„Uschnięta” palma jako symbol polskiej lewicy

W sobotę, 1 czerwca 2019, mieszkańców Warszawy spotkała niespodzianka. Oto plastikowa palma na Rondzie de Gaulle’a zmieniła liście z zielonych na naturalne, ale zeschłe {TUTAJ}. Dokonała tego w nocy z piątku na sobotę ekipa z dźwigiem. Cały weekend zastanawiano się – co to ma znaczyć? Dziś, czyli w poniedziałek 3 czerwca, w portalu Warszawa.wyborcza.pl {TUTAJ}ukazał się wywiad z lewicową „artystką” Joanną Rajewską – twórczynią palmy. Czytamy w nim:

„Mateusz Kowalik: Co się stało z palmą?

Joanna Rajkowska: Wymieniliśmy sztuczne zielone liście na prawdziwe, ale martwe. Uśmiercenie palmy nastąpiło z okazji Światowego Dnia Środowiska. Projekt „Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich” przepoczwarza się i absorbuje różne energie. Tym razem to energia lęku o to, że jako gatunek zmierzamy na skraj przepaści. Unicestwiamy ekosystem, od którego zależy nasza egzystencja.”.

Na końcu rozmowy dowiedzieliśmy się, że za kilka tygodni zielone liście wrócą po tym, jak zostaną dokładnie wyczyszczone i odnowione. W portalu PRoto.pl stwierdzono, że:

„Warszawska palma na rondzie Charlesa de Gaulle’a umarła – zwisające liście instalacji artystycznej są od początku czerwca 2019 roku brunatne i wyschnięte. To element kampanii społecznej „Zielona Wstążka #DlaPlanety”, która ma zwracać uwagę na problemy zanieczyszczenia powietrza i zmian klimatycznych. (…) Pomysłodawcą uschniętej palmy jest Jarosław Wiewiórski z agencji Syrena Communications, która we współpracy z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie oraz artystką Joanną Rajkowską – autorką warszawskiej palmy, stojącej na rondzie de Gaulle’a od 2002 roku – odpowiada za wykonanie prac.” {TUTAJ}

To nie pierwszy raz, gdy pani Rajewska samowolnie decyduje o tym, co ma się znajdować w centrum Warszawy. Podczas Euro 2012 usunęła większość liści z palmy w proteście przeciw tej imprezie {TUTAJ}. Nie zostało to jednak dostrzeżone. Wszyscy myśleli, że liście zniszczył [jak zwykle] wiatr. W obecnym przypadku te zeschłe liście mają więcej sensu, choć innego, niż to się wydaje p.Rajewskiej. Są one wspaniałym symbolem obecnego stanu polskiej lewicy, jej jałowości i braku wartościowych idei.

Szczególnie wyraźnie pokazały to wyniki ostatnich wyborów do Europarlamentu. Polacy odrzucają LGBT oraz pseudo -nowoczesność. Wolą bronić tradycyjnych wartości.

O autorze: elig