PiS ws. zboczeńców gra z narodem w durnia

Szanowni Państwo

Która partia przez ostatnie kilka miesięcy nawoływała do obrony Polski przed agresywnymi środowiskami LGBT? Która partia nawoływała do obrony tradycyjnych wartości, takich jak nasza religia? Która partia w końcu, rękoma swojego organu propagandowego, wydrukowała nalepki z hasłem „Strefa Wolna od LGBT”? Kto w końcu krzyczał „wara od naszych dzieci”, albo, że „nie musimy stać pod tęczową flagą”?

Naród Białostocki, jako jeden z nielicznych w Polsce postanowił wziąć sobie to wszystko do serca. I zrobił wszystko co możliwe, by nie dopuścić w swoim mieście do obscenicznego marszu zboczeńców. Najpierw w formie pisemnej, prawnej, a gdy to nie poskutkowało, próbowano zablokować marsz w sposób fizyczny. Co na to władza PiS-owska? Nie tylko nie zdelegalizowała tego marszu, doprowadzając do bezpośredniego zagrożenia życia uczestników tych wydarzeń, ale postanowiła brutalnie spacyfikować tych, którzy siłą blokowali przemarsz osób LGBT.

Kogo zatem PiS-owska władza tak naprawdę broni? Czy nie tych, przed którymi miano ochronić dzieci?

Jeśli PiS chce rzeczywiście walczyć z ideologią LGBT niech przestanie o tym tylko gadać, albo bawić się w durne nalepki. Ideologię LGBT można zwalczyć tylko poprzez uchwalenie ustawy zakazującej propagandy homoseksualnej, dzięki której za nielegalne by uznano marsze sodomitów albo wycieczki tzw. „seksedukatorów” do szkół. PiS ma ku temu pełne poparcie społeczne oraz większość w sejmie, senacie oraz Prezydenta. Z dziwnych przyczyn jednak tego nie robi.

A może chodzi o to, żeby nie zapobiegać zagrożeniom, a „gonić króliczka”? Stworzyć czarnego luda, podobnie, jak w 2015 roku, gdy tę rolę spełniali tzw. uchodźcy. I na ich plecach wybić się politycznie, umocnić swoje wyborcze notowania? Jeśli tak, jest to nie tylko niemoralne, ale i niebezpieczne. Ciągłe podgrzewanie w mediach rządowych tematu LGBT, oby nie doprowadziła kiedyś do tragedii, której na szczęście tym razem udało się uniknąć w Białymstoku.

O autorze: Migorr

Jestem równolatkiem tworu zwanego "Trzecią Rzeczpospolitą". Moje marzenie: Aby jej kres, którego konsekwencją będzie budowa Wolnej Polski nastąpił jeszcze za mojego życia.