Ochłodzenie na linii Warszawa-Tel Awiw. A może to tylko dyplomatyczny wrestling?

Szanowni Państwo.

Wrestling, czyli amerykańskie zapasy, w których dwóch strasznie wyglądających osiłków bije się ze sobą w ringu w sposób niezwykle brutalny i widowiskowy ku uciesze licznej widowni telewizyjnej oraz publiki na trybunach. Sęk w tym, że wszystko jest umiejętnie… udawane, a panowie kaskaderzy wychodzą z tej potyczki zawsze bez najmniejszego draśnięcia, choć wygląda to naprawdę niebezpiecznie i boli aż na sam widok.

Zastanawiam się czy niespotykana dotąd „odwaga” PiS w stosunku do Narodu Wybranego, te swego rodzaju, może nie powstanie z kolan, ale podniesienie łba do góry z pozycji leżącej „plackiem” na podłodze, właśnie tym wrestlingiem pod publiczkę przypadkiem nie jest. Bo przecież, czy w warunkach totalnej podległości oraz totalnego uzależnienia PiS od przyjaciół Danielsa, takie zachowanie, jak odmowa udziału w obradach V4 na terenie Izraela, byłoby w ogóle możliwe? I to bez większych konsekwencji? Ba, pierwszym, który rzucił hasło był prezydent RP, po którym chyba nikt by się tego nie spodziewał. Ja w takie cuda nie wierzę.

Ciekawi mnie, czy rządy w Warszawie oraz Tel-Awiwie nie postanowiły, że zaczną uprawiać między sobą wspomniany wrestling. w Polsce wybory w maju, w Izraelu w kwietniu. Polacy nie lubią Żydów, Żydzi nie lubią Polaków. Czyż to nie doskonała okazja dla obecnie rządzących Polską oraz Izraelem, by zagrać na swoich elektoratach kartą antyżydowską/antypolską? Szczególnie, gdy np. w Polsce partie na prawo od PiS mocno kontestują uległość PiS wobec Żydów i próbują zabrać partii Kaczyńskiego kilka cennych punktów sondażowych. W obliczu wspólnego wroga, dla Polski jest to Żyd, dla Izraela, Polak, zawsze będą wizerunkowo zyskiwać partie rządzące, nawet jeśli mowa tu tylko o wojnie zimnej.

Zatem, wszystko co zostanie jeszcze wypowiedziane w dyplomatycznej wojence między Polską, a Izraelem, przyjmuję z dużym dystansem. Wygląda mi to na sprawnie wyreżyserowany teatrzyk, czasem z elementami groteski. Okazuje się, że nawet Platforma próbuje ugrać dla siebie jakieś punkty, stawiając na kartę antysemicką :) Co pokazuje, z jak niepoważną i komiczną sytuacją mamy do czynienia.

O autorze: Migorr

Jestem równolatkiem tworu zwanego "Trzecią Rzeczpospolitą". Moje marzenie: Aby jej kres, którego konsekwencją będzie budowa Wolnej Polski nastąpił jeszcze za mojego życia.