PiS nie wypowie konwencji Terezińskiej, nie będzie też specjalnej ustawy

Konwencja z Terezina, której sygnatariuszem nadal jest Polska nawiązuje wyraźnie do mienia bezspadkowego. „Deklaracja z Terezina (…) wzywa do zwrotu mienia bez ustanowionego spadkobiercy”. Na zapisach konwencji bazuje Ustawa 447 JUST, która obliguje Departament Stanu USA do wywierania nacisków na państwa, które zobowiązały się przestrzegania konwencji.

Tymczasem wychodząc naprzeciw żydowskim oczekiwaniom PiS nie wypowie konwencji Terezińskiej oraz nie uchwali odpowiedniej ustawy wykluczającej możliwość płacenia wymuszeń żydowskich. Potwierdził to szef gabinetu politycznego premiera Morawieckiego, minister Marek Suski:

Wydaje się, że nie są potrzebne żadne rozwiązania [ustawowe], bo ustawy innych krajów w Polsce nie obowiązują./ Radio Plus/

Marek Suski nie mówi prawdy, ponieważ ustawa amerykańska ‚obowiązuje’ w Polsce właśnie z powodu deklaracji Terezińskiej. Dopóki PiS nie wypowie deklaracji lub nie uchwali ustawy zakazującej realizacji owych roszczeń, USA i Żydzi będą mieć pretekst, aby domagać się ewidencji urojonej własności i ‚zwrotu’ w naturze lub w formie pieniężnej.

Gdyby nie obowiązująca Polskę deklaracja Terezińska, ustawa 447 byłaby bezprzedmiotowym, martwym zapisem, a tak jest narzędziem nacisku, które otrzymał Departament Stanu USA do wywierania presji. Gdyby politycy PiS posługiwali się logiką bazującą na prawie rzymskim, byli patriotami, już dawno wypowiedzieliby ową deklarację. Niestety, 4- letnia praktyka pokazuje coś zupełnie innego.

Projekt zakazujący realizacji roszczeń pod groźbą kary więzienia, autorstwa Kukiz’15, został złożony w Sejmie, lecz marszałek Kuchciński zdjął go z porządku obrad.

PiS wykonuje od 4 lat zalecenia konwencji Terezińskiej. Dowód.

___________________________________________________________________

Fot:Rafał Guz

O autorze: Redakcja