzyża (por. J 19, 25) i ofiaruje swego Syna, owoc swoich wnętrzności, za nasze zbawienie, jak Go ofiarowała trzydzieści trzy lata temu w świątyni jerozolimskiej.

Dziękujmy Najświętszej Maryi Pannie, że ofiarowała za nas swego Boskiego Syna; składajmy gorące dzięki i samemu Jezusowi, że się ofiarował Ojcu dla naszego zbawienia. Podczas Mszy św. Chrystus ponawia ofiarę z siebie; ofiarujmy go Ojcu niebieskiemu; ofiarujmy siebie samych z Nim, i jak On, w duchu całkowitego poddania się woli Ojca niebieskiego. Łączmy się z głęboką wiarą Maryi. Przez prawdziwą bowiem wiarę i wierną miłość: „Byśmy Cię prawdziwie poznali i wiernie umiłowali” (modlitwa przy poświęceniu gromnic), „nasze dary ofiarne staną się miłe oczom Bożego Majestatu” (sekreta z Mszy św. na święto Oczyszczenia).

Kolumban Marmion Chrystus w swoich tajemnicach

 

militia-immaculatae.org

_______

.

.

Święto Matki Boskiej Gromnicznej — Oczyszczenie Matki Boskiej

.

_______

.

.

 .

_______

A.M. D. G., B. M. V.

.

______________________________________________________________

O autorze: intix

Dzięki Panu Bogu... Polka. Na Ziemi Polskiej urodzona, narodowość polska. Sygnatariusz Aktu Konfederacji Gietrzwałdzkiej. Przeciwniczka fałszywego, ślepego posłuszeństwa i tzw. "świętego spokoju" - w każdej dziedzinie życia. Jednym z moich drogowskazów jest myśl św. Augustyna: "Gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu". Któż jak Bóg! https://i.pinimg.com/originals/25/81/e6/2581e6ab451156d7aca4b7199dac5cd1.jpg