Za co Żydzi nienawidzą polskich naukowców? Za antysemityzm? Za prawdę?

Po dr Ewie Kurek określonej mianem idiotki i antysemitki przez J.Danielsa, po księdzu prof. Tadeuszu Guzie kolejny polski profesor został zaatakowany przez środowiska mające opinię antypolskich. Przyczyną był pozbawiony politycznej uległości (poprawności) wpis prof. Bartyzela na Facebooku.

„To, że nas Żydzi nienawidzą i opluwają, jestem w stanie przyjąć ze spokojem – w końcu czegóż można spodziewać się od tego plemienia żmijowego pełnego pychy, jadu i złości? Trzeba po prostu trzymać ich na dystans, tak wielki, jak tylko możliwe. W ogóle nawet inne próbować dyskutować czy przekonywać, bo to daremne; oni nie są zdolni do okazywania wdzięczności, uważają natomiast, że wszystko im się należy” – napisał. „I w nosie mam też ile polskich drzewek „sprawiedliwych” będzie w Yad Vashem, może nie być nawet żadnego. Ale nie mogę mieć innego poczucia, jak bezbrzeżnej pogardy dla tych Polaków (z metryki), którzy kalają własne gniazdo, gorliwie przyłączając się do polakożerczej kampanii pomówień. Dla tych renegatów nie może być żadnego wybaczenia ani litości. Gdyby to ode mnie zależało, karałbym ich – nie więzieniem, bo po co obciążać podatników kosztami ich utrzymania w tych wygodnych pensjonatach, jakimi są dzisiaj zakłady penitencjarne – ale dożywotnią infamią narodową oraz cieleśnie: publiczną chłostą w sempiternę”

W jakiś czas po zamieszczeniu wpisu donosiciele zawiadomili żydowskie i niemieckie media w Polsce. Oficjalny donos z żądaniem ukarania prof. Bartyzela złożył Adam Leszczyński, publicysta i wykładowca Uniwersytetu SWPS w Warszawie. Najbardziej finezyjną robotę wykonał rabin Schudrich, który po skomplikowanych pomiarach stwierdził:

To jest stuprocentowy antysemityzm.

O jednym z donosicieli prof. Jacek Bartyzel napisał

_____________________________________________________________________________________________________________

Ekspedyt.org/Twitter/dl

O autorze: Redakcja