Antykatolicka furia w natarciu

Dominika Kulczyńska: kolejna nieszczęśnica, która poważyła się szydzić z Matki Boga https://wpolityce.pl/polityka/456572-jest-doniesienie-do-prokuratury-na-profanacje-matki-bozej

Nie widzę innej drogi, jak napisać tu o tym, na tym oddanym Bogu forum, by choć trochę zadośćuczynić Matce Bożej za tę ohydę, która kolejny raz Ją w Polsce obraża. Ofiaruję też najbliższe Komunie Św. w intencji wynagrodzenia za te potworne grzechy czynione przeciw Niej, Jej Synowi i innym Osobom Bożym przez wykolejone pokolenie potwarców, lubieżników, szumowin, które wylęgło się w Polsce, zwłaszcza w ostatnich latach, z tego roju szerszeni zasiedlanych nad Wisłą od pokoleń a zwłaszcza po 1945 r., aby zniszczyć genotyp rodu oddanego pod królewskie władanie Maryi i zatruć go ich przeklętym nasieniem.

Oto kolejny popis ich możliwości. Nieszczęsne dziewczę z kółkiem w nosie – ile ona ma latek? Osiemnaście? może mniej. Kto ją wychował? kto ją dał na takie zatracenie? Ona – upojona pseudo wolnością „słodkiego ptaka młodości” – choć to jest raczej smród wykolejenia się w kloakę – nie wie, że leci w dół i nie ma już dla niej ratunku, chyba że, póki jeszcze czas, bo Bóg nie pozwoli długo szydzić z Siebie, padnie na kolana – wątpię, czy to zrobi – i zapłacze głośno – raczej się na to nie zanosi – krzycząc „Boże, wybacz mi, bo zgrzeszyłam, de profundis ego te clamavi”.

Nie chcę tu cytować jej lubieżnych wyczynów, mających wyszydzić cześć Najświętszej Marii Panny. Ku informacji i przestrodze – link zamieszczam pod zdjęciem. Patrząc na to, rzeczywiście przychodzi na myśl, że już nie ma ratunku dla Polaków, skoro wydają z siebie takie dziecięce monstra – do tego śliczne, powabne, jak tylko kosmaty potrafi nadać swym demonom. I że za to wszystko czeka nas ciężki bat Boży, jak przepowiedziano w niejednych Orędziach: jedyna droga ratunku dla naszego narodu, przeznaczonego szczególnym Bożym planem do służby Maryi i Bogu, by dojść mogło do wyplenienia nawiezionego brudu, wrośniętego w naszą tkankę duchową przez pokolenia tak głęboko, że stał się jakby nasz własny, i plugastwa obcego nie odróżnisz od plugastwa zaszczepionego w sercach również polskich dzieci, skądinąd chodzących do Kościoła i nawet przyjmujących sakramenty.

Czeka nas niebawem głębokie i bolesne Oczyszczenie – co również zgodnie zapowiadają Orędzia – przeprowadzone wedle Wiedzy Bożej, bo już tylko On potrafi odróżnić owce od poprzebieranych kozłów i wilków. Innej drogi nie ma; widać to po narastającej w szalonym tempie anty-Chrystusowej i ant-Maryjnej furii w tym narodzie, i po braku na nią adekwatnej reakcji kompletnie obezwładnionego Episkopatu – czyli, podobno, zgromadzenia pasterzy przeznaczonych do obrony wiernych przed wilkami – jakby wszyscy naraz zasnęli lub stracili rozum (jeden z wielu przykładów: biskup Długosz urządzający piknik w kościele i zapraszający panie do tanga

– a także serii pozornych przeciwdziałań władz państwowych, też nie od dziś wysługujących się duchowym zaborcom Polski.

Sanctus, Sanctus, Sanctus…

pleni sunt caeli et terra gloria Tua…

Libera nos, Domine.

26.07.19
Pokutujący Łotr

O autorze: Pokutujący Łotr