Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny

.

Ave, María, gratia plena, Dominus tecum, benedícta tu in mulieribus, et benedíctus fructus ventris tui, Iesus.

.

.

In Annuntiatione Beatæ Mariæ Virginis ~ I. classis

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny 

http://www.divinumofficium.com/cgi-bin/horas/officium.pl

.

.

 

.

 

Uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny
(Zaszło w ostatnim roku przed narodzeniem Chrystusa Pana)

LEKCJA (z proroka Izajasza, rozdział 7, wiersz 10-15)
W dni owe przemówił Pan do Achaza w te słowa: Żądaj sobie znaku od Pana, Boga twego, w głębokości piekielnej albo na wysokości w górze. I rzekł Achaz: Nie będę prosił i nie będę kusił Pana. I rzekł: Słuchajcie tedy, domie Dawidów: Izali wam na tym mało, że się uprzykrzacie ludziom, iż się też uprzykrzacie Bogu mojemu? Przeto da wam sam Pan znamię: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwą imię Jego Emanuel. Masło i miód jeść będzie, aby umiał odrzucać złe i obierać dobre.

EWANGELIA (Łuk. rozdz. 1, wiersz 26-38)
Onego czasu posłany został od Boga Anioł Gabriel do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do Panny poślubionej mężowi, któremu imię było Józef, z domu Dawidowego, a imię Panny Maryja. I wszedłszy Anioł do Niej rzekł: Bądź pozdrowiona łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami. Która gdy to usłyszała, zatrwożyła się na mowę jego, i myślała, jakie by to było pozdrowienie. I rzekł Jej Anioł: Nie bój się, Maryjo! albowiem znalazłaś łaskę u Boga. Oto poczniesz w żywocie i porodzisz syna, a nazwiesz imię Jego Jezus. Ten będzie wielki, a będzie zwany Synem Najwyższego; i da mu Pan Bóg stolicę Dawida, ojca Jego, i będzie królował w domu Jakubowym na wieki, a królestwu Jego nie będzie końca. A Maryja rzekła do Anioła: Jakże się to stanie, gdyż męża nie znam? A Anioł odpowiadając rzekł Jej: Duch Święty zstąpi na Cię, a moc Najwyższego zaćmi Tobie. Przeto i to, co się z Ciebie narodzi święte, będzie nazwane Synem Bożym. A oto Elżbieta, krewna Twoja, i ona poczęła syna w starości swojej, a ten miesiąc szósty jest tej, którą zowią niepłodną. Bo u Boga nie będzie żadne słowo niepodobne. I rzekła Maryja: Oto służebnica Pańska, niechaj mi się stanie według słowa twego.

_______

Dzień 25 marca jest godny największej pamięci w dziejach świata, jest bowiem dniem Wcielenia Syna Bożego i macierzyństwa Maryi. W tym dniu wypełniły się proroctwa i nadzieje czterdziestu wieków; dzień ten jest dokonaniem i ukoronowaniem stworzenia, a rozpoczęciem nowego czasu, kiedy objawił się i przyszedł nas obdarzyć łaską i prawdą Anioł  n o w e g o  przymierza, Mesjasz i Zbawiciel, książę pokoju, ojciec przyszłego wieku, kiedy po raz pierwszy na ziemi dało się słyszeć tak potężne, tak słodkie, a zarazem tak okropne Imię Jezus.

Wcielenie i Pozdrowienie Anielskie jest to jedna i ta sama tajemnica, dlatego Kościół katolicki jedno i drugie obchodzi razem w jednej Uroczystości dnia 25 marca, który to dzień według starożytnego podania jest rocznicą upadku pierwszych rodziców w Raju i ukrzyżowania Pana Jezusa na Golgocie. Kościół katolicki czyni to dlatego, albowiem Bóg uczynił Wcielenie Jezusa Chrystusa zależnym od dobrowolnego zezwolenia Maryi Panny, albowiem nie moglibyśmy poznać całej wielkości błogosławieństwa, jakie nam przyniósł Jezus Chrystus, gdybyśmy zarazem nie poznali, jak wysoko Bóg cenił Maryję i jak Ją za Jej zgodą, aby została Matką Zbawiciela świata, uwielbił. Występuje w tym najwyraźniej na jaw Jej wzniosłość i wielkość, że zaledwie czternaście lat licząc, skutkiem współdziałania łaski Boskiej stanęła na tym stopniu mądrości i cnoty, która Ją uzdolniła do dania pełnego, dobrowolnego przyzwolenia na dzieło Boże.

A teraz, chrześcijański Czytelniku, skup ducha swego i wysłuchaj w pobożności i uszanowaniu owo Anielskie Pozdrowienie:

„Onego czasu posłany został od Boga Anioł Gabriel do miasta Galilejskiego, zwanego Nazaret, do Panny poślubionej mężowi, któremu było Józef, z domu Dawidowego, a Imię Panny Maryja” (Łuk. 1, 26-27).

Archanioł Gabriel, którego już znamy, zstępuje na ziemię z poselstwem, jakiego jeszcze nikt z ludzi nie otrzymał. Dziwić się musisz, że nie idzie do rządzącego światem Rzymu, ani do uczonych Aten, ani do pysznego Babilonu, ani nawet do świętej Jerozolimy, – lecz do wzgardzonego Nazaretu w Galilei, o którym mawiano: „Cóż dobrego może wyjść z Nazaretu?” Ale w tym Nazarecie jest ubogi domek, a w tym domku mała izdebka, w której znajduje się skarb Nieba i ziemi, tajemna Oblubienica Boga w Trójcy Jedynego. Albowiem tu mieszka córka Joachima i Anny, Maryja Panna, która posiada więcej wielkości i mądrości, aniżeli jej jest w Rzymie i Atenach, aniżeli ją posiadają wszyscy ludzie i Aniołowie. Uważ, że Bóg pomija przepych i nauki, a obiera Maryję, którą za nic miano. Któż na świecie troszczył się wtedy o Maryję? Ale Bóg umiał ocenić ową perłę czystości i pokory i postawić ją na świeczniku.

„Wszedłszy Anioł do Niej, rzekł: „Bądź pozdrowiona łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami” (Łukasz 1,28).

Uważaj, z jakim uszanowaniem mówi tu książę Aniołów do pokornej oblubienicy biednego cieśli! Porównaj tę przemowę z słowami zwróconymi do Daniela w Babilonie i Zachariasza w Jerozolimie. Tam przemawiał tonem rozkazującym, tu mówi tonem pokory i uszanowania, jako poddany do swej królowej; głosi słowa pełne pochwały, słowa, które pozostały wyrazem czci, którą Jej oddają wszyscy ludzie po wszystkie wieki. I zaprawdę, nie powinien człowiek odmawiać Maryi tej pochwały, skoro sam Bóg przez Swego Anioła tak Ją pozdrowił.

„Która gdy usłyszała, zatrwożyła się na mowę jego, i myślała, jakie by to było pozdrowienie” (Łuk. 1, 29).

Zaprawdę, jak rzewna i piękna jest ta dziewicza nieśmiałość Maryi! Nie przeraża Ją widok Anioła, lecz jego mowa, bo nie może pojąć, w jaki sposób miałaby się stać błogosławioną między niewiastami. Co za przedziwna różnica! Ludzie zwyczajni wpadają w pomieszanie, gdy się ich obrazi, gdyż są pełni urojonych zasług; Maryja natomiast czuje się przelękniona, słysząc pochwały, albowiem w swej pokorze myśli tylko o osobistej nicości. Gdyby Anioł był zaniósł to pozdrowienie tancerce Heroda, z pewnością nie byłaby się długo namyślała, ale pełna radości zawołałaby: „O Boże, co za szczęśliwe zdarzenie”.

.

.

       „I rzekł Jej Anioł: Nie bój się Maryjo! albowiem znalazłaś łaskę u Boga. Oto poczniesz w żywocie i porodzisz syna, a nazwiesz Imię Jego Jezus. Ten będzie wielki, a będzie zwany Synem Najwyższego: i da Mu Pan Bóg stolicę Dawida, ojca Jego. I będzie królował w domu Jakubowym na wieki, a królestwu Jego nie będzie końca” (Łuk. 1, 30-33).

W słowach tych mieści się cała Ewangelia, całe radosne poselstwo, mające być rozszerzone na całej ziemi, ale które nasamprzód tylko sama Maryja odbiera. Imię  J e z u s, które w tylu sercach jest wyryte i w tylu ustach brzmi przez całe życie i w godzinę śmierci, na którego uwielbienie tylu ludzi krew swoją przelało, a któremu tylu nieprzyjaciół Boga bluźni, – to Imię teraz najpierw przez Maryję wymówione zostało.

Maryja spokojnie odpowiada na to Aniołowi, a zarazem i Bogu, rodzajem pytania: „Jakoż się to stanie, gdyż męża nie znam?” (Łuk. 1, 34).

Podziwiaj tutaj wiarę Maryi! Nie zmieszana pochwałami Anioła, nie zaniepokojona bynajmniej objawieniem największej tajemnicy, nie zdumiewa się wcale zwiastowaniu wielkości Jej Syna i zapowiedzi, że zasiędzie na Stolicy Dawidowej. Ona w prostocie serca wierzy w to, a jeśli się pyta: „Jakoż się to stanie?” to nie dla braku wiary, z powątpiewania, ani z ciekawości, lecz z konieczności. Dziewictwo Swoje bowiem uważa za tak nietykalne, że nie chciałaby ofiarą tego dziewictwa okupić owej nieskończenie wielkiej chwały zostania matką Boga, i dlatego uważa się za uprawnioną do żądania wyjaśnienia tej tajemnicy, aby z godnością i dobrowolnie mogła współdziałać; żadną miarą nie wątpi o możliwości, nie pyta się, jak się to stać może, tylko jak się to stanie.

„A Anioł odpowiedziawszy, rzekł Jej: Duch Święty zstąpi na Cię, a moc Najwyższego zaćmi Tobie. Przetoż i co się z Ciebie narodzi Święte, będzie nazwane Synem Bożym” (Łukasz 1,35).

Odpowiedź Anioła jest nową tajemnicą, ale on bierze Jej dziewictwo w opiekę, mówiąc: „Zostaniesz matką, a macierzyństwo Twoje wywyższy Twoje Dziewictwo do najwyższej piękności i doskonałości; On sam, któremuś Twoje Dziewictwo ślubowała, On, Duch Święty, zstąpi na Cię i zaćmi Tobie, Bóg sam z Ciebie się narodzi; Ty będziesz Jego świątynią, Jego Oblubienicą, Jego Matką!” Jakież nabożeństwo i jakież uwielbienie może być godne wielkości Maryi, kiedy Ją Pan Bóg tak wielkimi sprawami uświęcił!

Ale tajemnica jeszcze nie dokończona, do tego bowiem potrzeba przyzwolenia Maryi. Przeto Anioł czeka na Jej słowo, zanim wróci do Nieba. Czeka, aby Maryja swobodnie się oświadczyła i swoim oczekiwaniem oddaje cześć wolności Jej przyzwolenia. Posłaniec Boży czeka, Maryja rozmyśla, oboje milczą. Ach, Maryjo, Niebo i ziemia oczekują Twego rozstrzygnięcia!

I rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niechaj Mi się stanie według słowa Twego!” (Łukasz 1, 38).

Od szóstego dnia stworzenia świata nie wymówiono słowa, które by sprawiło Bogu większą chwałę, Aniołom większą radość, ludziom słodszą pociechę, piekłu straszliwszą trwogę, całemu stworzeniu większą wspaniałość, jak to słowo, które wyrzekła Maryja, służebnica Pańska, albowiem po wymówieniu tych wyrazów Słowo stało się Ciałem, Dziewica stała się Matką Boga. Od tego dnia obchodzi się nieprzerwanie radosna pamiątka tej tajemnicy. Mówcy, uczeni, poeci, malarze, rzeźbiarze, muzycy, artyści wszelkiego rodzaju starają się tę tajemnicę przedstawić w coraz nowej piękności, majestatyczny głos dzwonów zwiastuje ją trzy razy każdego dnia naturze, a wiatry ranne i wieczorne roznoszą te potężne akordy na góry i doliny. Za każdym razem pada na kolana rolnik przy pługu, robotnik przy warsztacie, matka obok kolebki, książę w pałacu, żebrak w chacie, wesoły pasterz na górze, pokutujący zbrodniarz w więzieniu, i odmawiają z radością i wdzięcznością: „A Słowo stało się Ciałem i mieszkało między nami, – Zdrowaś Maryja, łaskiś pełna Pan z Tobą!” Przyłącz się i ty z wdzięcznym sercem do uwielbienia Jezusa i do uczczenia Jego Najświętszej Matki, a Ona będzie także twoją przyczyniającą się Matką już tu na tym padole płaczu, jak i w godzinę śmierci!

       Nauka moralna

Któż zdoła godnie podziękować Bogu za owo nieskończone dobrodziejstwo, które okazał nad nami przez tajemnicę Swego Wcielenia? Jakąż wdzięczność i jaką cześć winniśmy Najświętszej Pannie, za której przyzwoleniem dostąpiliśmy tego nieocenionego szczęścia? „O Najświętsza Panno – woła święty Augustyn – któż Ci może godnie podziękować i dosyć Cię wysławić, żeś Twoim przyzwoleniem przyszła w pomoc straconemu światu?” Maryja stała się w samej rzeczy Matką łaski; stawszy się bowiem Matką Boga, została zarazem Matką nas wszystkich, jak Jezus stał się naszym bratem. I Jakże zatem jesteśmy szczęśliwi, że mamy taką Matkę! Matkę, która godnością wszystkich przechodzi, Matkę, którą samo Niebo nazwało „łaski pełną”, i która wszystkie cnoty w całej pełni posiada, Matkę, która po Bogu na najwyższy stopień szczęśliwości została wyniesiona i jako Królowa Nieba i ziemi o wiele przewyższa wszystkie stworzenia, wreszcie Matkę, która Swą potężną przyczyną wszystko u Swego Boskiego Syna wyjednać może i która w swej nieograniczonej dobroci jest dla nas najczulszą miłością przejęta i chętnie nam chce dopomóc! Starajmy się więc, abyśmy Maryję godnie uczcili, a przez naśladowanie Jej cnót stali się godnymi Jej przyczyny.

       Modlitwa

0 Boże, któryś chciał, ażeby Twoje Wieczne Słowo za zwiastowaniem Anioła przyjęło ciało Najświętszej Maryi Panny, użycz pokornej naszej modlitwie, ażebyśmy, którzy Jej, jako prawdziwej Boga Rodzicielce, w wierze cześć oddajemy, za Jej przyczyną pomocy od Ciebie doznali. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen.

 .

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dnie roku podług najwiarygodniejszych źródeł opracowane podług Księdza Piotra Skargi T. J., Ojca Prokopa, Kapucyna, Ojca Bitschnaua, Benedyktyna i innych wybitnych autorów. Z uwzględnieniem Świętych Pańskich, Błogosławionych i Świętobliwych, których wydała Ziemia Polska aż do najnowszych czasów. Mikołów. Nakładem Karola Miarki. 1937.

.

.

Uroczystość Matki Boskiej Zwiastowania.

Dzień 25. marca to pamiątka owej wielkiej chwili, w której po czterech tysiącach lat cierpień całej ludzkości za grzech pierwszych rodziców miłosierdzie Boga światu zostało zapowiedziane. To dzień Zwiastowania, a zarazem i Poczęcia Syna Bożego w łonie Najświętszej Panienki Maryi. To więc dzień, w którym Aniół Boży, Gabryel, zesłany do Najświętszej Panienki, zwiastuje jej, że zostanie matką Syna Bożego; dzień, w którym Duch Święty zstąpił cudownie na Panienkę; dzień w którym za sprawą Bożą stała się Matką, począwszy w żywocie.

.

„A oto – jak pisze św. Łukasz (I,26-35) ewangielista – posłan jest Aniół Gabryel od Boga do miasta galilejskiego, któremu imię Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było Józef z domu Dawidowego, a imię Panny Marya. I wszedłszy Aniół do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaskiś pełna, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami. Która, gdy usłyszała, zatrwożyła się na mowę jego i myślała, jakieby to było pozdrowienie. I rzekł jej Aniół: Nie bój się Marya: Albowiem znalazłaś łaskę u Boga. Oto poczniesz w żywocie i porodzisz syna, a nazwiesz imię Jego Jezus. Ten będzie wielki a będzie zwany synem Najwyższego: i da mu Pan Bóg stolicę Dawida, ojca jego; i będzie królował w domu Jakóbowym na wieki, a królestwa jego nie będzie końca. A Marya rzekła do Anioła: Jakoż się to stanie, gdyż męża nie znam? A Aniół odpowiedziawszy, rzekł jej: Duch święty zstąpi na cię, a moc najwyższego zaćmi tobie. Przetoż i co się z ciebie narodzi święte, będzie nazwano Synem Bożym.”

Temi słowami, opowiada ewangelista św. tę wielką tajemnicę, której pamiątkę dziś obchodzi Kościół Boży.

Czterdzieści wieków jęczał świat w niewoli grzechu. Człowiek kiedyś wypędzony z raju, pozostawiony sam sobie oddalał się coraz więcej od Boga, a w miarę oddalania swego grząznął coraz więcej w zbrodniach i winach. Powód do tego leżał bądź to w skłonności do złego, jaka tkwiła i tkwi w naturze ludzkiej, bądź też w Opatrzności Boskiej, która chciała wywołać w człowieku przekonanie niemocy i pragnienie wyższej opieki i w ten sposób przysposabiała ród ludzki na przyjście i przyjęcie Zbawiciela. Zresztą Pan Bóg nie odebrał człowiekowi wszelkich łask, bo gotował ludzkość na przyjście Zbawiciela w dwojaki sposób. Jednych, t. j. naród żydowski, przysposabiał bezpośrednio, prowadził ten naród, oświecał go, by w ten sposób utrzymać w nim wiarę w jednego Boga, a równocześnie zakład przyszłego odkupienia, zapoczątkowany i podtrzymywany przepowiedniami Starozakonnemi.

Inne ludy prowadził Pan Bóg inną drogą. Zostawił ich samych sobie. Chciał im wykazać cały ogrom upadku, do jakiego dochodzi człowiek bez pomocy i bez światła Boga; tym sposobem chciał rozbudzić oczekiwanie przyszłego zmiłowania Bożego w Odkupieniu. I w rzeczy samej smutny stan umysłowy i moralny świata pogańskiego z czasów przedchrystusowych jest najoczywistszym dowodem na to, że człowiek sam z siebie nie podniesie się z upadków, że potrzebuje pomocy Bożej, że dusza ludzka sama pragnie i woła tej pomocy w poczuciu swej bezsilności.

Rozum bowiem ludzki doszedł tak daleko, że zwątpił, czy może prawdę zdobyć i przeniknąć. Wola przytem ludzka tak nisko upadła, że człowiek czcił bezrozumne zwierzęta, że uosabiał niemoralność i grzech, wielbił występki czcią religijną. W ciemności ducha, w nieprawości występków i zbrodni, w nieszczęściu niewoli chodził świat drogami opuszczenia od Boga. Dlatego to przez usta swych mędrców wołał rodzj ludzki: Nikt nam już nie pomoże, chyba sam Bóg przyjdzie na świat i zbawi świat.

Wybrany natomiast naród żydowski tęsknił i modlił się za Zbawicielem. Miał swe przepowiednie, że kiedyś w pełni czasu spuszczą niebiosa rosę a ziemia zrodzi Odkupiciela. Tęskne głosy proroków sposobiły na przyjście Chrystusa. Dusze w otchłani nie mogły wnijść do nieba, wyciągały ręce z tęsknotą modląc się o Mesyasza. Słowem cały świat wyczekiwał owej pełni czasu, w której skończyłaby się kara Boża a rozpoczęłoby się błogosławieństwo łask Bożych

W skromnym domku w Nazarecie, klęczy Marya, córka Joachima i żony jego Anny. Klęczy rozmodlona. Oczy wzniesione w górę do Boga, ręce złożone, podobna raczej do anioła. I ona widzi świat pogrążony w biedzie, słyszy jęki i skargi, jakie wznoszą ponad świat do Boga w błaganiach o litość i zmiłowanie. „Spuście rosę niebiosa z góry, a obłoki niech spuszczą sprawiedliwego”. Oto modlitwa Maryi. Prosi o Zbawiciela.

W tem smugi światła ją otaczają, jasność niebiańska napełnia skromną komorę a na promieniach światła Archaniół Gabryel staje przed panienką. Pierwsze jego słowo: „Zdrowaś Marya”, to pozdrowienie z nieba przyniesione od Boga na świat. Pierwsze to pozdrowienie Boga ludziom po upadku przesłane. Pierwszy raz wyciąga Bóg rękę i podaje ją ludzkości. Widząc postać anielską i słysząc słowa pozdrowienia, zlękła się panienka i zatrwożyła się, bo nie rozumiała, coby to było za pozdrowienie. Aniół pocieszył ją i uspokoił, mówiąc: Nie bój się, Maryo, boś znalazła łaskę u Pana, oto poczniesz w żywocie i porodzisz syna, a nazwiesz imię Jego Jezus.

Oto wielkie słowa, które miały położyć kres nieszczęściom i biedom płaczącej ludzkości. Oto słowa, które były zapowiedzią wolności i zwycięstwa świata nad szatanem; słowa, które niebo otwierają zamknięte, a piekło otwarte zamykają; słowa, które drugą osobę w Bóstwie sprowadzają z nieba na ziemię, ludzkie jej dają ciało.

Lecz cóż znaczą te słowa dla Maryi? Oto niebiosa wybierają ją i wznoszą do godności Macierzyństwa Bożego. Bóg ma się przyobleć w jej łonie w ciało ludzkie nierozdzielne od pierwszej chwili poczęcia aż do końca wieczności. Dając ciało Bogu-człowiekowi, staje się Marya konieczną przyczyną połączenia Boga z człowiekiem, stąd prawdziwą Matką Bożą. Słowy anioła wybiera więc Bóg Najświętszą Panienkę na Matkę tak dawno oczekiwanego Zbawiciela, wynosi przez to po nad wszystkie stworzenia tę, która dotąd jako pokorna dziewica, nieznana nikomu, w skromnej chatce w Nazarecie na modlitwie w pokorze wiodła swe życie; Marya staje się od razu Królową wszystkich mędrców najgłębszych, staje się Królową i Panią nawet aniołów. Wyżej Niej tylko Bóg.

Ale Marya uczyniła ślub dozgonnej czystości! W dziewictwie chciała żyć i służyć Bogu, nie złamie tego ślubu. Więc pyta Anioła: Jakoż się to stanie, gdyż męża nie znam? Na to odpowiedział Aniół: „Duch Święty zstąpi na cię, a moc najwyższego zaćmi tobie”. Za sprawą więc Ducha Świętego ma począć w żywocie, za sprawą samego Boga; matką ma zostać, pozostając Dziewicą nietkniętą, nienaruszoną.

Oto wola Boża, posłana Maryi przez anioła. Spełnienie tej woli zawisło od przyzwolenia Dziewicy. Bóg chciał podnieść zasługę Maryi, by dobrowolnie przyjęła wielką godność Macierzyństwa Bożego. I oto czeka Aniół Boży na słowo, które ma rozstrzygać o losach ludzkości i świata. Czeka na to słowo znękana ziemia, czeka szczęśliwe niebo i czeka przerażone piekło. Przed Maryą wszystkie biedy nieszczęśliwej ludzkości; przed Jej oczami dusze sprawiedliwych w otchłani. Od Niej tylko zależy zbawienie świata w tej chwili. Czy ma przyzwolić na to, by z Niej się narodził Zbawiciel? – W największej pokorze schyla się przed wielką wolą Bożą, schyla pokornie swe czoło i wyrzeka te wielkie, pełne radości dla świata słowa: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Słowa Twego”. Przyzwoliła. I oto w tej chwili Duch Święty zstąpił na Nią i „Słowo Ciałem się stało”. Dziewica stała się Matką.

Tę to wielką tajemnicę obchodzimy dzisiaj i obchodzić ją będziemy z czcią największą aż do końca świata. Codziennie przypomina ją Kościół Boży swym wiernym, kiedy rano, w wieczór i na południe dzwony kościołów naszych odzywają się na Aniół Pański. Wtenczas to mamy klękać, czy to przy pracy, czy przy zabawie, czy w polu, czy w domu, czy na drodze, czy w towarzystwie i mówić modlitwy; przypominać sobie tę wielką tajemnicę Wcielenia Pańskiego; modlić się do Najświętszej Panienki, Matki i Królowej naszej.

       Nauka

Archaniół Gabryel zastaje Najświętszą Panienkę na modlitwie, na samotności, klęczącą w skromnej komorze ubogiego domku swych rodziców. Dziewico chrześcijańska, wpatruj się w wzór Najświętszej Panienki, od Niej ucz się życia i postępowania. – Czyste i poczciwe dziewczynki nie szukają zabawy i zadowolenia w gwarliwych towarzystwach, w nocnych zabawach, lub tańcach, lub co gorsze, w zdradliwych poufałościach. Skromna panienka nie szuka szczęścia życia w strojach, odwiedzinach, teatrach lub widowiskach. Patrz na Najświętszą Panienkę. Modli się skromna w komorze. Ucz się i ty modlitwy, samotności, czytania pobożnych książek, odmawiania różańca. To najlepsze zajęcie dla ciebie w chwilach wolnych.

Marya woli wyrzec się macierzyństwa Chrystusowego jak pozbyć się świętej cnoty dziewictwa i czystości. Wolisz i ty wyrzec się choćby największych korzyści, byleby zachować swe dziewictwo? Niestety jak nisko cenią nieraz najdroższy skarb dany im przez Boga, bo skarb dziewictwa! Często idzie dziewictwo na marne dla pięknych słówek, często nawet dla żądzy używania. Ucz się od Maryi czystości, która wolała raczej wyrzec się godności największej na świecie i w niebie, byleby nie utracić swej niepokalanej cnoty. Dla Niej to Bóg cudu dopełnia, kiedy łączy szlachetność i godność dziewictwa z szlachetnością i godnością macierzyństwa. I tobie Bóg udzieli niejednych niezwykłych łask, jeśli uczciwie dążyć będziesz do czystości duszy i ciała.

.

„ŻYWOTY ŚWIĘTYCH PAŃSKICH” – Poznań, dnia 10 lutego 1908.
Na podstawie kalendarza kościelnego z uwzględnieniem dzieła ks. Piotra Skargi T.J. oraz innych opracowań i źródeł na wszystkie dni całego roku ułożył Ks. Władysław Hozakowski.

.

.

_______

9 miesięcy przed Bożym Narodzeniem Archanioł Gabriel przyszedł do Maryi, by zwiastować Jej, że w Niej spełnią się obietnice proroków, a Jej Syn, którego pocznie w cudowny i dziewiczy sposób za sprawą Ducha Świętego, będzie Synem samego Boga i Odkupicielem ludzkości z grzechów.

Uroczystość Zwiastowania obchodzono już w V wieku na Wschodzie. Na Zachodzie wprowadził je papież św. Grzegorz Wielki (+ 604).

.

.

Kazanie św. Antoniego na Zwiastowanie NMP

Jako słońce jaśniejące i jako tęcza jaśniejąca między jasnymi obłokami itd. Mówi Eklezjastyk: Przedziwne naczynie, dzieło Najwyższego (Syr 43, 2). Najświętsza Maryja zwie się naczyniem, jest bowiem mieszkaniem macierzyńskim dla Syna Bożego, szczególnym pokojem gościnnym dla Ducha Świętego, salą biesiadną dla Trójcy Przenajświętszej. Dlatego rzecze w Eklezjastyku: „A który mnie stworzył, odpoczął w przybytku moim” (Syr 24, 12).
To Naczynie było przedziwnym dziełem Najwyższego, Syna Boga, który uczynił ją piękniejszą od wszystkich śmiertelnych, świętszą od wszystkich Świętych; w której On sam się stał: Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami.

O tym przedziwnym dziele jest mowa w trzeciej księdze Królewskiej, iż Salomon wyrył na podwojach świątyni cheruby i podobizny palm i anaglypha. Bramą nieba i drzwiami raju jest Najświętsza Maryja, w której prawdziwy Salomon wyrył cheruby, oznaczające życie anielskie i pełnię miłości; i podobizny palm, które oznaczają zwycięstwo nad nieprzyjacielem, rzeźwość wytrwałej gorliwości, wzniosłość kontemplacji; oraz anaglypha, czyli rzezania bardzo wydatne, oznaczające pokorę i dziewictwo. To wszystko zostało wyryte w Najświętszej Panience ręką Mądrości. Dobrze więc mówi o niej Pismo św.: „Jako słońce jaśniejące” itd.

Cnoty i przywileje Najświętszej Maryi Panny
Zauważ, że Najświętsza Maryja była jako słońce jaśniejące podczas Zwiastowania anielskiego, jako tęcza jaśniejąca podczas Poczęcia Syna Bożego, jako róża i lilia podczas jego Narodzenia.
W słońcu są trzy rzeczy: mianowicie światło, piękno i ciepło, z którymi zgadzają się trzy wyrażenia Gabriela. Pierwsze: Zdrowaś, łaski pełna; drugie: Nie lękaj się; trzecie: Duch Święty zstąpi na ciebie. Gdy mówi: Zdrowaś, łaski pełna, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami, oznacza niejako światło słońca. Możesz to odnieść do czterech cnót, z których każda w Maryi potrójnie promieniowała. Mianowicie z cnoty wstrzemięźliwości miała ona oględność ciała, skromność mowy, pokorę serca. Posiadała roztropność, kiedy zaniepokojona milczała, rozumiała obwieszczenia Boże, odpowiadała na Boże przedsięwzięcia. Posiadała sprawiedliwość, kiedy użyczała każdemu, co mu się należało. Wypełniła bowiem prawo twardego serca podczas swoich zaślubin, podczas obrzezania Syna, podczas legalnego oczyszczenia. Okazała współczucie strapionym, kiedy mówiła: Wina nie mają. Zachowała łączność ze świętymi, kiedy przebywała na modlitwie razem z apostołami i niewiastami. Z cnoty męstwa albo wielkoduszności zaczerpnęła zamiar dziewictwa, podjęła je i poświęciła się tak niezmiernej sprawie.

Bernard twierdzi; że 12 gwiazd w koronie niewiasty, jak mówi Apokalipsa, to 12 przywilejów w Najświętszej Pannie: cztery przywileje nieba, cztery ciała, cztery serca, które spływają jak gwiazdy z nieba. Przywilejami nieba były: przyjście Maryi na świat, zwiastowanie, anielskie, zstąpienie Ducha Świętego, niewymowne poczęcie Syna Bożego. Przywilejami ciała były te: że była pierwszą w dziewictwie, płodną bez skażenia, ciężarną bez choroby, rodzicielką bez boleści.

Przywilejami serca były: poświęcenie pokory, łagodność wstydliwości, wielkoduszność wierności, męczeństwo serca, iż duszę jej przeniknął miecz. Do przywilejów nieba można odnieść słowa: „Pan z tobą”; do przywilejów ciała: „Błogosławionaś ty między niewiastami”; do tych, które przynależą sercu: „Łaski pełna”.
Dalej, gdy Gabriel mówi: „Oto poczniesz i porodzisz syna i nadasz mu imię Jezus”, to oznacza niejako piękno słońca. Jakżeż mogłaby począć światło wieczne, zwierciadło bez skazy, jeśli nie byłaby lśniąco czystą? Dlatego o Jej czystym pięknie mówi Syn w Pieśni nad pieśniami: „Łono twoje z kości słoniowej, ozdobione szafirami” (Pnp 5, 14). Kość słoniowa jest biała i zimna. Przymioty te oznaczają podwójną czystość, jaką posiadała najchwalebniejsza Dziewica, białość oznacza czystość ducha, zimno czystość ciała.

Mówią, że słoń łatwiej się oswaja i jest posłuszniejszy od wszystkich innych dzikich zwierząt, oraz że należycie przyjmuje i rozumie tresurę, i dlatego uczy się składać pokłon królowi, i ma dobry zmysł. Bardzo unika zapachu myszy, która, jak niektórzy twierdzą, rodzi się z błota ziemi. Bowiem mysz nazywają ziemią, a stąd i błotem.
W tym wypadku słoń oznacza Najświętszą Panienkę, która była pokorniejsza i posłuszniejsza od innych, oraz Królowi, którego porodziła, złożyła pokłon. Mysz oznacza nieczystość, która rodzi się z błota ziemi, to jest z rozkoszy obżarstwa, której to nieczystości, a nawet jej tchnienia unikała Najświętsza Dziewica, którą przeraziło nawet przybycie anioła.

Tak wszyscy, którzy chcą czysto żyć w Chrystusie Jezusie, nie tylko winni unikać myszy nieczystości, lecz także jej tchnienia. Nic dziwnego, że powinni unikać nierządu, skoro słoń, który jest wielki jak góra, unika myszy.
Dlatego mówi Pan przez Izajasza: „Zatracę imię Babilonu i szczątek, i nasienie, i potomstwo” (Iz 14, 22). Mąż sprawiedliwy, nazarejczyk Pański, winien zatracić imię Babilonu, to jest wszelkiej nieczystości, stąd: Niech odstąpią stare rzeczy z ust waszych… Niech nie mówią usta moje o sprawach ludzkich; oraz szczątki, to jest wyobrażenia nieczyste, które zwykły pozostawać jeszcze po zaprzestaniu grzeszenia, i nasienie, to jest rozpustną swawolę oczu. O tym to nasieniu mówi Izajasz: Z korzenia wężowego wyjdzie bazyliszek i nasienie jego pożerające ptaka. Z korzenia wężowego, to jest z pokusy diabelskiej lub z przyzwolenia umysłu wychodzi bazyliszek, czyli rozpustne oko; ponieważ, jak mówi św. Augustyn, sprośne oko jest zwiastunem sprośnego serca, i nasienie jego, to znaczy pieściwość słów oraz swawola śmiechu pożerająca ptaka, czyli męża sprawiedliwego.

Biada! Jak wielu ptaków zostało schwytanych przez tak nieszczęsne postępowanie i rozpustę. I dlatego potomstwo, to znaczy wszelkie okoliczności grzechu nieczystego, należy zatracić i wyrugować, aby łono, to jest duch, mogło być zdobne w kość słoniową. Słusznie więc mówi Pismo św.: Łono jego z kości słoniowej, ozdobione szafirami.

Kamień szafiru ma kolor niebieski: do domu, w którym by się znajdował, szatan nie przystąpi. Szafir oznacza niebiańską bogomyślność; do umysłu, który jest nią zajęty, szatan nie przystępuje. A ponieważ nie można zawsze trwać na bogomyślności, stąd mówi Syn Boży w Pieśni nad pieśniami: że jest ozdobiony szafirami, jakoby mówił: Nie wszędzie są szafiry, bo i nie zawsze należy oddawać się życiu bogomyślnemu.

Łono błogosławionej Panienki było z kości słoniowej i ozdobione szafirami, ponieważ odznaczała się co do ciała blaskiem dziewictwa, a co do duszy pięknem bogomyślności.

Również, kiedy Gabriel mówi: Duch Święty zstąpi na ciebie, to oznacza niejako ciepło. Zauważ, że ciepło jest pokarmem i pożywieniem wszystkich żywych istot; przy jego braku następuje zagłada i śmierć. Śmierć bowiem polega na wyczerpaniu naturalnego ciepła w sercu, z powodu braku wilgotności i przypływu stanu mu przeciwnego. Dlatego należy zaznaczyć, że przyczyną opadania liści jest złożenie pożywienia, to znaczy cieplika. Kiedy bowiem w zimową porę mróz opanowuje z zewnątrz drzewa i trawy, cieplik uciekając przed swym przeciwnikiem ukrywa się w korzeniach; kiedy tam wzrośnie, całkiem ściąga wilgotność z czubków i gałęzi, ażeby złagodzić nadmiar swego gorąca, iżby dolne części nie zgorzały. Skoro zatem pożywienie ucieknie z górnych części, liście muszą opadać.

Ciepłem jest łaska Ducha Świętego, która jeśli odejdzie z serca człowieka, braknie wilgotności żalu, i tak nieszczęsna dusza popada w śmierć grzechową. Albowiem z nadejściem mrozu nieprawości ciepło Ducha Świętego uchodzi przed swoim przeciwnikiem, i tak dusza zostaje odarta ze wszystkich dóbr. Wtargnięcie bowiem wady sprawia ustąpienie cnoty. Dlatego w księdze Mądrości: Duch Święty karności przed obłudą uciecze i oddali się od myśli, które są bez rozumu, i usunie się przy nadchodzącej nieprawości (Mdr 1, 5), to znaczy zostanie zabrana razem z wszystkimi swymi dobrami z powodu wtargnięcia nieprawości.
Natomiast z chwilą przyjścia ciepła ziemia poczyna i rodzi trawę i wydaje owoc. Tak z chwilą zstąpienia Ducha Świętego Ziemia błogosławiona poczęła i porodziła Owoc błogosławiony, wszelkie usuwający przekleństwo. Słusznie więc mówi Pismo św.: Duch Święty zstąpi na ciebie itd. Była przeto Najświętsza Maryja podczas zwiastowania anioła jako słońce jaśniejące.

Była również jako tęcza jaśniejąca podczas Poczęcia Syna Bożego. Tęcza pojawia się przy wejściu słońca w chmurę; są w niej cztery barwy, mianowicie szara, niebieska, złota i ognista. Tak z chwilą wejścia w dniu dzisiejszym Słońca sprawiedliwości, Syna Bożego, w chmurę, to jest w Najświętszą Pannę, sama Najświętsza Panienka stała się jak tęcza jaśniejąca, znakiem przymierza, pokoju i pojednania, między obłokami chwały, to znaczy między Bogiem a grzesznikami. Dlatego mówi Genesis: „Łuk mój złożę na obłokach, żeby był znakiem przymierza między mną i między ziemią” (Rdz 9, 13).

Zauważ, że były dwie chmury, mianowicie gniew Boga i wina człowieka. Bóg i człowiek walczyli nawzajem. Bóg mieczem gniewu godząc w człowieka i strącając go w przepaść śmierci; człowiek mieczem winy grzesząc śmiertelnie przeciw Bogu. Natomiast po wstąpieniu Słońca w Dziewicę nastąpił pokój i pojednanie, ponieważ Syn Boga i Dziewicy, zadośćczyniąc Ojcu za winę człowieka, powściągnął jego gniew, iżby nie godził w człowieka. Te chmury zowią się obłokami chwały, bo zostały rozproszone przez chwalebną Dziewicę.
A zauważ, że szara barwa tęczy oznacza ubóstwo Najświętszej Maryi, niebieska pokorę, złota miłość, ognista, której płomień nie może zostać mieczem rozdarty ani uszkodzony, oznacza nieskażone dziewictwo. O tej tęczy mówi Eklezjastyk: „Patrz na, tęczę a błogosław tego, który ją stworzył. Bardzo jest piękna w jasności swojej; otoczyła niebo okrążeniem światłości swojej” (Syr 43, 12n). Patrz na tęczę, to znaczy rozważ piękno, świętość, godność Najświętszej Maryi, i błogosław sercem, usty i czynem jej Synowi, który ją taką uczynił. Albowiem jest wielce piękna we wspaniałości świętości swojej, przed wszystkimi córkami Boga; która otoczyła niebo, to znaczy objęła Bóstwo w kręgu swojej światłości, to znaczy w chwalebnej pokorze.

Otóż więc, Pani nasza; jedyna nadziejo, pokornie Cię prosimy, abyś oświeciła dusze nasze światłem łaski, abyś oczyściła je pięknem Twej czystości, abyś ogrzała je ciepłem Twego nawiedzenia; pojednaj nas ze Swoim Synem, abyśmy zasłużyli na dostąpienie blasku Jego chwały, a to za sprawą Tego, który przez Zwiastowanie anielskie w dniu dzisiejszym zechciał wziąć z Ciebie chwalebne ciało i zamieszkać przez dziewięć miesięcy w Twym łonie; któremu cześć i chwała na wieki wieków. Amen.

http://militia-immaculatae.org/kazanie-sw-antoniego-na-zwiastowanie-nmp/

.

.

_______

 

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny

.

„O córko, zdają się ku Niej wołać
Adam, Ewa i Ojcowie św.,
-o, córko, daj niebieskiemu posłowi odpowiedź,
przyjmij Boskiego Syna, daj przyzwolenie swoje”

 

(…) Pewnego dnia, a było to 25 Marca, jak utrzymują najpoważniejsi pisarze kościelni, w rocznicę stworzenia pierwszego człowieka – Adama, Najświętsza Panna, załatwiwszy zwykłe zajęcia domowe, udała się na modlitwę do swojej izdebki, w której się zwykle modliła. Padła na kolana, zatopiła się myślą w Bogu, a ze łzą w oku błagała Boga, aby dłużej nie zwlekał swego miłosierdzia nad biednym rodzajem ludzkim i zesłał Syna Swego na ziemię. Czytając bowiem pilnie Pismo św. i przepowiednie proroków, Najświętsza Panna wiedziała, iż już nadszedł czas miłosierdzia Bożego,-a jednak, lubo najcnotliwsza, najświętsza, najniewinniejsza z ludzi, pełna pokory, ani przypuszczała, iż Ona będzie przebłogosławioną Matką Zbawiciela. (…) Ale Najświętsza Panna jeszcze się modli, lubo już jest północ, jeszcze klęczy, wyciąga ręce i wznosi oczy do Nieba i woła bez przerwy: „Ojcze! ulituj się! Ojcze poszlij Zbawiciela-Syna Twojego.” I woła i błaga, i zdaje się w radosnem uniesieniu widzieć „Pożądanego od wszech narodów” – ono boskie Dziecię, co ma zawładnąć światem i odkupić rodzaj ludzki!… (…) Archanioł Gabryel, wierny stróż Jej życia, z którym już tyle słodkich rozmów miewała, przekroczył próg ubogiego mieszkania, stanął nagle przed Nią, na sposób duchów czystych, ale obleczony w postać ludzką, jaśniejący młodością i pięknością (czyt.: Wykład tajemnic różańca św., tłom. Biskupa Kossowskiego. T. I.). I jakby wtorując śpiewom anielskim w Niebie, uwielbia Maryę, mówiąc do Niej: „Bądź pozdrowiona, łaskiś pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami”… (św. Łuk. 1-38.).

Niebieski poseł, mówiąc te słowa, mógł przed Nią uklęknąć, boć był posłany od Boga i mówił do królowej swojej, – ale prawdopodobniej mówił stojący, jako poseł. To pozdrowienie Sam Pan Bóg ułożył, więc Gabryel nic w niem nie zmienia, ani dodaje lub ujmuje, lecz powtarza je jak najwierniej, a chociaż wiedział, że Niepokalana Panna zowie się Marya, dla wielkiego jednak uszanowania, jako dla przyszłej Matki Bożej, nie nazywa Jej po imieniu. Pokorna Dziewica przed chwilą wyznawała swą nicość przed Bogiem, rozważając tajemnicę obiecanego Zbawiciela. Lecz teraz słysząc, co Anioł do Niej mówi: te pochwały, te słowa, pełne czci, te szczególne i niesłychane łaski i przywileje, które Jej przypisywał, tę wyższość niezrównaną, którą Jej przyznawał nad wszystkie niewiasty, zatrwożyła się i zlękła się. Samo zjawienie się Anioła nie mogło zatrwożyć Najświętszej Panny, boć była przyzwyczajoną do widoku Aniołów, szczególniej Archanioła Gabryela, który był Jej aniołem-stróżem, z którym często rozmawiała i który Jej najczęściej usługiwał (Suarez). Zatrwożyła się, bo była pokorną, powtarzam, i ten niepojęty zaszczyt i ogrom chwały, że się ma zostać Matką Bożą, przeraża Ją i wprawia w wielką trwogę, więc nic nie odpowiada, lecz rozmyśla, jaki może być powód, cel i znaczenie tego poselstwa niebieskiego: „I myślała jakie by to było pozdrowienie” (św. Łukasz 1-30). Anioł uspokaja Ją i mówi: „Nie bój się Maryo, albowiem nalazłaś łaskę u Boga”. Pan Bóg mię posłał, abym Ci zwiastował, już pełnej łaski, że otrzymasz nową łaskę, przewyższającą wszystkie poprzednie. Łaskę tę przeznaczył Ci przedwiecznie i dziś Ci ją ofiaruje t. j., że będziesz Matką Syna Bożego. „Oto poczniesz w żywocie i porodzisz Syna: a nazwiesz imię Jego Jezus. Ten będzie zwan Synem Najwyższego: i da mu Pan Bóg stolicę Dawida Ojca jego, i będzie królował w domu Jakóbowym na wieki, a królestwa jego nie będzie końca” (św. Łukasz 1-31-33). Najświętsza Panna trwoży się jeszcze i z pokora zapytuje Anioła: „ Jakoż to się stanie, gdyż męża nie znam” i nigdy go znać nie będę. Jestem małżonką, ale panną, poślubioną mężowi dziewiczemu, związanemu dobrowolnym ślubem panieństwa, jak i ja. Wolałabym milion razy śmierć najstraszniejszą ponieść i męki piekła całego, niż ślub czystości złamać; wolałabym zrzec się macierzyństwa Bożego, niż czystość anielską naruszyć. Anioł zapewnia Niepokalaną Pannę, że dziewictwo Jej nie będzie naruszone, że będzie Panną i Matką zarazem, że u Boga nic nie ma niepodobnego: „Duch Święty stąpi na Cię, a moc Najwyższego zaćmi Tobie; przetoż i co się z Ciebie narodzi Święte będzie nazwano Synem Bożym. A oto i Elżbieta krewna twoja i ona poczęła syna w starości swojej, a ten jest miesiąc szósty onej, która zowią niepłodną; bo u Boga nie będzie żadne słowo niepodobne.” Skończył Anioł poselstwo swoje, teraz milczy i czeka na odpowiedź!…

– Marya klęczy nieporuszona, ze spuszczonemi oczami, z rękoma na piersi na krzyż złożonemi, milcząca, prawie drżąca, choć mężna i spokojna. O, gdyby rodzaj ludzki wiedział, co się dzieje w tym ubogim domku Nazaretańskim, i jaka sprawa się traktuje między Bogiem, a tą Dziewicą! Od słowa Jej, jakie wyrzeknie, zależy Wcielenie Syna Bożego, a więc odkupienie świata całego. To też na Jej zezwolenie czeka Niebo i wszystkie chóry Anielskie, których ma zostać Królową, na Nią są zwrócone oczy dusz w otchłaniach będących, czekając wyzwolenia, ku Niej zwracają się serca sprawiedliwych i spojrzenia Proroków. „O córko, zdają się ku Niej wołać Adam, Ewa i Ojcowie św.,-o, córko, daj niebieskiemu posłowi odpowiedź, przyjmij Boskiego Syna, daj przyzwolenie swoje.” – „O Maryo, woła Augustyn święty w imieniu wszystkich narodów, wszystek świat Cię błaga i zaklina, abyś nie odmówiła, rodzaj ludzki wybrał Cię, jako zakładnika wiary swojej.” – „O, Bramo niebieska, otwórz się! O, Gwiazdo zaranna, zaświeć nad nocą naszą i oznajmij nam wschód Słońca sprawiedliwości. O, Panno, bądź Matką Boską; pocznij, zródź i daj nam naszego Emanuela!” Czeka Anioł na odpowiedź, i my o, Pani, czekamy na słowo zmiłowania twego, mówi św. Bernard, my pod wyrokiem potępienia jęczący. Oto Bóg daje do rąk Twoich cenę zbawienia naszego. Skoro zezwolisz, wnet zbawieni będziemy. I Bóg sam, jak upodobał piękność Twoją, tak pragnie zezwolenia Twego, przez które postanowił świat zbawić.

– Otwiera zlekka usta Najświętsza Panna i z całą pokora, pogodą i prostotą wymawia te słowa: „Oto ja służebnica Pańska i niech mi się stanie według słowa Twego.” To powiedziawszy, Najświętsza Panna otrzymała godność Matki Bożej, a przez to świat – zbawienie. „Zkąd zasłużyłam na tę łaskę? Oto ztąd jedynie, żem czuła i wiedziała, że jestem niczem i nic nie mam swego, i że nie pragnęłam chwały swojej, lecz tylko chwały Stwórcy i Dawcy mojego”, tak Matka Boża objawiła św. Brygidzie.

Zaledwie Najświętsza Panna wymówiła te słowa: Oto ja służebnica Pańska… Słowo Ciałem się stało. Syn Boży za sprawą Ducha Św. staje się człowiekiem w łonie przeczystej Dziewicy i w sposób tajemniczy przyjętą naturę ludzką od Maryi łączy ze swą Boską naturą w Jednej Boskiej osobie!… Cud nad cudami dokonany!… Bóg-Człowiek poczęty, a Marya Dziewica, nie tracąc niewinności, staje się prawdziwą Jego Matką!… Dokonała się tedy tajemnica, żadnym rozumem ludzkim nie pojęta: Panna stała się Matką, Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami! Przez to stań się stało się zbawienie świata, a „Marya wysłużyła Sobie pierwszeństwo i panowanie nad światem, i berło królewskie nad wszelkiem stworzeniem”.

Już założone na ziemi królestwo Boże, i odszedł od Maryi Anioł, ustępując miejsca Temu, od którego był posłany.

Na pamiątkę tej uroczystej chwili, na którą świat cały tyle wieków czekał, Kościół ustanowił uroczystość „Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny”, którą obchodzimy dnia 25 Marca t. j. na dziewięć miesięcy przed narodzeniem Pana Jezusa. Święty Augustyn wyraźnie mówi, że, według dawnej tradycyi, Wcielenie Syna Bożego nastąpiło tego dnia. Uroczystość Zwiastowania Najświętszej Panny sięga czasów Apostolskich. Święto Zwiastowania, pisze Benedykt XIV, papież, sięga tak dalekiej starożytności, że można sądzić, że źródło swoje wzięło w miłości i wdzięczności Matki Przenajświętszej względem Boga. Co rok obchodziła Ona sama z niewymowną pobożnością na pamiątkę dobrodziejstw Boskich, które w dniu tym na Nią i na cały rodzaj ludzki spłynęły. Apostołowie zaś, zapatrując się na ten dowód pobożnej wdzięczności w Matce Bożej, poczytali sobie za obowiązek naśladować tak święty przykład, a nawet nakazali, aby wielka tajemnica, w dniu tym zaszła, na całym świecie uroczyście obchodzoną była. Nadto na pamiątkę Wcielenia Bożego i na okazanie naszej serdecznej wdzięczności ku Maryi, dzwonią trzy razy dziennie na Anioł Pański. Kościół ubogacił tę modlitwę licznymi odpustami, którą na głos dzwonu kościelnego każdy pobożnie odmówić powinien.

Fragment z rozdziału VIII, „Żywot Najświętszej Maryi Panny”, ks. Walenty Załuski, Warszawa 1898r., str. 59-67.

lagloriadelasantisimavirgen.wordpress.com

.

.

_______

.

ZAPISKI Z KONFERENCYJ MAJOWYCH Ks. Zygmunta Goliana

ROZMYŚLANIA  NA KAŻDY DZIEŃ MAJA

DZIEŃ II – Jak wierzyła Maryja

(AUDIO)

.

_______

 .

.

Modlitwa do  Najświętszej  Panny

(Św. Bernarda).

 

Panno Najświętsza, którą Bóg szczególniejszą łaską obdarzył i za Matkę Jednorodzonemu Synowi Swemu  przeznaczył, wstaw się za nami do Pana naszego Jezusa. Za Twoją to sprawą Jezus Chrystus danym nam został, bądź więc przy Nim Obroną i Ucieczką naszą, o Maryo! Niech Twoja niepokalana czystość zatrze w oczach Jego szpetność przewrotności naszej; niech Twoja pokora i bezprzykładna uległość wyjedna nam przebaczenie pychy i wyniosłości naszej. Niech miłosierdzie Twoje  przebaczy wielkość grzechów naszych i wyjedna nam łaskę u Boga. Jesteś naszą Pośredniczką i Obronicielką; wyjednaj nam zatem łaskę i  przebaczenie u Syna Twojego Jezusa. 0 Panno pełna dobroci!  Panno osoblimszem  błogosławieństwem i łaskami bez miary obdarowana przez Boga, spraw, aby Syn Twój, który za  sprawą Twoją stał się uczestnikiem cierpień i nędzy tego ziemskiego padołu, przypuścił nas za pośrednictwem Twojem do uczestnictwa chwały i szczęścia, których  używa i używać będzie przez nieskończone wieki wieków.  Amen.

Na chwałę Maryi. Modlitwy i rozmyślania na uroczystości Najświętszej Maryi Panny. Mikołów-Warszawa 1904r. str. 19 – 20.

.

.

.

ANGELUS DOMINI – ANIOŁ PAŃSKI

.

_______

.

A.M. D. G., B. M. V.

.

____________________________________________________

O autorze: intix

Dzięki Panu Bogu... Polka. Na Ziemi Polskiej urodzona, narodowość polska. Sygnatariusz Aktu Konfederacji Gietrzwałdzkiej. Przeciwniczka fałszywego, ślepego posłuszeństwa i tzw. "świętego spokoju" - w każdej dziedzinie życia. Jednym z moich drogowskazów jest myśl św. Augustyna: "Gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu". Któż jak Bóg! https://i.pinimg.com/originals/25/81/e6/2581e6ab451156d7aca4b7199dac5cd1.jpg