Płonie katedra Notre Dame w Paryżu

Właśnie obserwuję ten pożar na ekranie TV. Wybuchł on około godz. 18:50 i trwa do tej pory [16.04.2019, godz. 21:30] czyli już prawie trzy godziny. Spalił się dach katedry i runęła czterdziestometrowa drewniana iglica, która była właśnie remontowana. Wydarzenie to relacjonowane jest na żywo {TUTAJ}. Czytamy:

„Płonie średniowieczna katedra Notre Dame w stolicy Francji Paryżu. Ogień widać z daleka. Runęła iglica kościoła, po chwili także dach nawy poprzecznej. Według rzecznika katedry płonie całe drewniane wnętrze i zapewne nie uda się go uratować.”.

Od razu przypomniałam sobie rok 1988, kiedy to miałam okazje zwiedzić katedrę. Największe wrażenie zrobiły na mnie przepiękne witraże. Mogę mieć jedynie nadzieję, że one w pożarze nie ucierpią. Taki pożar, w dodatku w Wielkim Tygodniu to fatalny znak dla Europy. Czuję się tak samo, jak 30 października 2016 r., kiedy to trzęsienie ziemi zniszczyło doszczętnie bazylikę św. Benedykta w Nursji. Ta ostatnia ma być odbudowana [{TUTAJ} i {TUTAJ}].

Oczywiście Notre Dame prawdopodobnie też zostanie odnowiona, ale część strat już jest nieodwracalna. Ten pożar – to zły znak dla chrześcijaństwa, Francji i całej Europy.

O autorze: elig